Duże utrudnienia na A4 przed granicą w Zgorzelcu. Niemcy przedłużają kontrole o kolejne pół roku
Kierowcy podróżujący autostradą A4 w stronę Niemiec muszą uzbroić się w sporą cierpliwość. Przed przejściem granicznym w Zgorzelcu utworzył się we wtorek rano siedmiokilometrowy korek, a niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych właśnie ogłosiło decyzję o utrzymaniu kontroli granicznych przez następne sześć miesięcy.
Wtorek na dolnośląskim odcinku autostrady A4 upływa pod znakiem poważnych problemów z płynnością ruchu. Jak informuje dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), między węzłami Zgorzelec a Godzieszów utworzył się zator, który w godzinach porannych osiągnął długość 7 kilometrów. Sytuacja dotyczy nitki prowadzącej w stronę polsko-niemieckiego przejścia granicznego.
Głównym powodem spowolnienia jest kumulacja bardzo dużego natężenia ruchu oraz trwające kontrole prowadzone przez służby po niemieckiej stronie granicy. Kierowcy o sytuacji na trasie są informowani na bieżąco za pośrednictwem tablic zmiennej treści ustawionych nad autostradą, a służby drogowe stale monitorują rozwój wydarzeń.
Niemiecki rząd przedłuża kontrole o kolejne miesiące
Problemy z płynnością przejazdu przez zachodnią granicę niestety nie skończą się wraz z rozładowaniem dzisiejszego korka. Niemiecki minister spraw wewnętrznych, Alexander Dobrindt, zapowiedział w najnowszym wywiadzie, że Berlin zdecydował o przedłużeniu kontroli na granicach lądowych o kolejne pół roku. Nowy termin obowiązywania tych przepisów ma upłynąć dopiero w połowie września 2026 roku.
Decyzja ta dotyczy wszystkich granic lądowych Niemiec, w tym tej z Polską. Zgodnie z zapowiedziami, dokumenty w tej sprawie zostały już przekazane do Komisji Europejskiej. Minister Dobrindt podkreślił, że utrzymanie nadzoru granicznego jest istotnym elementem aktualnej reorganizacji niemieckiej polityki migracyjnej.
Wyrywkowe kontrole i obowiązki dla podróżnych
Kontrole na granicach z Polską, Czechami i Szwajcarią trwają nieprzerwanie od października 2023 roku. Ich oficjalnym celem jest walka z nielegalną migracją oraz rozbijanie grup zajmujących się przemytem ludzi. Dla kierowcy oznacza to konieczność liczenia się z nagłymi przestojami, które dotykają nie tylko turystów, ale przede wszystkim osoby codziennie dojeżdżające do pracy za granicę oraz branżę transportową.
Warto pamiętać, że mimo przynależności Polski i Niemiec do strefy Schengen, w obecnej sytuacji każdy uczestnik ruchu przekraczający granicę ma obowiązek posiadania przy sobie ważnego dokumentu tożsamości – dowodu osobistego lub paszportu. Niemieckie służby przeprowadzają kontrole w sposób wyrywkowy, co sprawia, że czas oczekiwania na przejazd jest trudny do przewidzenia i może gwałtownie wzrosnąć w godzinach szczytu komunikacyjnego.