Nowa seria BMW M w wersji "soft" dla oszczędnych
Sportowy i oszczędny? Wydaje się, że te dwa pojęcia wzajemnie się wykluczają. Stereotyp ten chce obalić BMW wprowadzając nieco ugrzecznioną serię M. O co tak naprawdę chodzi? Otóż od jakiegoś czasu trwały spekulacje na temat wprowadzenia do produkcji przez BMW modelu M5 z silnikiem diesla. Czy z tych dość eksperymentalnych planów zrodzi się coś więcej?
Sportowy i oszczędny? Wydaje się, że te dwa pojęcia wzajemnie się wykluczają. Stereotyp ten chce obalić BMW wprowadzając nieco ugrzecznioną serię M. O co tak naprawdę chodzi? Otóż od jakiegoś czasu trwały spekulacje na temat wprowadzenia do produkcji przez BMW modelu M5 z silnikiem diesla. Czy z tych dość eksperymentalnych planów zrodzi się coś więcej?
Oprócz wprowadzenia modelu M5 z silnikiem diesla, bawarski producent planuje rozszerzenie oferty sportowych modeli spod znaku "M" o ten rodzaj napędu. O ile jakiś czas temu tego typu informacje mogły być uznawane za plotki i koszmarne sny zagorzałych fanów serii M, to już dziś pogłoski te stają się faktem. Producent potwierdził, że podczas marcowego salonu samochodowego w Genewie zostanie zainaugurowana nowa linia modeli pod marką BMW M Performance Automobiles.Zdaniem producenta nowa linia będzie swego rodzaju ogniwem pośrednim pomiędzy standardowymi modelami BMW, a ekstremalnymi modelami spod znaku M. Swoistym protoplastą tej linii będzie model M535i, który w latach 80-tych był produkowany na równi z topowym M5. Firma zamierza powrócić do tradycji kontynuować ją na nowo. Zdaniem szefa działu BMW M - Friedricha Nitschke - nowa linia modeli M w wersji "soft" skierowana będzie do odbiorców oczekujących większej dawki emocji i lepszych osiągów, którzy jednocześnie nie chcą rezygnować z oszczędności i praktyczności. Kolejnym niezwykle istotnym elementem nowej gamy modeli będzie napęd na cztery koła, a pierwszymi przedstawicielami tej linii będą modele M550d xDrive oraz X6 M50d xDrive wykorzystujące nowy silnik 3.0d tri-turbo o mocy 381 KM i z imponującym momentem obrotowym na poziomie 740 Nm. Czy nowe modele przyjmą się na rynku? Przekonamy się za kilka miesięcy.
Oprócz wprowadzenia modelu M5 z silnikiem diesla, bawarski producent planuje rozszerzenie oferty sportowych modeli spod znaku "M" o ten rodzaj napędu. O ile jakiś czas temu tego typu informacje mogły być uznawane za plotki i koszmarne sny zagorzałych fanów serii M, to już dziś pogłoski te stają się faktem. Producent potwierdził, że podczas marcowego salonu samochodowego w Genewie zostanie zainaugurowana nowa linia modeli pod marką BMW M Performance Automobiles.Zdaniem producenta nowa linia będzie swego rodzaju ogniwem pośrednim pomiędzy standardowymi modelami BMW, a ekstremalnymi modelami spod znaku M. Swoistym protoplastą tej linii będzie model M535i, który w latach 80-tych był produkowany na równi z topowym M5. Firma zamierza powrócić do tradycji kontynuować ją na nowo. Zdaniem szefa działu BMW M - Friedricha Nitschke - nowa linia modeli M w wersji "soft" skierowana będzie do odbiorców oczekujących większej dawki emocji i lepszych osiągów, którzy jednocześnie nie chcą rezygnować z oszczędności i praktyczności. Kolejnym niezwykle istotnym elementem nowej gamy modeli będzie napęd na cztery koła, a pierwszymi przedstawicielami tej linii będą modele M550d xDrive oraz X6 M50d xDrive wykorzystujące nowy silnik 3.0d tri-turbo o mocy 381 KM i z imponującym momentem obrotowym na poziomie 740 Nm. Czy nowe modele przyjmą się na rynku? Przekonamy się za kilka miesięcy.