Szansa na powrót dopłat do elektryków. Do programu NaszEauto może trafić dodatkowe 300 mln zł
Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje możliwość przesunięcia nawet 300 milionów złotych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) na wsparcie aut elektrycznych. Choć budżet popularnego programu NaszEauto oficjalnie wyczerpał się w styczniu 2026 roku, obecne analizy dają nadzieję tym, którzy nie załapali się na wsparcie w czasie obowiązywania dotacji.
Ogromne zainteresowanie, jakie towarzyszyło programowi NaszEauto (a wcześniej programowi "Mój Elektryk"), sprawiło, że pula przekraczająca miliard złotych wyczerpała się 27 stycznia 2026 roku, jeszcze przed planowanym zakończeniem obowiązywania dotacji w kwietniu 2026 roku. Obecne doniesienia mogą sprawić, że rynek elektromobilności w Polsce wróci na dobre tory po spadku zainteresowania autami BEV bez hojnych dopłat.
Szansa na fundusze z KPO
Kluczem do reaktywacji dopłat mają być przesunięcia wewnątrz Krajowego Planu Odbudowy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, że trwają obecnie prace nad rewizją wydatków, która pozwoliłaby wygospodarować na ten cel od 100 do nawet 300 milionów złotych. Kwota ta pozwoliłaby sfinansować wnioski, które wpłynęły do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) tuż przed zamknięciem naboru, ale mogą zostać wykorzystane również podczas otwarcia nowego okna dla zainteresowanych kierowców.
Realizacja takiego scenariusza nie zależy jednak wyłącznie od decyzji rządu. Ponieważ środki te pochodzą bezpośrednio z funduszy unijnych, każda zmiana ich przeznaczenia wymaga oficjalnej zgody Komisji Europejskiej. Resort liczy na to, że Bruksela przychylnie spojrzy na modyfikację planu, argumentując to koniecznością podtrzymania dynamiki sprzedaży aut BEV w Polsce.
Bilans sukcesu i puste kasy
Program NaszEauto okazał się ogromnym sukcesem pod względem zainteresowania kierowców, który zaskoczył nawet największych optymistów. W ciągu niespełna roku od jego uruchomienia łączna wartość złożonych wniosków przekroczyła 1,18 miliarda złotych. Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu, podkreśla, że priorytetem jest sprawiedliwe rozpatrzenie tych wniosków, które zostały złożone prawidłowo, ale nie doczekały się wypłat z powodu braku środków w pierwotnej puli. Zanim jednak zapadną ostateczne decyzje, urzędnicy muszą też ocenić realną efektywność dotychczasowego wsparcia.
Walka z wykluczeniem komunikacyjnym
Mimo optymistycznych wieści, ministerstwo zaznacza, że prywatna elektromobilność to tylko jeden element szerszej strategii. Rząd kładzie coraz mocniejszy akcent na elektryfikację transportu zbiorowego i wymianę taboru autobusowego w miastach i terenach podmiejskich. Celem jest zakup około 1200 nowoczesnych pojazdów BEV i wodorowych, co ma pozytywnie wpłynąć na walkę z wykluczeniem komunikacyjnym. Dla wielu mniejszych samorządów to właśnie dopłaty z KPO są jedyną szansą na modernizację floty i budowę infrastruktury ładowania EV.
Jeśli jednak Komisja Europejska da zielone światło, polscy kierowcy mogą liczyć na jeszcze jedną, prawdopodobnie ostatnią w takiej formie szansę na tańszy samochód elektryczny.
Fot: Envato