Kraków jednak zmienia zasady parkowania w niedziele. Mieszkańcy bez opłat, turyści zapłacą
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zapowiedział korektę w funkcjonowaniu Obszaru Płatnego Parkowania w stolicy Małopolski. Od 1 maja mieszkańcy Krakowa mają zostać zwolnieni z opłat za postój w niedziele w ścisłym centrum miasta, czyli podstrefie A. Zmiana ta nie obejmie jednak przyjezdnych oraz turystów, dla których niedzielny postój pozostanie płatny.
Decyzja ogłoszona przez włodarza Krakowa to wycofanie się z części przepisów, które weszły w życie zaledwie kilka tygodni temu. Przypomnijmy, że od 31 stycznia bieżącego roku w podstrefie A za parkowanie trzeba płacić przez 7 dni w tygodniu (z wyjątkiem niedziel handlowych) w godzinach od 9:00 do 22:00. Nowy projekt uchwały, który prezydent zamierza skierować pod obrady Rady Miasta, zakłada przywrócenie przywileju bezpłatnego postoju w ostatni dzień tygodnia, ale wyłącznie dla osób posiadających status mieszkańca Krakowa.
Według zapowiedzi, system ma zostać dostosowany technologicznie tak, aby różnicować stawki w zależności od uprawnień kierowcy. Podczas gdy krakowianie odzyskają możliwość darmowego parkowania w centrum w niedziele, turyści i osoby przyjezdne nadal będą zasilać miejską kasę, uiszczając opłaty zgodnie z obowiązującym cennikiem. W pozostałych częściach strefy, czyli podstrefach B i C, niedziele mają pozostać ogólnodostępne i bezpłatne dla wszystkich, tak jak dotychczas.
Podział na strefy i cennik za parkowanie
Krakowski Obszar Płatnego Parkowania dzieli się na trzy sektory: A (Stare Miasto, Kazimierz), B (pierścień wokół centrum) oraz C (pozostałe rejony o dużym deficycie miejsc). Opłaty są uzależnione od posiadania Karty Krakowskiej oraz konkretnej godziny postoju. W najdroższej podstrefie A kierowcy bez karty płacą za pierwszą godzinę 9 zł, za drugą 10 zł, a za trzecią 11 zł, po czym każda kolejna godzina kosztuje 9 zł. Posiadacze Karty Krakowskiej płacą tam odpowiednio 6 zł, 7 zł i 8 zł za pierwsze trzy godziny oraz 6 zł za każdą następną.
W podstrefie B standardowe stawki wynoszą 8 zł za pierwszą, 9 zł za drugą i 10 zł za trzecią godzinę (z Kartą Krakowską ceny spadają do poziomu 5 zł, 6 zł i 7 zł). W strefie C bazowy koszt postoju to kolejno 7 zł, 8 zł i 9 zł za pierwsze trzy godziny, natomiast dla zweryfikowanych mieszkańców z Kartą Krakowską przewidziano w tej strefie stałą, ujednoliconą stawkę w wysokości 4 zł za każdą godzinę postoju.
Reakcja na głosy mieszkańców i dane analityczne
Prezydent Miszalski w swoim oświadczeniu przyznał, że wprowadzenie pełnej odpłatności w niedziele w centrum było próbą uporządkowania przestrzeni i uwolnienia miejsc parkingowych dla mieszkańców, co było postulowane przez część lokalnych środowisk. Jednak analiza pierwszych tygodni funkcjonowania nowych przepisów oraz liczne głosy sprzeciwu płynące od krakowian skłoniły magistrat do ponownego przemyślenia tej strategii. Włodarz miasta stwierdził, że w kwestii rozszerzenia opłat wykonano o jeden krok za daleko.
Korekta systemu parkowania ma być złotym środkiem między potrzebami mieszkańców, którzy chcą swobodnego dostępu do centrum w dni wolne od pracy, a koniecznością ograniczania nadmiernego ruchu samochodowego generowanego przez turystykę. Zaproponowany termin 1 maja daje miastu czas na przygotowanie odpowiednich zmian w regulaminie oraz dostosowanie infrastruktury informatycznej obsługującej płatności.
Gorąca atmosfera wokół polityki transportowej miasta
Zapowiedź zmian w strefie parkowania zbiega się w czasie z rosnącym napięciem politycznym w Krakowie. Od końca stycznia trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta. Przeciwnicy obecnej polityki transportowej podnoszą argumenty dotyczące nie tylko opłat za parkowanie, ale również kontrowersji wokół Strefy Czystego Transportu.
Warto zauważyć, że to kolejna w ostatnim czasie decyzja prezydenta o charakterze łagodzącym wcześniejsze założenia. Niedawno ogłoszono również potrzebę rewizji zasad dotyczących Strefy Czystego Transportu oraz odwołano dyrektora Zarządu Transportu Publicznego, który był kojarzony z najbardziej restrykcyjnymi zmianami w ruchu drogowym. Choć opozycja w Radzie Miasta wytyka prezydentowi brak konsekwencji i przypomina, że podobne poprawki były zgłaszane już wcześniej, dla wielu kierowców najważniejszym sygnałem pozostaje fakt, że od maja niedzielna wizyta w centrum Krakowa własnym samochodem stanie się dla nich mniej kosztowna.