Co to jest SoH? Ranking trwałości baterii po 5 latach
W 2026 roku kluczowym czynnikiem przy zakupie używanego auta elektrycznego jest wskaźnik SoH (State of Health), określający realną kondycję akumulatora po latach eksploatacji. Analiza rynku wtórnego pokazuje, że obawy o gwałtowną degradację ogniw są często przesadzone – nowoczesne systemy zarządzania energią pozwalają zachować wysoką sprawność nawet po 150 tys. km przebiegu.
Podsumowanie
Liderzy trwałości
Tesla Model 3 (szczególnie wersje LFP), Hyundai Kona Electric oraz Kia e-Niro wyznaczają standardy, utrzymując często ponad 90% SoH po 5 latach.
Technologia ma znaczenie
Architektura 800V (np. w Porsche Taycan czy Hyundaiu Ioniq 5/6) oraz aktywne chłodzenie cieczą to kluczowe elementy minimalizujące degradację podczas szybkiego ładowania.
Chińska ofensywa
Marki takie jak BYD (technologia Blade Battery) czy Nio (system wymiany baterii) oferują trwałość i rozwiązania serwisowe dorównujące, a czasem przewyższające producentów z Europy i USA.
Złote zasady eksploatacji
Najwolniejszą degradację (poniżej 1% rocznie) notują auta użytkowane w umiarkowanym klimacie, ładowane głównie prądem AC w zakresie 20-80%.
Weryfikacja przed zakupem
Niezbędnym krokiem przy wyborze używanego EV jest wykonanie certyfikowanego raportu diagnostycznego przez złącze OBD2, co pozwala uniknąć aut z ukrytymi wadami ogniw.
W wyniku prężnego rozwoju technologicznego samo kupno auta elektrycznego nie wzbudza już tak dużych wątpliwości w związku z dostępnością ładowarek czy zasięgiem. W 2026 roku o wiele istotniejszym zagadnieniem staje się trwałość baterii po kilku latach eksploatacji. Jest tak szczególnie wtedy, gdy planujemy kupić samochód elektryczny na rynku wtórnym. To właśnie tzw. SoH baterii po 5 latach świadczy o realnej wartości danego pojazdu, a także jego kosztach dalszego użytkowania i funkcjonalności. Sprawdź, które auta elektryczne tracą pojemność baterii w najmniejszym stopniu i co jeszcze warto wiedzieć na ten temat.
Czym jest SoH (State of Health) i dlaczego 5 lat to kluczowy moment dla baterii?
SoH (skrót od ang. State of Health) jest parametrem, dzięki któremu możemy określić, ile procent pierwotnej pojemności zachowała bateria trakcyjna. Wskaźnik ten świadczy o kondycji akumulatora po upływie kilku lat. Przykładowo, jeśli nowy model auta wyposażony jest w akumulator o pojemności 60 kWh, a jego SoH to 90%, można stwierdzić, że po 5 latach użytkowania do dyspozycji pozostanie nam po pełnym naładowaniu około 54 kWh.
W kwestii tego, dlaczego to właśnie 5 lat jest kluczowym momentem dla stanu baterii, warto zwrócić uwagę na takie aspekty jak:
- 5 lat to okres, po którym zazwyczaj większość samochodów kończy intensywne wykorzystanie w leasingu flotowym,
- najczęściej właśnie po 5 latach elektryki trafiają na rynek wtórny,
- zazwyczaj w okolicach 5 lat od nowości pojawiają się różnice w jakości zarządzania chemią ogniw i temperaturą.
Dlatego też, chcąc znaleźć dobre auto elektryczne na rynku wtórnym, należy wziąć pod uwagę ranking trwałości baterii po 5 latach, a nieco mniej sugerować się danymi przedstawionymi przez producentów czy wynikami testów krótkoterminowych.
Metodologia rankingu – skąd pochodzą dane o degradacji ogniw?
Poniższy ranking powstał przede wszystkim w oparciu o analizy:
- raportów flotowych pochodzących z firm działających na terenie Europy Zachodniej i USA,
- danych prezentowanych przez aplikacje do monitorowania SoH, takich jak Teslafi czy EV Battery Health,
- gwarancyjnych statystyk podawanych przez producentów,
- testów przeprowadzanych i publikowanych przez niezależne serwisy branżowe,
- opinie właścicieli aut elektrycznych po 5 latach użytkowania.
Największe znaczenie podczas porównania miały takie aspekty jak przebiegi w granicach 120-180 tys. km, średni spadek pojemności baterii po 5 latach czy realne warunki użytkowania z uwzględnieniem ładowania DC, stylu jazdy i klimatu.
Top 5 modeli z najmniejszym spadkiem pojemności baterii – ranking
Najlepsze TOP 5 elektryków pod względem zachowania dobrej kondycji baterii to Tesla Model 3, Hyundai Kona Electric, Kie e-Niro, Porsche Taycan oraz BMW i3.
