Drugie życie zakładów w Raciborzu. Jelcz rusza z montażem pojazdów dla polskiej armii
Legendarna marka Jelcz, kojarzona przede wszystkim z potężnymi ciężarówkami dla wojska czy też słynnym PRL-owskim autobusem "ogórkiem", zyskała nową przestrzeń produkcyjną. W dawnym zakładzie Rafako w Raciborzu, funkcjonującym obecnie pod nazwą RFK, ruszył montaż pojazdów i komponentów dla polskiej armii. To przełomowy moment dla regionu, który zamiast zapowiadanej likwidacji przemysłowego giganta i utraty miejsc pracy, doczekał się transformacji w kierunku motoryzacji obronnej.
Sytuacja zakładów w Raciborzu przez długi czas budziła niepokój pracowników i lokalnej społeczności. Problemy finansowe dawnego Rafako stawiały pod znakiem zapytania przyszłość tysięcy osób zatrudnionych w zakładach oraz ogromnej infrastruktury przemysłowej. Rozwiązaniem okazała się zmiana profilu działalności i włączenie spółki w łańcuch dostaw polskiego sektora zbrojeniowego. Jak potwierdził Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, w zakładzie pracuje już pierwsza grupa 60 osób, a do firmy spływają kolejne zamówienia, które mają zapewnić stabilność operacyjną na najbliższe lata.
Nowy kierunek: od energetyki do ciężarówek
Przemiana Rafako to klasyczny przykład strategii "dual use", czyli wykorzystania kompetencji przemysłowych do produkcji o przeznaczeniu zarówno cywilnym, jak i wojskowym. W Raciborzu nacisk położono na współpracę z marką Jelcz, której zapotrzebowanie na produkcję gwałtownie wzrosło w związku z modernizacją polskiej armii. Wykorzystanie istniejącej już infrastruktury dawnego Rafako pozwala zatem na szybsze skalowanie produkcji, co jest niezwykle ważne w obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej i konieczności terminowych dostaw podwozi pod specjalistyczne zabudowy.
Według zapowiedzi prezesa ARP, projekt ten ma charakter czysto inwestycyjny i rozwojowy, a nowa fabryka Jelcza może być gotowa do pełnego użytku w ciągu najbliższych dwóch lat.
Jelcz – od „Ogórka” po fundamenty tarczy rakietowej
Historia marki Jelcz to ponad siedem dekad ewolucji polskiej myśli technicznej, która swój początek miała w 1952 roku na terenie dawnych zakładów zbrojeniowych w Jelczu-Laskowicach. Przez większość swojej działalności przedsiębiorstwo było jednym z filarów polskiego transportu, produkując tysiące autobusów i samochodów ciężarowych. To tutaj powstawały kultowe konstrukcje, od pionierskiej "Stonki", przez licencyjne modele oparte na technologii Skody i francuskiego Berlieta, aż po nowoczesne autobusy miejskie. Choć produkcja pojazdów pasażerskich została zakończona w 2008 roku, marka nie zniknęła z rynku, a przeszła na stronę sektora obronnego.
Obecnie Jelcz, działający w strukturach Polskiej Grupy Zbrojeniowej jako spółka należąca do Huty Stalowa Wola, pełni rolę dostawcy podwozi dla Wojska Polskiego. Specjalistyczne pojazdy średniej i dużej ładowności, takie jak model 442.32 czy wieloosiowe platformy serii 800, stanowią bazę dla najważniejszych programów modernizacyjnych armii, w tym systemów Wisła, Narew oraz wyrzutni rakietowych Langusta. Dzisiejsza działalność firmy pokazuje, że marka z Dolnego Śląska skutecznie odnalazła swoją niszę, stając się fundamentem mobilności narodowego systemu obrony.
Śląsk jako strategiczne zaplecze logistyczne
Reaktywacja zakładu w Raciborzu i zmiana w kierunku motoryzacji to tylko jeden z elementów szerszego planu modernizacji gospodarczej regionu. Nowoczesne zakłady produkcyjne, takie jak RFK w Raciborzu, mają stanowić naturalne zaplecze techniczne dla firm operujących na styku logistyki i transportu ciężkiego.
Dla branży motoryzacyjnej to sygnał, że polski przemysł ciężarowy, mimo że dziś skupiony głównie na zamówieniach rządowych, odbudowuje swój potencjał wytwórczy i kadrowy, co w przyszłości może zaowocować również nowymi rozwiązaniami dla sektora cywilnego.
Fot: Polska Grupa Zbrojeniowa SA