Zawieszenie
: Niewiarygodne połączenie komfortu limuzyny z rajdową precyzją
Uciążliwe usterki zgłoszone przez oceniającego:
Silnik
: Nie tyle usterki...ale jak miałbym na coś narzekać. 70 kM jest wystarczające do 100 km/h. Potem trzeba uważać z wyprzedzaniem. Jednak wersja HDi , 90 kM daje lepszą rezerwę mocy przy dużych prędkościach.
5,0
Całokształt
Ten samochód jest dzisiaj rzadkością, z racji wieku.
Ale jeżeli gdzieś znajdziesz egzemplarz z miarę zdrową blachą od spodu, nie wahaj się. Resztę się w razie czegoś naprawi po sensownej cenie.
Pojazd otrzymałem w spadku po Tacie i Wujku, jako tymczasowy. A tymczasem...leciwy Peugeot został przerobiony na rewelacyjną rajdówkę, zwaną Landrynką, Pogromczynię Ciasnych Zakrętów, Chamskich Patroli, Nieopierzonych Młodzieńców w Beemkach.
Skromny samochód, który dopóki korozja po 27 latach nie nadwyrężyła podłużnic. Naprawa kosztowna, niestety. Gdyby nie to, z chęcią bym Landrynkę zarejestrował jako pojazd zabytkowy i jeździł przez następne 200 000 km.
No, to po kolei :
Wrażenia
5,0
Silnik
Silnik 1,9 D, bez turbiny. Na początku nie mogłem się przyzwyczaić, bo to inna szkoła, niż obecne.
Co jest w nim piękne ?
Prostota, trwałość, moment obrotowy użyteczny od 1500- 4500 obrotów. Obłędnie elastyczny, a do tego czuły na każde dotknięcie gazu. Czas reakcji do osiągnięcia pełnego momentu , to może 0,5 sekundy. Idealny do spokojnej jazdy, fantastyczny na rajdy, zwłaszcza zimowe. Tego nie ma większość współczesnych silników. Ok, są mocne, ale po 1-2 sekundach zwłoki. czyli juz po wszystkim.
Do tego, znakomite hamowanie silnikiem, wystarczy zdjąć nogę z gazu.
Trwałość...podobno dostawczaki ( Partner, Berlingo) z tym silnikiem dochodziły do 600 000 km.
5,0
Skrzynia biegów
Nietypowe zestrojenie. Bardzo krótka jedynka, z takim przełożeniem że wszystkie manewry wyłącznie sprzęgłem, bez dodawania gazu. Prędkość pieszego -emeryta. Potem bardzo dłuuuuuga dwójka. właściwe do miasta wystarczy.
Pewnie takie przełożenia sugerują dostawczaki, ale w osobówce-rajdówce po miesiącu doceniłem.
5,0
Układ jezdny
No, tu wypadało by dać 6 gwiazdek, bo to najmocniejszy punkt samochodu.
Samochody z Francji muszą być wygodne - Francuzi uwielbiają się cieszyć życiem, a nie zbierać plomby na wertepach. Komfort jazdy na poziomie limuzyny.
Ale to dopiero początek...jazda zaczyna się na górskich drogach, ciasnych zakrętach. I kompletny szoking, bo wygodne, miękkie zwieszenie w takich warunkach buja się na zakrętach jak Antoni w sprawie Tupolewa.
Samochodzik trzyma się drogi jak kocur koca, jak polityk stołka, jak oskarżony własnej wersji.
Poślizg wyłącznie podsterowny, nawet w deszczu. W każdy zakręt można wjechać na pełnym gazie, jak samochód wypada z trasy, wystarczy zdjąć nogę z gazu i ewentualnie przyhamować.
A to wszystko leciutko, bez walki z samochodem. Nic dziwnego, że Pteugeoty 205 GTI, 306 Maxi, 306 T 16 , to jedne z najlepszych rajdówek wszechczasów.
To jest francuska szkoła...nie o to chodzi, żeby samochód był jak najszybszy. Chodzi o to , żeby był łatwy w prowadzeniu i słuchał kierowcy jak wierni proboszcza.
