Chińskie samochody oficjalnie nie wjadą do jednostek wojskowych. Pekin mówi o "nadużywaniu bezpieczeństwa"
Samochody wyprodukowane w Chinach otrzymały całkowity zakaz wjazdu na obszar chronionych obiektów wojskowych. Decyzja Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wynika z obaw o bezpieczeństwo danych oraz ryzyko szpiegostwa ze strony inteligentnych systemów montowanych w nowoczesnych autach. Jeszcze miesiąc temu kwestia ta była w sferze analiz i planów, budząc natychmiastowy sprzeciw chińskiej dyplomacji.
Aktualizacja z dnia 18.02.2026: We wtorek wieczorem Sztab Generalny Wojska Polskiego (SGWP) potwierdził wdrożenie nowych restrykcji. Pułkownik Marek Pietrzak, rzecznik SGWP, poinformował, że decyzja jest bezpośrednim efektem analizy ryzyka dotyczącej głębokiej integracji systemów cyfrowych w nowoczesnych autach. Wojsko uznało, że potencjał do niekontrolowanego gromadzenia i przesyłania danych przez oprogramowanie chińskiej produkcji stanowi zbyt duże zagrożenie dla bezpieczeństwa operacyjnego armii.
Koniec z parowaniem telefonów i wjazdem za szlaban
Wprowadzone przepisy okazują się znacznie szersze, niż początkowo zakładano. Nowe regulacje zmuszają dowódców poszczególnych jednostek do zorganizowania alternatywnych miejsc postojowych poza ogrodzeniem obiektów wojskowych, ponieważ chińskie samochody nie mogą już zatrzymywać się nawet na dotychczasowych parkingach buforowych przylegających do koszar.
Równie rygorystycznie potraktowano kwestię cyfrowej łączności. Żołnierze i pracownicy cywilni otrzymali bezwzględny zakaz parowania służbowych telefonów oraz innych wojskowych nośników danych z pokładowymi systemami multimedialnymi samochodów, co ma wyeliminować ryzyko wycieku wrażliwych informacji do serwerów producentów.
Warto zaznaczyć, że armia nie ograniczyła się jedynie do marek pochodzących z Chin. Restrykcje objęły wszystkie pojazdy mechaniczne dysponujące fabrycznym lub dodatkowym osprzętem umożliwiającym nagrywanie obrazu, dźwięku oraz precyzyjną lokalizację. Takie auta mogą przebywać na terenie jednostek wojskowych wyłącznie pod warunkiem trwałego wyłączenia funkcji i zastosowania środków prewencyjnych określonych przez ochronę obiektu.
Jednocześnie polskie wojsko wprowadziło pewne wyłączenia, aby nie paraliżować pracy instytucji publicznych. Zakazy nie obejmują zatem obiektów powszechnie dostępnych, takich jak przychodnie czy szpitale wojskowe, a także pojazdów ratowniczych oraz sprzętu będącego na bezpośrednim wyposażeniu armii.
Działania te są kontynuacją polityki bezpieczeństwa wdrażanej przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), która już w 2025 roku wydała wytyczne ostrzegające przed zagrożeniami płynącymi z użytkowania urządzeń chińskiej produkcji.
Samochód czy mobilne narzędzie inwigilacji?
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę, że współczesne samochody to w praktyce "komputery na kołach". Wyposażone w zaawansowane zestawy kamer, lidary, mikrofony i stałe połączenie z Internetem, gromadzą ogromne ilości danych.
W raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) wskazano, że ekspansja inteligentnych pojazdów z Chin rodzi realne ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego. Analitycy ostrzegają, że w niepowołanych rękach dane te mogą posłużyć do tworzenia precyzyjnych map 3D infrastruktury krytycznej i wojskowej, a także do monitorowania rutyny i lokalizacji żołnierzy oraz kadry dowódczej. W skrajnych scenariuszach rozważa się nawet ryzyko zdalnego przejęcia kontroli nad pojazdem.
Podobne obawy pojawiły się w innych krajach. Wielka Brytania wprowadziła już swoje restrykcje, a w 2025 roku Izrael zdecydował o wycofaniu chińskich aut z floty leasingowej dla oficerów. Co ciekawe, problem ten dotyczy również zachodnich marek – znane są przypadki, gdy żołnierzom odmawiano wjazdu autami marki Tesla, której tryb "Sentry" (wartownika) nagrywa otoczenie nawet w czasie postoju.
Reakcja Chin: "to nadużycie"
Na doniesienia z Warszawy o możliwym wprowadzeniu restrykcji już miesiąc temu zareagowało chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik resortu, Guo Jiakun, podczas briefingu prasowego skrytykował plany MON, stwierdzając, że "należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego".
Warto jednak zauważyć, że Chiny stosują analogiczną politykę u siebie. Od 2021 roku władze w Pekinie konsekwentnie ograniczają wjazd samochodów marki Tesla na tereny wojskowe i do dzielnic rządowych, argumentując to dokładnie tymi samymi obawami o szpiegostwo, jakie teraz podnosi strona polska.