Kryzys paliwowy 2026: Tak zaoszczędzisz na benzynie i dieslu według nowych wytycznych IEA
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) opublikowała raport ratunkowy w odpowiedzi na paraliż dostaw ropy przez Cieśninę Ormuz. Znajdziemy w nim trzy główne zalecenia dla kierowców, firm i rządów, które pozwalają zniwelować negatywne skutki wysokich cen paliw na codzienne życie.
Obecnie napięta sytuacja geopolityczna, wynikająca z konfliktu na linii USA i Izrael-Iran, spowodowała drastyczne ograniczenie przepustowości najważniejszych szlaków handlowych, w tym Cieśniny Ormuz. W konsekwencji mamy do czynienia z najwyższymi cenami benzyny, oleju napędowego oraz gazu LPG od 2022 roku, kiedy Rosja zaatakowała zbrojnie Ukrainę. Prognozy ekspertów e-petrol wskazują, że w dniach 23-29 marca 2026 roku za benzynę Pb95 średnio przyjdzie nam zapłacić 6,94-7,09 zł za litr, a ceny diesla wzrosną do 8,09-8,25 zł/l. Wzrośnie także cena autogazu, do 3,38-3,51 zł za litr.
Dyrektor wykonawczy IEA, Fatih Birol, podkreśla, że świat mierzy się z największym szokiem podażowym od lat. Choć agencja koordynuje obecnie największe w historii uwolnienie rezerw strategicznych sięgające 400 milionów baryłek ropy, same działania IEA nie wystarczą do ustabilizowania sytuacji. Konieczne są zmiany codziennych nawyków po stronie kierowców. Jak zatem zaoszczędzić na paliwie zdaniem IEA?
Wolniejsza jazda i rotacja tablic rejestracyjnych
Najważniejszym punktem strategii IEA jest redukcja prędkości na autostradach. Zmniejszenie tempa jazdy o 10 km/h przekłada się na mniejsze spalanie, co przy masowej skali ma odciążyć rynek paliw. Agencja sugeruje rządom nie tylko edukację, ale i wprowadzenie nowych regulacji. Wśród nich pojawiają się systemy rotacji tablic rejestracyjnych w dużych miastach, które w sytuacjach skrajnych pozwalałyby na wjazd do centrów tylko w określone dni tygodnia.
Dla polskich kierowców oznacza to konieczność powrotu do zasad ecodrivingu. Eksperci wskazują, że obok prędkości, ważne jest dbanie o stan techniczny auta oraz optymalizację załadunku. IEA zachęca także do carpoolingu, czyli wspólnych przejazdów, oraz rezygnacji z krótkich lotów na rzecz transportu kolejowego.
Praca zdalna jako tarcza antyinflacyjna
Według danych IEA, dojazdy do biur generują aż 25% zużycia ropy naftowej przez samochody poruszające się na terenie Unii Europejskiej. Agencja zaleca, aby wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe, pracodawcy wprowadzili home office. W Polsce infrastruktura do takich działań już istnieje – z danych za 2026 rok wynika, że blisko 55% średnich i dużych firm w kraju umożliwia pracę poza biurem.
Zwiększenie skali pracy zdalnej to najszybszy sposób na ograniczenie popytu na paliwa bez konieczności czekania na efekty długofalowych rozwiązań. Według dyrektora IEA, ograniczenie mobilności w sektorze prywatnym jest niezbędne, aby zabezpieczyć zapasy paliwa dla usług kluczowych i transportu towarowego.
Rządy państw mają teraz skupić się na celowym wsparciu najuboższych konsumentów zamiast szerokich dopłat do paliw, które – zdaniem Agencji – są finansowo nieefektywne. Stabilizacja sytuacji zależy w dużej mierze od dyscypliny samych kierowców w ograniczaniu codziennego zużycia.
Fot: Envato