Tesla Model 3 – zarządzanie temperaturą robi różnicę
W zakresie trwałości baterii w samochodach elektrycznych Tesla już od wielu lat uznawana jest za punkt odniesienia. Model 3 jednak dzięki zastosowaniu zaawansowanego systemu chłodzenia cieczą, a także aktywnego zarządzania temperaturą ogniw może pochwalić się średnim spadkiem SoH na poziomie zaledwie 7-9% po upływie 5 lat. W przypadku auta Tesla Model 3 SoH po 5 latach stanowi jeden z głównych powodów, dla którego model ten uznawany jest za wzorzec.
Hyundai Kona Electric / Kia e-Niro – koreańska efektywność w praktyce
Zarówno Hyundai Kona Electric, jak i Kia e-Niro mają bardzo dobre opinie o trwałości baterii. Konserwatywne podejście do samego ładowania ze strony marki, a także stosunkowo niska moc DC czy też stabilna chemia ogniw powodują, że po 5 latach użytkowania SoH bardzo często przekracza 90%. Prezentowane dane, jak i opinie użytkowników stanowią dowód, że auta elektryczne Hyundai Kona Electric i Kia e-Niro po 5 latach to jedne z najbezpieczniejszych wyborów pod względem trwałości akumulatora i jego kondycji.
Porsche Taycan – jak szybkie ładowanie wpływa na trwałość premium?
W Porsche Taycan umieszczona została architektura 800V charakteryzująca się wysokim napięciem elektrycznej instalacji pojazdu. Dzięki temu układ napędowy, a w tym bateria, silniki, falowniki i system ładowania pracują przy napięciu u oscylującym wokół 800V zamiast 400 V, które występują w większości aut elektrycznych. Tego typu architektura elektryczna to możliwość przesyłania tej samej mocy przy jednocześnie niższym natężeniu prądu. Ogranicza to nagrzewanie przewodów i ogniw podczas szybkiego ładowania. Istotny jest tu także system zarządzania temperaturą. Precyzyjnie sterowanie w tym zakresie, a także aktywne chłodzenie cieczą czy dynamiczne ograniczenie mocy powodują, że bateria w Porsche Taycan pracuje w optymalnym zakresie temperatur.
W rezultacie SoH baterii Porsche po 5 latach utrzymuje zazwyczaj wartość w zakresie 88-92%. Jak na model o wysokich osiągach i dość często eksploatowany w sposób dynamiczny jest to bardzo dobry wynik. Jednocześnie stanowi dowód na to, że szybkie ładowanie nie musi oznaczać jednocześnie szybszej degradacji akumulatora.
BMW i3 – prekursor z niezwykle trwałym ogniwem
BMW i3 to pewnego rodzaju ikona i pierwszy produkowany masowo samochód elektryczny i pod oznaczeniem EV, a nie jako adaptacja modelu spalinowego. Karbonowa kabina pasażerska powoduje, że masa pojazdu jest niska, dzięki czemu akumulator jest mniej obciążony przy codziennej jeździe. BMW wyposażono też w zachowawczą strategię zarządzania baterią. Producent pozostawił tu pewien bufor pojemności chroniący ogniwa przed granicznymi stanami naładowania, takimi jak 0% i 100 proc. Dzięki temu bateria rzadziej pracuje w najmniej korzystnych zakresach, co przekłada się na wolniejszą degradację.
Poprzez zastosowanie dopracowanej elektroniki sterującej, a także efektywnego chłodzenia wiele modeli BMW i3 nawet po 6 czy 7 latach użytkowania utrzymuje SoH powyżej 85%. Model ten jest jednym z przykładów na to, że dobrze zaprojektowana bateria jest w stanie zachować wysoką sprawność nawet po wielu latach eksploatacji w sposób intensywny.
Auta, które rozczarowują – gdzie degradacja postępuje najszybciej?
Co do szybkiego spadku kondycji baterii modelem, należy zwrócić uwagę na Nissana Leaf. Mowa tu zwłaszcza o modelach starszej generacji, które nie są wyposażone w aktywny system chłodzenia baterii. Wskutek tego szczególnie w cieplejszym klimacie można dostrzec degradację przekraczającą 3, a nawet do 4% rocznie. Oznacza to zatem zauważalny spadek zasięgu, pojawiający się już po kilku latach użytkowania pojazdu. Starsze modele Nissana Leaf, a także inne elektryki, które nie zostały wyposażone w funkcje zarządzania temperaturą to klasyczne przykłady tego, jak poziom ciepła wpływa na szybką degradację baterii w autach elektrycznych.
