"Szklanka" paraliżuje polskie drogi. A2 stoi, przewoźnicy zawieszają kursy. "Tańczymy na drodze"
26 stycznia to już kolejny dzień komunikacyjnego koszmaru. Zablokowana autostrada A2 i seria groźnych kolizji w całym kraju to dowód na to, co obecnie dzieje się na drogach. Polska zamieniła się w taflę lodu, na której panowania nad pojazdem nie tracą tylko nowicjusze, ale i zawodowcy. Nawet pługi i piaskarki przegrywają walkę z naturą.
Obecna sytuacja na drogach jest bardzo trudna, co tylko potwierdzają przychodzące masowo Alerty RCB i rosnąca liczba kolizji. Marznący deszcz stworzył na asfalcie "szklankę", na której opony, nawet te z serii premium, nie mają większych szans na utrzymanie odpowiedniej przyczepności. Jeśli wydaje ci się, że jesteś dobrym kierowcą i twoje zimowe opony poradzą sobie ze wszystkim – jesteś w błędzie.
Kierowco, masz 0% kontroli. Autostrada A2 zablokowana, busy lądują w rowach
Najpoważniejsza sytuacja panuje obecnie w Wielkopolsce, na Kujawach i Pomorzu. Autostrada A2 została zablokowana między Koninem a Kołem, gdzie doszło do zderzenia czterech samochodów. Kierowcy, mimo prób zachowania ostrożności, nie byli w stanie zapanować nad pojazdami z powodu niebezpiecznej gołoledzi.
Kolejne niepokojące informacje napływają z dróg lokalnych. W miejscowości Śliwice na Pomorzu doszło do zderzenia dwóch busów – poszkodowanych zostało dziewięć osób, w tym dzieci. To pokazuje, że w takich warunkach zagrożony jest każdy, niezależnie od gabarytów pojazdu.
Równie niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Szynychu (kujawsko-pomorskie), gdzie autobus szkolny wypadł z drogi i wylądował w rowie. NNa szczęście nikt poważnie nie ucierpiał. Z kolei w Zalasewie (Wielkopolska) potężna ciężarówka wpadła w poślizg z taką siłą, że wypadła z jezdni i staranowała budynek kwiaciarni. Policja w samej Wielkopolsce do godziny 9:00 rano odnotowała ponad 200 kolizji, a zgłoszenia o kolejnych stłuczkach i wypadkach napływają lawinowo. Strażacy przyznają wprost, że nawet przy minimalnych prędkościach samochody nie reagują na ruchy kierownicą ani hamulce ze względu na obecne warunki pogodowe.
"Autobusy tańczą na lodzie" – przewoźnicy wywieszają białą flagę
To nie jest metafora. Przewoźnicy drogowi, zatrudniający zawodowych kierowców z wieloletnim stażem, poddali się. Dramatyczny komunikat firmy STBus z Bydgoszczy powinien być ostatecznym ostrzeżeniem dla każdego "mistrza kierownicy", który myśli, że da radę.
– Szanowni Państwo (..), próbowaliśmy jeździć, ale naprawdę się nie da. Na godzinę 8:15 droga powiatowa 1526C na odcinku od Łochowic do Nakła to jedno wielkie lodowisko bez możliwości bezpiecznego przejazdu. Autobusy jeśli w ogóle są w stanie ruszyć, to tańczą w sposób niekontrolowany na drodze, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia pasażerów, obsługi i innych uczestników ruchu (jeśli jacyś kaskaderzy się znajdą) – informuje na swoim profilu biuro STBus Bydgoszcz.
Alert RCB: Uwaga na gołoledź!
W obliczu tego zagrożenia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) wysłało dzisiaj, 26 stycznia, oficjalny alert do mieszkańców najbardziej zagrożonych województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego oraz części mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego.
"Uwaga! Dziś (26.01) możliwy marznący deszcz oraz gołoledź. Jeśli możesz, zostań w domu. Ogranicz podróże. Uważaj na drogach i chodnikach" – czytamy w komunikacie Alert RCB.
Prognozy nie dają nadziei na szybką poprawę. Temperatura oscylująca wokół zera sprawia, że opady natychmiast zamarzają, co w konsekwencji tworzy skrajnie niebezpieczną "szklankę" na drodze. Służby drogowe pracują pełną parą, ale sól drogowa jest spłukiwana lub pokrywana nową warstwą lodu w kilkanaście minut.
Apelujemy do wszystkich kierowców: jeśli wyjazd nie jest absolutnie konieczny, zrezygnujcie z niego. Żaden pośpiech nie jest wart ryzyka, jakie niesie ze sobą dzisiejsza pogoda. Pozostańcie w domach dla własnego bezpieczeństwa. Jeśli jednak musicie się przemieszczać samochodem – zachowajcie szczególną ostrożność na drodze, poruszając się z niewielką prędkością. Żaden pośpiech nie jest wart ryzyka utraty zdrowia lub życia.