Samochód kupiony w salonie, skonfigurowany według własnego widzimisię. Wersja Lounge. Pokochałem to auto. Opinię piszę po dziewięciu latach zakończonej szczęśliwie eksploatacji. Po tym czasie jestem nie mniej zachwycony niż na początku, bo pięćsetka nie tylko sprawdziła się znakomicie, ale i okazało się, że dziś już trudno na rynku znaleźć cokolwiek równie poręcznego i podobnie wyposażonego. Otwierany szklany dach, dwustrefowa klimatyzacja, grzane fotele, płaska podłoga i dziesiątki rozwiązań, które wydawały mi się oczywiste, zanim nie zacząłem sprawdzać, czego teraz można się wśród samochodów segmentu B spodziewać.
Wrażenia
5,0
Silnik
Z jednej strony - słaby, z drugiej - bezawaryjny. Zwykły, wolnossący - gatunek ginący. Ponieważ świadomie taki wziąłem (a były wówczas jeszcze 4 inne do wyboru), to nie mogę narzekać. Do jazdy relaksacyjnej. A jak ktoś potrafi w ecodriving, to również całkiem oszczędny poza miastem. Przez kilka pierwszych lat brał trochę oleju (razem wyszło z 2 litry dolewek), ale potem przestał...
5,0
Skrzynia biegów
Sześciobiegowa, do tak słabego silnika chyba nic lepszego nie można było wymyślić. Biegi wchodzą gładko, nie zgrzyta, czego chcieć więcej?
4,0
Układ jezdny
Poprawny. Mimo wysokości nie kładzie się na zakrętach, ale trochę w kwestii komfortu brakuje. Być może to jednak sprawa fabrycznych felg '17 i opon o niskim profilu.
4,0
Karoseria
Co do kształtu - rzecz gustu - ale samochód jest oryginalny i niepodobny do innych. Ładny lakier, choć już taki nowoczesny - czyli delikatny. Z drugiej strony - żadnych śladów korozji.
Komfort
5,0
Widoczność
Akwarium. Do tego czujniki i kamera z tyłu. Rewelacyjna widoczność w każdym kierunku. Nie ma grubych słupków z przodu, Dziś już takich aut nie robią...
5,0
Ergonomia
Są tu specyficzne patenty (np. regulacja lusterek przez wajchę przy lusterku kierowcy), ale to wcale nie jest zły pomysł - tylko wymaga przyzwyczajenia. Przyciski sterujące multimediami zawsze pod palami, ukryte po drugiej stronie kierownicy - genialne. Do tego dwa schowki przed pasażerem, kolejny w podłokietniku.
5,0
Wentylacja i ogrzewanie
Bez zastrzeżeń. Szybko się nagrzewa, klimatyzacja (dwustrefowa i automatyczna) sprawnie chłodzi. W razie czego zawsze można otworzyć dach.
5,0
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
Auto pięcioosobowe - i to nie w katalogu, a rzeczywiście. Bez problemu dwa foteliki można wsadzić na tylną kanapę - i wciąż pozostaje miejsce, bo kanapa jest płaska. Miejsca nad głową mnóstwo. Na tylnej kanapie (fotele przesuwane 1/3 i 2/3) również. Duży bagażnik z podwójną podłogą.
4,0
Wyciszenie
Tu mogłoby być lepiej. Przy wyższych prędkościach (jeśli ktoś je osiąga) wcale nie jest źle, ale jakoś tak cały czas czuć ten samochód. Wszystko przenika do kabiny.
Ekonomiczność
5,0
Łatwość utrzymania (pod względem kosztów)
Koszty banalne, nawet przy serwisowaniu w ASO. Najwyższy rachunek to 2000 zł, gdy zebrało się kilka rzeczy do wymiary - w tym pełen rozrząd. Nic też się specjalnie szybko nie zużywa - elementy zawieszenia, hamulce chyba ponadprzeciętnie trwałe.
5,0
Stosunek jakość/cena
Lata eksploatacji pokazały, że trudno wyobrazić sobie coś o lepszym stosunku jakość/cena. Duży, dobrze wyposażony, bezawaryjny - w 2017 r. przy zakupie tańszy od podobnych, a nawet mniejszych i gorzej wyposażonych aut typu Kia Venga.
Niezawodność
5,0
Bezawaryjność (drobiazgi)
Poza przepalającymi się żarówkami nic przy aucie nie trzeba było robić. Fabryczny akumulator padł po dwóch latach. Zaśniedziały styki od kamery (ASO za darmo wyczyściło). I nic więcej.
5,0
Bezawaryjność (poważne usterki)
Tu nie mam o czym pisać. Żadnych awarii.
Pb
- zużycie paliwa dla silnika 1.4 16V 95KM 70kW
[l/100km]