Autopilot niebawem w opcjonalnym wyposażeniu aut?
Choć do tej pory funkcję "Autopilot" znaliśmy przede wszystkim z filmów science-fiction o podróżach po kosmosie, już niedługo możemy ujrzeć ją w naszych samochodach.
Dowodem na to może być zaprezentowana właśnie przez Volkswagena technologia TAP. Pod tymi trzema literami kryje się tzw. tymczasowy autopilot, który umożliwia jazdę bez poruszania kierownicą czy naciskania pedałów, ale jednocześnie wymagający stałego monitorowania sytuacji przez prowadzącego (aby zareagować w razie niebezpiecznej sytuacji).
Jak działa TAP? Wykorzystuje on adaptacyjny tempomat do poruszania się z określoną prędkością, hamowania przed przeszkodami, jak i zakrętami, a dzięki systemowi Lane Assist jest w stanie utrzymywać kurs jazdy na określonym pasie ruchu. Całość działa do prędkości aż 130 km/h.
Warto podkreślić, że choć już wcześniej powstawały technologie pozwalające na jazdę autem bez prowadzenia go, TAP jest od nich znacznie prostszy konstrukcyjnie. Kamery, radar czy czujniki ultradźwiękowe to elementy, które stosowane są w autach już teraz. To pozwala mniemać, że autopilota ujrzymy w autach koncernu VW Group w ciągu kilku najbliższych lat.