Izera ma problemy. Prezes rezygnuje, a rozmowy z Chinami utknęły w martwym punkcie
Tomasz Kędzierski zrezygnował z kierowania spółką odpowiedzialną za polski projekt elektromobilności. Jego odejście następuje w krytycznym momencie negocjacji o finansowanie z KPO oraz poszukiwań strategicznego partnera, bez którego fabryka w Jaworznie może nigdy nie powstać.
Tomasz Kędzierski, pełniący funkcję prezesa ElectroMobility Poland od września 2024 roku, złożył rezygnację ze skutkiem na dzień 15 marca. Nieoficjalne informacje wskazują na brak politycznego porozumienia co do dalszych losów inwestycji oraz niewystarczające wsparcie ze strony Ministerstwa Aktywów Państwowych.
W miejsce prezesa do zarządu wszedł Cyprian Gronkiewicz, dotychczasowy dyrektor ds. uruchomienia produkcji, związany z firmą od 2019 roku. Jego awans ma ratować operacyjną stronę projektu, jednak bez politycznego zielonego światła dla inwestycji, los fabryki na Śląsku pozostaje niepewny.
Ostatnie dwa tygodnie na ratowanie 4,5 miliarda złotych
Projekt polskiego samochodu elektrycznego Izera został ostatecznie porzucony na rzecz koncepcji hubu produkcyjno-rozwojowego. Plan zakłada, że w Jaworznie powstanie fabryka współdzielona z globalnym producentem, co miałoby obniżyć koszty inwestycji o około 2 mld euro.
Największym problemem na obecną chwilę pozostaje harmonogram. Do 31 marca 2026 roku ElectroMobility Poland musi sfinalizować umowę inwestycyjną z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Jeśli dokumenty nie zostaną podpisane w terminie, gigantyczne dofinansowanie o wartości 4,5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) przeznaczone na polską elektromobilność może zostać bezpowrotnie utracone.
Problem z partnerem technologicznym z Chin
Największym wyzwaniem dla spółki pozostaje znalezienie strategicznego partnera, który dostarczy technologię. Po wycofaniu się z rozmów koncernu Geely jesienią 2025 roku, głównym kandydatem stało się chińskie Chery, właściciel marek Omoda i Jaecoo.
Decyzję blokują jednak uwarunkowania geopolityczne oraz negatywne rekomendacje części służb państwowych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jednocześnie wprowadzenie unijnego Industrial Accelerator Act dodatkowo komplikuje sytuację, wymuszając na projekcie wykazanie wysokiego poziomu lokalnego wkładu przemysłowego, co bez wsparcia globalnego gracza jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia.
Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun przyznał, że wybór partnera nie jest obecnie oczywisty, co dla regionu oznacza dalsze zamrożenie prac na przygotowanym terenie w Jaworznie, a być może nawet całkowite porzucenie projektu w przypadku dalszych problemów.
Fot: ElectroMobility Poland