44 procent Polaków oszukanych przy zakupie auta. Nowe dane CARFAX z rynku wtórnego
Blisko połowa nabywców pojazdów używanych w Polsce deklaruje, że została oszukana podczas transakcji. Choć aż 65% kupujących otwarcie przyznaje się do silnych obaw przed nieuczciwymi praktykami, niemal co dwunasty Polak w ogóle nie weryfikuje przeszłości samochodu przed jego zakupem.
Najnowsze badanie przeprowadzone przez CARFAX w marcu 2026 roku rzuca nowe światło na kondycję polskiego rynku wtórnego. Wynika z niego, że poczucie bezpieczeństwa wśród konsumentów jest znikome, ponieważ jedynie 6% ankietowanych deklaruje całkowity brak obaw podczas wyboru auta z drugiej ręki. Pozostała część rynku dzieli się na osoby o umiarkowanym niepokoju (29%) oraz grupę zdecydowanej większości (65%), która transakcję z drugiej ręki postrzega jako wysokie ryzyko. Statystyki znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości – aż 44% osób, które w ostatnim roku kupiły samochód lub planują to zrobić, zetknęło się już z oszustwem ze strony sprzedających.
Bilans nadużyć na polskim rynku
Skala oszustw na rynku wtórnym jest podzielona na nadużycia o różnym ciężarze gatunkowym. Poważnych przestępstw doświadczyło 16% badanych. W tej grupie dominują fałszywe ogłoszenia, celowe ukrywanie obciążeń prawnych i zastawów na pojeździe oraz manipulacje licznikiem przebiegu. Odnotowano także próby sprzedaży aut pochodzących z kradzieży lub posiadających sklonowany numer VIN.
Znacznie szersza jest skala drobnych uchybień, z którymi spotkało się 28% badanych. Dotyczą one głównie zaniżania przebiegu o niewielkie wartości oraz tuszowania drobnych uszkodzeń blacharskich, które co prawda nie wpływają bezpośrednio na bezpieczeństwo, ale rzutują na cenę transakcji.
Problem wynika w dużej mierze ze struktury polskiego parku maszynowego, w którym dominują auta importowane z Europy Zachodniej. Robert Lewandowski z CARFAX Polska wskazuje, że rozproszona dokumentacja zagraniczna ułatwia handlarzom ukrywanie wad. Brak ciągłości w historii serwisowej i technicznej sprawia, że kupujący często musi polegać wyłącznie na zapewnieniach sprzedawcy, co w 56% przypadków kończy się brakiem kontaktu z oszustwem, jednak dla pozostałych staje się początkiem problemów technicznych i finansowych.
Pułapka klonowania i konsekwencje prawne
Jednym z najbardziej niebezpiecznych zjawisk w 2026 roku jest tzw. klonowanie tożsamości pojazdu. Proceder ten polega na kopiowaniu legalnej dokumentacji i numerów VIN z autentycznych samochodów w celu zalegalizowania pojazdów kradzionych. Przestępcy coraz częściej wyłudzają skany dowodów rejestracyjnych od osób prywatnych wystawiających swoje auta na portalach ogłoszeniowych. Skutki zakupu "klona" mogą być katastrofalne, o czym świadczy głośna sprawa wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, który stracił 100 tysięcy złotych po zakupie auta o nielegalnym statusie. Nowy nabywca w takiej sytuacji naraża się nie tylko na stratę pieniędzy, ale również na zarzuty prokuratorskie dotyczące przestępstwa.
Mimo tego, świadomość konieczności sprawdzania historii używanego auta nie jest powszechna wśród kierowców. Choć ponad 70% ankietowanych deklaruje, że przed kolejnym zakupem zamierza sprawdzić raport historii pojazdu oraz dowód własności, to aż 8% respondentów przyznaje, że nie planuje żadnej weryfikacji. To właśnie ta grupa kierowców jest najbardziej narażona na przejęcie ukrytych kosztów napraw wynikających z rzeczywistego zużycia podzespołów, które wychodzą na jaw dopiero po pierwszej wizycie w serwisie.
Fot: Envato