Przełom po 139 próbach. Rekordzista z Tarnowa pokonał teorię, teraz czas na praktykę
Pewien kursant z Tarnowa udowodnił, że dla chcącego nic trudnego, choć droga do sukcesu zajęła mu dziewięć lat. Po 139 podejściach do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy, mężczyzna w końcu zobaczył upragniony wynik pozytywny.
Mieszkaniec Tarnowa o prawo jazdy kategorii B starał się nieprzerwanie od 2017 roku. Przez 9 lat regularnie odwiedzał tamtejszy MORD, próbując zdać pierwszy etap, czyli test teoretyczny z przepisów ruchu drogowego. 11 marca 2026 roku system egzaminacyjny w końcu zaświecił się na zielono, a przed kursantem kolejna wyboista droga – egzamin praktyczny na prawo jazdy. Tym razem, mamy nadzieję, że sukces przyjdzie szybciej.
Pułapka wersji demonstracyjnej
Dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie, Paweł Gurgul, zdradził przyczyny tak długiej serii niepowodzeń. Okazało się, że przez większość czasu kursant z Tarnowa korzystał z niepełnych materiałów szkoleniowych. Przygotowywał się do testów, używając wersji demonstracyjnej programu, który zawierał jedynie ułamek oficjalnej bazy pytań.
W końcu pracownicy ośrodka zorientowali się, w czym tkwi problem. Po uzyskaniu dostępu do pełnej wersji i zapoznaniu się ze wszystkimi zagadnieniami, wyniki mężczyzny zaczęły się poprawiać, a każda kolejna próba zbliżała go do pozytywnego wyniku. Ostatecznie, 11 marca 2026 roku kursant z Tarnowa dopiął swego i zdał teorię.
Miejskie legendy kontra rzeczywistość
Wokół tak spektakularnych prób w Tarnowie narosło wiele mitów. Jak wspomina Paweł Gurgul, jedna z najpopularniejszych miejskich legend głosiła, że po trzynastej nieudanej próbie, ośrodek funduje kursantowi rower, by ten miał na czym się poruszać. Inne plotki sugerowały darmowe podejścia do egzaminu po przekroczeniu pewnej liczby niepowodzeń. Dyrektor Gurgul ucina jednak te doniesienia, podkreślając, że przepisy są jednakowe dla wszystkich i nie przewidują żadnych ulg ani prezentów pocieszenia za wytwałość.
A taki prezent dla rekordzisty z Tarnowa rzeczywiście by się przydał. Szacuje się, że za same egzaminy teoretyczne mężczyzna mógł zapłacić łącznie 5 tysięcy złotych, biorąc pod uwagę zmieniające się przez lata stawki i obecny koszt 56 zł za egzamin teoretyczny w Tarnowie. Co ciekawe, kursant z Tarnowa nie zdołał uzyskać tytułu "mistrza Polski" – ten póki co należy do rekordzisty z Piotrkowa Trybunalskiego, który do teorii podchodził 163 razy.
Teraz przed świeżo upieczonym znawcą teorii z Tarnowa stoi kolejne wyzwanie – egzamin praktyczny. Eksperci i instruktorzy wskazują, że problemy z teorią wcale nie muszą przekładać się na brak talentu do samej jazdy. Historia zna już przypadki, w których osoby mające problemy z pierwszym etapem egzaminu, plac manewrowy i ruch miejski zaliczały za pierwszym razem.
Fot: Envato