Rekordowe spadki cen paliw to już historia? Kierowcy tankują najtaniej od 4 lat, ale widmo podwyżek powraca
Początek ferii zimowych w 2026 roku przyniósł polskim kierowcom miłą niespodziankę. Średnia cena benzyny spadła do poziomów niespotykanych od lutego 2022 roku. Eksperci ostrzegają jednak, że to prawdopodobnie koniec dobrych wiadomości. Skomplikowana sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie oraz drożejący hurt sprawiają, że przestrzeń do dalszych obniżek właśnie się wyczerpała.
Obecna sytuacja na rynku jest bardzo korzystna dla osób planujących zimowe wyjazdy, zwłaszcza w regionach rozpoczynających właśnie ferie. Mimo że ostatnie tygodnie przyzwyczaiły nas do regularnych obniżek cen, eksperci zwracają uwagę, że rynek paliw jest obecnie w punkcie zwrotnym. Warto zatem mieć świadomość, że obecne cenniki na pylonach mogą nie utrzymać się długo.
Rekordowe spadki i wyjątek autogazu
Mijający tydzień na polskich stacjach paliw upłynął pod znakiem trwającej od blisko dwóch miesięcy serii obniżek. Według danych e-petrol.pl, średnia cena benzyny Pb95 obniżyła do poziomu 5,67 zł za litr, co oznacza spadek o 4 grosze względem ubiegłego tygodnia. Jest to najniższa stawka od niemal czterech lat.
Powody do zadowolenia mają również posiadacze silników diesla. Olej napędowy staniał o 2 grosze, do poziomu 6 zł za litr. Wyjątkiem od spadkowego trendu jest jedynie autogaz (LPG), który podrożał o 4 grosze, osiągając średnią cenę 2,69 zł za litr.
Koniec Eldorado? Hurt idzie w górę
Mimo optymistycznych wieści ze stacji, sytuacja "na zapleczu" rynku paliwowego jest nieco bardziej skomplikowana. W cennikach krajowych rafinerii w ostatnich dniach dominowały podwyżki, co jest bezpośrednią reakcją na drożejącą ropę naftową. Metr sześcienny benzyny Pb95 podrożał w hurcie o ponad 45 zł w porównaniu do ubiegłego tygodnia, osiągając cenę 4256,80 zł. Jeszcze wyraźniejsze podwyżki objęły olej napędowy w hurcie, który podrożał o blisko 100 zł na metrze sześciennym. Eksperci BM Reflex wskazują, że wyraźny wzrost zmienności cen hurtowych blokuje możliwość dalszych przecen na stacjach, a w najbliższym czasie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest stabilizacja kosztów tankowania.
Tło geopolityczne i wysokie marże stacji
Nerwowa atmosfera na rynkach surowców to przede wszystkim wynik doniesień z Bliskiego Wschodu. Inwestorzy z niepokojem obserwują masowe protesty w Iranie oraz reakcje międzynarodowe, w tym groźby sankcji ze strony USA. Obawy o zakłócenia dostaw przez strategiczną Cieśninę Ormuz wystarczyły do podbicia cen ropy. Sytuację nieco łagodzi powrót wenezuelskiego surowca na rynek amerykański, jednak niepewność pozostaje istotnym czynnikiem kształtującym ceny.
Warto również zwrócić uwagę na aspekt poruszany przez analityków Bankier.pl. Mimo niskich cen detalicznych, marże operatorów na stacjach pozostają na bardzo wysokim poziomie. Marża na litrze benzyny wynosiła w ostatnim czasie około 44 groszy, co jest wartością niemal dwukrotnie wyższą od historycznej średniej. Istnieje jednak szansa, że obecne podwyżki w hurcie zostaną "zamortyzowane" przez stacje właśnie kosztem tych wysokich marż, co uchroni kierowców przed natychmiastowym wzrostem cen przy dystrybutorach.
Prognozy na nadchodzący tydzień (19-25 stycznia) analityków e-petrol zakładają utrzymanie się cen benzyny Pb95 w przedziale 5,59-5,71 zł za litr, oleju napędowego w granicach 5,95-6,06 zł za litr, a autogazu na poziomie 2,67-2,73 zł za litr.