Rewolucja na polskich drogach już od 19 lutego! Sprawdź znaczenie nowych znaków drogowych
Już 19 lutego 2026 roku na polskich drogach dojdzie do istotnych zmian. Wchodzą w życie nowe przepisy, które wprowadzają nieznane dotąd symbole i zmieniają definicje tych, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Tłumaczymy, co dokładnie znaczą nowe znaki drogowe w Polsce.
Nowe rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury oraz MSWiA ma na celu uporządkowanie oznakowania i dostosowanie go do współczesnych realiów, takich jak rozwój elektromobilności czy walka z kierowcami jadącymi pod prąd. Choć stare znaki nie znikną natychmiast, to pojawienie się nowych wzorów wymusi na kierowcach większą czujność, zwłaszcza w miastach i na trasach szybkiego ruchu.
Hybrydy wchodzą na tablice informacyjne
Jedną z kluczowych zmian jest aktualizacja znaków D-23b oraz D-23c. Do tej pory informowały one wyłącznie o punktach ładowania pojazdów elektrycznych. Od 19 lutego ich definicja zostaje rozszerzona o pojazdy hybrydowe, co jest odpowiedzią na rosnącą popularność tego napędu. Dodatkowo przepisy doprecyzowują, że na znakach informujących o stacjach paliw mogą pojawić się konkretne oznaczenia paliw alternatywnych, takich jak LPG, CNG, LNG czy wodór (H2), co znacznie ułatwi kierowcom planowanie trasy.
F-23 – Pas wielofunkcyjny i zakaz wyprzedzania
Zupełną nowością w polskim taryfikatorze jest znak F-23, który wyznacza "środkowy pas wielofunkcyjny". Będzie on stosowany wyłącznie w obszarach zabudowanych, na odcinkach między skrzyżowaniami. Ten specjalny pas ma ułatwiać skręcanie w posesje lub włączanie się do ruchu z dróg podporządkowanych.
Najważniejszą informacją dla kierowców jest fakt, że na odcinku drogi oznaczonym znakiem F-23 obowiązuje bezwzględny zakaz wyprzedzania. Jeśli taki odcinek przekracza 500 metrów, oznakowanie musi zostać powtórzone, by nikt nie miał wątpliwości co do obowiązujących zasad.
Koniec z jazdą pod prąd na autostradach
Kolejna zmiana dotyczy bezpieczeństwa na drogach szybkiego ruchu. Oficjalny status prawny zyskuje znak F-24, czyli charakterystyczna żółta tablica z napisem "Zły kierunek". Choć Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad stawiała je już wcześniej, teraz ich stosowanie jest ściśle uregulowane przepisami. Mają one stanowić jasne i czytelne ostrzeżenie dla osób, które przez pomyłkę próbują wjechać na autostradę lub drogę ekspresową pod prąd, co w przeszłości wielokrotnie prowadziło do tragicznych wypadków.
Nowa kolorystyka i numeracja węzłów
Kierowcy poruszający się trasami szybkiego ruchu zauważą też zmiany w drogowskazach nad jezdnią oraz tablicach przedwęzłowych. Znaki E-20 i E-2d zyskują nowe definicje i przejrzystą kolorystykę. Od teraz tablice na autostradach będą miały kolor niebieski, natomiast na drogach ekspresowych – zielony. Wprowadzono także precyzyjne oznaczenia numerów węzłów drogowych, co ma uczynić nawigację bardziej intuicyjną i pomóc kierowcom w szybkim identyfikowaniu właściwego zjazdu bez konieczności nadmiernego skupiania się na drobnych napisach.
Stare znaki znikną do 10 lat
Mimo że nowe przepisy wchodzą w życie już za kilka dni, nie oznacza to masowej wymiany wszystkich tablic w kraju w ciągu jednej nocy. Ustawodawca przewidział dziesięcioletni okres przejściowy. Oznacza to, że dotychczasowe oznakowanie zachowuje swoją ważność do momentu naturalnego zużycia lub modernizacji danej drogi, ale nie dłużej niż do 2036 roku.
Kierowcy powinni jednak przygotować się na to, że nowe symbole będą pojawiać się sukcesywnie przy każdej nowej inwestycji drogowej.
Fot: gov.pl