Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A4. Uwaga kierowcy, od dziś utrudnienia!
Kierowcy podróżujący autostradą A4 przez województwo opolskie muszą zdjąć nogę z gazu. Dziś, 3 lutego 2026 roku, rozpoczynają się prace nad instalacją drugiego już w tym regionie systemu odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). Inwestycja realizowana przez CANARD (GITD) oznacza nie tylko większą kontrolę, ale przede wszystkim doraźne utrudnienia w ruchu w najbliższych dniach
Nowy system monitoringu zostanie zainstalowany na odcinku między węzłem Krapkowice a MOP Góra św. Anny. To kolejny etap rozbudowy sieci nadzoru nad polskimi drogami szybkiego ruchu – przypomnijmy, że od początku roku kierowcy są już rozliczani ze średniej prędkości na blisko 15-kilometrowym odcinku między węzłami Opole Południe a Opole Zachód.
Harmonogram prac i utrudnienia
Prace montażowe wiążą się z koniecznością zwężenia jezdni do jednego pasa, co przy natężeniu ruchu na A4 może generować korki – warto wziąć to pod uwagę, jeśli planujesz swoją trasę przez Opolszczyznę.
- 3 lutego (wtorek): Odcinek między węzłem Krapkowice a węzłem Kędzierzyn-Koźle (jezdnia w kierunku Katowic) – utrudnienia w godz. 8:00-16:00.
- 4 lutego (środa): Odcinek między węzłem Krapkowice a węzłem Strzelce Opolskie (jezdnia w kierunku Katowic) – utrudnienia w godz. 8:00-16:00.
- 5 lutego (czwartek): Prace między węzłem Kędzierzyn-Koźle a węzłem Krapkowice (obie jezdnie: w stronę Katowic i Wrocławia) – utrudnienia w godz. 8:00-17:00.
- 6 lutego (piątek): Działania uzupełniające między węzłami Opole Południe i Opole Zachód (jezdnia w stronę Wrocławia) – utrudnienia w godz. 8:00-12:00.
Kiedy system zacznie wystawiać mandaty?
Pojawienie się nowych kamer OPP nie oznacza automatycznego startu systemu. Urządzenia muszą najpierw przejść proces kalibracji i homologacji. Według zapowiedzi GDDKiA oraz GITD, drugi system OPP na opolskiej A4 ruszy w połowie 2026 roku.
Warto zaznaczyć, że jest to część szerszej modernizacji systemu bezpieczeństwa na polskich drogach. Odcinkowy pomiar prędkości jest uznawany za skuteczniejszy od klasycznych fotoradarów, ponieważ wymusza na kierowcach utrzymanie przepisowej prędkości na dłuższym fragmencie trasy, eliminując sytuacje gwałtownego hamowania tuż przed samym urządzeniem.
Dla wszystkich, którzy "lubią przycisnąć", mamy prostą radę – tempomat ustawiony na 140 km/h pozwoli uniknąć mandatu i zaoszczędzić nerwów podczas przejazdu przez Górę św. Anny.