Koniec z progami zwalniającymi na każdej drodze? Resort zapowiada zmiany
Progi zwalniające nie powinny być automatyczną odpowiedzią na kierowców przekraczających prędkość. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że zarządcy dróg powinni najpierw sprawdzić, czy ten sam efekt można osiągnąć przez zmianę organizacji ruchu lub geometrii jezdni.
Resort przygotowuje też zmiany przepisów, które mają ograniczyć potrzebę stosowania progów zwalniających.
Próg zwalniający ma być ostatecznością
Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że próg zwalniający nie powinien być pierwszym rozwiązaniem wybieranym przez zarządcę drogi. Takie urządzenie powinno być stosowane dopiero wtedy, gdy inne, mniej ingerujące sposoby uspokojenia ruchu okażą się niemożliwe albo nieskuteczne.
Zanim zapadnie decyzja o montażu progu, zarządca powinien przeanalizować inne możliwości, takie jak:
- wyniesione przejście dla pieszych,
- odpowiednie oznakowanie,
- zwężenie jezdni,
- zmiana jej przebiegu,
- wyspa kanalizująca ruch.
Resort podkreśla jednocześnie, że właściwie zaprojektowany i utrzymany próg zwalniający nie powinien powodować uszkodzeń samochodów. Nie oznacza to jednak, że takie konstrukcje powinny być stosowane bez wcześniejszej analizy sytuacji na drodze.
Sprawdź: Nawet 3000 zł za błąd na osiedlu. Wielu kierowców o tym nie wie
Ministerstwo chce zmienić podejście do uspokajania ruchu
Stanowisko ministerstwa zostało przedstawione w odpowiedzi na interpelację posła Roberta Dowhana. Z wyjaśnień resortu wynika, że próg powinien wymuszać redukcję prędkości przede wszystkim wtedy, gdy zarządca nie jest w stanie osiągnąć tego celu za pomocą organizacji przestrzeni drogowej.
W praktyce oznacza to odejście od prostego schematu, w którym problem z kierowcami przekraczającymi prędkość rozwiązuje się poprzez ustawienie kolejnego progu. W pierwszej kolejności powinny być brane pod uwagę rozwiązania wpływające na sposób prowadzenia ruchu.
Zwężenie jezdni, zmiana jej geometrii czy zastosowanie elementów kanalizujących ruch mogą sprawić, że kierowca sam będzie musiał zwolnić ze względu na układ drogi, bez konieczności pokonywania kolejnej fizycznej przeszkody.
Resort przygotowuje zmiany przepisów
Ministerstwo Infrastruktury pracuje również nad zmianami przepisów dotyczących projektowania dróg i oznakowania. Ich celem ma być między innymi ograniczenie potrzeby stosowania progów zwalniających w przyszłości.
Resort nie zapowiada całkowitego zakazu montowania takich urządzeń. Chodzi o to, aby progi były stosowane tam, gdzie inne rozwiązania nie zapewnią odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.
Nowe podejście ma promować takie projektowanie dróg, aby ich geometria i organizacja ruchu w naturalny sposób ograniczały prędkość. Oznacza to, że w przyszłości sam próg może być traktowany jako jedno z narzędzi, a nie podstawowy sposób reagowania na zbyt szybką jazdę.
Przeczytaj: Jakie przepisy obowiązują w strefie zamieszkania? Nie każdy wie, jak parkować
Jeżeli zapowiadane zmiany zostaną wprowadzone, progi zwalniające mogą być stosowane rzadziej, a większą rolę w uspokajaniu ruchu zaczną odgrywać rozwiązania wynikające z samego projektu drogi.