150 km/h na autostradzie? Resort infrastruktury analizuje zmiany przepisów
Polska sieć dróg szybkiego ruchu może przejść istotną reformę. Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak potwierdził, że wewnątrz resortu toczy się dyskusja nad podniesieniem dopuszczalnej prędkości na autostradach do 150 km/h, co oznaczałoby wprowadzenie najwyższego limitu prędkości w Europie.
Podczas porannej rozmowy w RMF FM szef resortu infrastruktury ujawnił, że eksperci ministerstwa pracują nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi prędkości dopuszczalnej. Głównym punktem analiz jest prośba kierowców o dostosowanie przepisów do coraz nowocześniejszej infrastruktury. Dariusz Klimczak zaznaczył, że ewentualne zmiany nie dotyczyłyby całej sieci, lecz konkretnych, najlepiej przygotowanych technicznie odcinków. Choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, resort nie wyklucza, że na wybranych trasach legalnie dociśniemy gazu.
Nowy standard na trzech pasach
Koncepcja podniesienia limitu do 150 km/h koncentruje się przede wszystkim na odcinkach autostrad wyposażonych w trzy pasy ruchu w jednym kierunku. Minister argumentuje, że taki układ drogi znacząco podnosi komfort i płynność jazdy, co daje przestrzeń do debaty o wyższej prędkości.
Resort chce opierać swoje działania na rzetelnych badaniach, sprawdzając, czy nowoczesny profil drogi i zaawansowane systemy zarządzania ruchem pozwolą na bezpieczne przemieszczanie się z prędkością o 10 km/h wyższą niż obecnie. Ważnym argumentem zwolenników zmian jest fakt, że polskie trasy należą do najmłodszych w Unii Europejskiej, a ich parametry techniczne często wyprzedzają standardy zachodnie.
Złoty środek między komfortem a statystykami
Od 2019 roku liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach spadła o rekordowe 33–35%, co otwiera drzwi do dyskusji o poprawie komfortu kierowców bez drastycznego ryzyka pogorszenia tych statystyk. Dariusz Klimczak podkreśla jednak, że każda zmiana musi być poparta konkretnymi danymi, aby nie zaprzepaścić wypracowanego w ostatnich latach postępu. Resort przygląda się rozwiązaniom z innych krajów, w tym niedawnym decyzjom Czechów, którzy na wybranych fragmentach autostrad również testują wyższe limity.
Doświadczenia z przeszłości punktem odniesienia
Prace nad nowymi przepisami uwzględniają również kontekst historyczny i głosy ekspertów ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Specjaliści przypominają rok 2011, kiedy ostatni raz podniesiono limity na autostradach do 140 km/h. Wówczas zmiana ta zbiegła się w czasie ze wzrostem liczby wypadków, co dla wielu analityków pozostaje przestrogą przed zbyt gwałtownymi ruchami legislacyjnymi.
Obecnie jednak sytuacja na drogach jest inna – dysponujemy znacznie nowocześniejszym parkiem maszynowym oraz bardziej rygorystycznym taryfikatorem mandatów, który skutecznie studzi zapędy najbardziej brawurowych kierowców. Ostateczny kształt przepisów w 2026 roku będzie zatem połączeniem dążenia do wyższego komfortu i krótszego czasu podróży z utrzymaniem trendu spadkowego w statystykach wypadkowych.