Diesel po 8 zł? Donald Tusk: „W rezerwie mamy kilka mechanizmów”
Ceny paliw na polskich stacjach gwałtownie rosną, a analitycy zapowiadają przebicie bariery 8 zł za litr oleju napędowego w najbliższych dniach. Premier Donald Tusk potwierdził, że rząd rozważa obniżkę podatku VAT na paliwa, choć ostateczna decyzja zależy od trwałości konfliktu na Bliskim Wschodzie i ewentualnej dalszej blokady Cieśniny Ormuz.
Według najnowszych prognoz e-petrol.pl, między 16 a 22 marca kierowcy muszą przygotować się na spore wydatki. Cena oleju napędowego ma wzrosnąć do przedziału 7,77–8,01 zł za litr, a benzyna Pb98 może kosztować nawet 7,45 zł. Głównym powodem wzrostów jest wojna w Iranie, która od 28 lutego paraliżuje dostawy ropy i drastycznie podnosi koszty surowca na światowych giełdach. Polska, odcięta sankcjami od paliw z Rosji, musi szukać alternatyw w regionie, który stał się centrum globalnego kryzysu.
Premier o "potężnym kryzysie" i blokadzie Ormuz
Donald Tusk, pytany o wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na stabilność gospodarczą, nie ukrywa powagi sytuacji. Premier podkreślił, że obecne napięcia to nie tylko ryzyko, ale realny wstrząs dla rynków. Najważniejszym czynnikiem dla polskich cen paliw będzie drożność strategicznych szlaków morskich.
– W najbliższych dniach będziemy widzieli, jak się konflikt rozwija. Czy rzeczywiście zapowiedzi Iranu, że Cieśnina Ormuz zostanie zablokowana na amen, czy one się sprawdzą, czy nie – mówi premier Donald Tusk.
Pytany o konkretne kroki, jakie podejmie władza w celu ochrony portfeli polskich kierowców, premier zaznaczył, że rząd nie pozostaje bierny, ale musi działać z rozwagą.
– Tak, w rezerwie mamy kilka mechanizmów, ale muszę być tutaj ostrożnie odpowiedzialny, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Na pewno zrobimy wszystko w sposób odpowiedzialny, żeby jakoś ograniczać negatywne konsekwencje – dodaje premier.
Obniżka VAT jako wariant ratunkowy
Jednym z najczęściej przywoływanych rozwiązań jest powrót do preferencyjnych stawek VAT na paliwa. Premier Tusk potwierdził, że taka opcja znajduje się na stole, choć jest traktowana jako rozwiązanie nadzwyczajne, uzależnione od czasu trwania wojny.
– Oczywiście ten wariant trzymamy na wypadek, gdyby ta wojna miała potrwać dłużej. Rzeczywiście sytuacja jest wyjątkowa. Mamy ciągle uzasadnioną sankcjami blokadę na paliwa z Rosji i największa alternatywa dla paliw z Rosji, czyli cały Bliski Wschód, jest ogarnięty wojną, więc sytuacja jest dość dramatyczna – mówi premier Donald Tusk.
Na ten moment głównym narzędziem amortyzującym są działania Orlenu, który obniżył marże i wprowadził specjalne programy lojalnościowe, by zrekompensować wzrosty cen hurtowych.
Fot: Kancelaria Premiera, flickr.com