Zielone światła w autach OSP coraz bliżej. MSWiA zaakceptowało nowe przepisy
Ochotnicza Straż Pożarna stoi przed jedną z największych zmian organizacyjnych ostatnich lat. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji dało "zielone światło" projektowi, który pozwoli strażakom OSP na używanie specjalnych sygnałów świetlnych w ich prywatnych samochodach. Rozwiązanie to ma skrócić czas dotarcia ratowników do remizy w sytuacjach kryzysowych.
Strażacy OSP doskonale wiedzą, że każda sekunda ma znaczenie, gdy wyje syrena, a oni sami muszą porzucić swoje codzienne zajęcia, by stawić się w jednostce. Do tej pory ich przejazd przez zakorkowane ulice odbywał się na ogólnych zasadach drogowych. Nowe przepisy, które w ostatnim czasie uzyskały akceptację resortu spraw wewnętrznych, wprowadzają możliwość montażu zielonego, błyskowego światła za szybą prywatnego samochodu. Projekt autorstwa senatorów Trzeciej Drogi przeszedł już konsultacje i wkrótce trafi pod obrady Sejmu, a stamtąd na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Informacja zamiast przywileju
Najważniejszym zapisem w nowych przepisach jest brak nadania prywatnym samochodom druhów OSP statusu uprzywilejowania. Włączenie zielonego światła nie daje prawa do przejeżdżania na czerwonym, wyprzedzania w miejscach niedozwolonych czy wymuszania pierwszeństwa. Jest to wyłącznie sygnał informacyjny dla innych uczestników ruchu. Kierowca widzący zielone błyski w lusterku nie ma prawnego obowiązku zjechania na pobocze, ale ustawodawcy liczą na kulturę drogową i dobrowolne ułatwienie przejazdu strażakom OSP.
Aby uniknąć nadużyć, Sejm dopisze do ustawy konkretne sankcje karne. Za używanie sygnału bez uzasadnienia, czyli poza alarmem, strażakowi będzie groził mandat i punkty karne, co ma ukrócić próby wykorzystywania lampki do omijania codziennych korków.
Koszty po stronie strażaków OSP
Wprowadzenie nowych przepisów nie oznacza obciążenia dla Skarbu Państwa. Druhowie, którzy zdecydują się na takie wsparcie swojego dojazdu do akcji, będą musieli samodzielnie sfinansować zakup urządzenia. Ceny takich urządzeń są relatywnie niskie – najprostsze lampy na zagranicznych portalach kosztują około 20 złotych, natomiast certyfikowane produkty w polskich sklepach to wydatek rzędu 40–100 złotych.
Droga legislacyjna i poparcie prezydenta
Projekt cieszy się szerokim poparciem zarówno w środowisku strażackim, jak i na szczeblu rządowym. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej wydała pozytywną opinię, podkreślając, że choć projekt nie jest rewolucją w sensie prawnym, to w wymiarze praktycznym może znacząco usprawnić system ratownictwa.
Ważne sygnały płyną również od prezydenta RP, który według zapewnień autorów ustawy, złożył już deklarację jej podpisania. Jeśli harmonogram prac w Sejmie i Senacie nie zostanie zakłócony, nowe prawo wejdzie w życie przed tegorocznym sezonem urlopowym, co pozwoli przetestować system w okresie wzmożonego ruchu turystycznego.