Czarne chmury nad majówką. Shell ostrzega: kierowcy mogą zderzyć się z brakami paliw
Szef paliwowego giganta Shell, Wael Sawan, alarmuje: paraliż transportu morskiego w Cieśninie Ormuz i eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie uderzą w europejskie stacje benzynowe w ciągu najbliższych tygodni. Problemy z dostępnością diesla i benzyny mogą zbiec się w czasie z początkiem sezonu majówkowych wyjazdów.
Podczas trwającej w Houston konferencji CERAWeek, dyrektor generalny koncernu Shell przedstawił prognozy dla Starego Kontynentu. Według Sawana, fala kryzysu energetycznego, która w pierwszej kolejności dotknęła kraje Azji Południowej, nieuchronnie przesuwa się na zachód. Po uderzeniu w rynki azjatyckie w kwietniu, kolejnym przystankiem na mapie niedoborów paliwowych ma być Europa.
Sytuacja ta jest bezpośrednim następstwem trwającego od 28 lutego 2026 roku konfliktu na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do niemal całkowitego zablokowania żeglugi przez strategiczną Cieśninę Ormuz.
Diesel i benzyna pod znakiem zapytania
Problemy logistyczne uderzą kolejno w poszczególne sektory transportu. W pierwszej kolejności zakłócenia odczuła branża lotnicza ze względu na braki paliwa typu Jet. Eksperci Shella przewidują jednak, że w najbliższym czasie kryzys rozleje się na rynek transportu kołowego. Najpierw spodziewane są trudności z zaopatrzeniem w olej napędowy, a następnie w benzynę. Moment ten jest wyjątkowo niefortunny dla kierowców, ponieważ szczyt niedoborów przypada na przełom kwietnia i maja, czyli okres zwiększonego zapotrzebowania na paliwa w związku z wiosenno-letnimi podróżami. Scenariusz ten potwierdza niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche, wskazując, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie uniemożliwi utrzymanie stabilności dostaw w głąb Europy.
Logistyka w cieniu wielkiej polityki
W obliczu jednych z największych w historii zakłóceń na rynku ropy, o których informuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), koncerny i rządy intensywnie szukają alternatyw. Shell koncentruje obecnie swoją uwagę na Ameryce Południowej, licząc na odblokowanie potencjału wydobywczego Wenezueli. Koncern podpisał już wstępne porozumienie z tamtejszym rządem i wraz z amerykańskim Chevronem przygotowuje się do inwestycji sięgającej 100 miliardów dolarów w wydobycie ropy i gazu przy wsparciu administracji Donalda Trumpa.
Równocześnie prezydent USA sugeruje przełom w relacjach z Iranem, ogłaszając pierwsze sukcesy w rozmowach o zakończeniu działań wojennych. Na ten moment Teheran jednak nie potwierdza tych doniesień.
Fot: Envato