Jazda z prędkościami typu 180 km/h to frajda, samochód prowadzi się jak kumpla do baru.
Dla mniej obeznajmionych w temacie...Najsłynniejszym samochodem rajdowym w historii był francuski Bugatti 35. Przez 10 wygrywał średnio trzy wyścigi tygodniowo . Właśnie przez fenomenalny układ jezdny.
4,0
Karoseria
Tutaj cztery gwiazdki. Rdza nie liznęła tego co widać, wygląd Landrynki budził szczery podziw u płci obojga. Niestety, rdza dotknęła podłużnice, które trzymają ciężki silnik i przednie zawieszenie. Wielka szkoda...
Z drugiej strony...po 27 latach? Sami oceńcie.
Komfort
5,0
Widoczność
Dlaczego wkurzają mnie współczesne samochody? Bo nic nie widać, co się rekompensuje kamerami, ekranami etc. Dzieci z tyłu nie widzą nic - więc się nudzą, co jest zabójcze dla wszystkich, po 10 minutach. Muszą mieć przed oczami jakieś komórki, żeby kierowca nie zwariował.
Popatrzcie się choćby na F-16. No, ma wszystkie możliwe radary, ekrany , czujniki. Ale - do tego jedną kopułę kabiny, żeby pilot widział co się dzieje.
Z kierowcą jest tak samo . Ma mieć możliwie mało świecidełek na desce rozdzielczej, żeby nie rozpraszać uwagi. I wielkie szyby. I taki jest 306
4,0
Ergonomia
Tutaj nie ma się do czego przyczepić, wszystko jest pod ręką co potrzeba. Koło pod bagażnikiem jest niewygodne, do momentu jak macie zapchany bagażnik przez pół tony jabłek, i złapiecie gumę.
Cztery gwiazdki za idiotyczny klakson w dźwigni kierunkowskazów..
5,0
Wentylacja i ogrzewanie
Nie mam klimy, i nie wiem jak w lecie. W zimie, mimo słabego diesla robi się ciepło po 5 minutach jazdy. Wentylacja jest całkiem dobra.
5,0
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
To jest kompakt. Co ciekawe, niższy niż nowe samochody- w końcu rajdówka...A w środku miejsca sporo, więcej niż sugerowały by wymiary samochodu. Fotele z dobrą regulacją, dla każdego coś miłego.
No i całkiem spory bagażnik. Siedzenia złożyłem dopiero, kiedy trzeba było przewieść kubik drewna.
4,0
Wyciszenie
Tu 4 gwiazdki, bo wiem że nowe diesle z wielofazowym wtryskiem są znacznie bardziej dyskretne. Tym niemniej , dźwięk silnika jest bardzo fajny, o niebo bardziej kulturalny niż niemieckie produkcje. Samochód ma aerodynamiczny kształt, nie słychać szumu przy 150 km/h
Ekonomiczność
5,0
Łatwość utrzymania (pod względem kosztów)
Chyba najtańszy w utrzymaniu samochód, jaki kiedykolwiek miałem. Części sporo, niezbyt drogich.
Spalanie nowe samochody mają mniejsze o litr oleju...Ale jak coś padnie ( bardzo prawdopodobne ) , to bankructwo
5,0
Stosunek jakość/cena
Chyba się wcześniej wypisałem...No szkoda żę takich pojazdów już nie ma.
Sądzę, że to połowa ceny niemieckich samochodów. I nie zamieniłbym bym się.
Niezawodność
5,0
Bezawaryjność (drobiazgi)
Po 210 tys km, świece żarowe do wymiany, pękł pasek klinowy po 180 tyś . Nie działa opuszczanie szyby po 27 latach. Duperele. Łatwe to naprawy. tanie części, proste narzędzia
5,0
Bezawaryjność (poważne usterki)
Nie przypominam sobie, żeby mnie albo poprzednikom samochód sprawiał kłopoty. Tak , była jazda na lawecie, bo palanty ze stacji w B..... nie potrafili założyć paska klinowego.
No, taka solidność się już nie wróci.
On
- zużycie paliwa dla silnika 1.9 D 69KM 51kW
[l/100km]