Co najbardziej niszczy baterię? Czynniki wpływające na SoH po 5 latach
Jeszcze przed zakupem auta elektrycznego, jak i będąc już posiadaczem takiego modelu, warto wiedzieć, co w głównej mierze wywołuje wpływ na SoH po 5 latach użytkowania elektryka.
Szybkie ładowanie DC vs domowe AC
Auta elektryczne zazwyczaj ładowane są za pomocą szybkiego ładowania DC oraz ładowania domowego AC. Częste korzystanie z ładowania DC zwłaszcza do poziomu baterii sięgającego powyżej 80% istotnie przyspiesza degradację i zużycie ogniw. Natomiast ładowanie AC w domu to działanie o wiele łagodniejsze dla kondycji akumulatora w perspektywie kilku lat.
Klimat i ekstremalne temperatury
Wpływ klimatu i skrajnych temperatur bardzo dobrze obrazują dane z takich krajów jak Hiszpania, Polska i Norwegia. W każdym z nich mamy odmienny klimat i inne typowe zakresy temperatur. Z dokonywanych analiz, jak i opinii użytkowników jasno wynika, że klimat ma istotny wpływ na SoH. Jednocześnie wysokie temperatury są znacznie mniej przyjazne dla akumulatora niż oddziaływanie mrozu. Biorąc pod uwagę SoH w Hiszpanii, parametr ten znacznie szybciej traci na wartości niż w Polsce. W Norwegii jest natomiast jeszcze korzystniejszy niż u nas.
Głębokie rozładowania (0-100%) i ich wpływ na cykle życia
Regularne ładowanie auta elektrycznego od 0 do 100% zdecydowanie osłabia kondycję baterii i skraca jej żywotność. Najlepsze wyniki w zakresie SoH w odniesieniu do ładowania mają akumulatory w samochodach eksploatowanych w zakresie 20-80%.
Jak sprawdzić SoH przed zakupem używanego elektryka?
Przed wybraniem konkretnego modelu używanego auta elektrycznego w 2026 roku i sfinalizowaniem zakupu warto przede wszystkim:
- wykonać realny test zasięgu auta,
- przeprowadzić pomiar przez aplikacje diagnostyczne i OBD2,
- poprosić o raport SoH z ASO.
Gwarancja na baterię a rzeczywistość – czy 70% pojemności to standard?
Większość producentów aut elektrycznych w swoich ofertach zapewnia gwarancję do 8 lat, ewentualnie 160 tys. km przy zachowaniu co najmniej 70% pojemności baterii. W praktyce jednak wiele modeli aut elektrycznych na rynku znacznie przekracza ten próg, co pokazuje, że realna trwałość baterii jest znacznie lepsza niż ewentualne obawy klientów.
Czy warto bać się 5-letniego auta elektrycznego?
Z rzetelnych danych, jak i opinii użytkowników wynika, że w większości przypadków 5-letnie samochody elektryczne z dobrą baterią to racjonalny i bezpieczny wybór. Trzeba jednak pamiętać, aby przed zakupem danego pojazdu dokładnie sprawdzić SoH.
Top 5 modeli z najmniejszym spadkiem pojemności (marki zachodnie i koreańskie)
W przygotowywaniu analiz dotyczących trwałości baterii wyraźnie widać, że w nie wszystkich modelach aut elektrycznych degradacja akumulatorów przebiega w tym samym tempie. Dane na temat pojazdów pochodzących z rynku wtórnego, a także pochodzące z raportów diagnostycznych i flot pokazują wyraźnie, że można wskazać grupę modeli elektryków, które nawet po 5 latach oraz dużych przebiegach są w stanie utrzymać ponadprzeciętnie wysoki SoH. W zakresie tym dominują jednak marki zachodnie oraz koreańskie. Takie wyniki producenci zawdzięczają inwestowaniu w dopracowane systemy związane z zarządzaniem baterią, a także chłodzeniu i konserwatywnym strategiom dotyczącym ładowania.
Tesla Model 3 (LFP) – lider stabilności po 150 tys. km
Tesla Model 3 w wariantach z bateriami LFP, czyli litowo-żelazowo-fosforanowymi to dzisiaj jeden z doskonałych przykładów stabilności w zakresie pojemności baterii przez bardzo długi okres. Specyfika LFP wyróżnia się zwiększoną odpornością na cykle ładowania, a także wysokimi stanami naładowania baterii w porównaniu do klasycznych ogniw NMC. Oznacza to, że właściciele takich aut mogą ładować je regularnie nawet do 100% bez aż tak znacznego wpływu na degradację akumulatora.
Zgodnie z raportami pochodzącymi z Europy, a także Ameryki Północnej modele Tesli Model 3 z LFP po przebiegach wynoszących średnio 120-150 tys. km często zachowują SoH na poziomie bliskim 94-96%. Daje to średni spadek pojemności baterii niższy od 1% rocznie. Ważny jest w tym przypadku także zaawansowany system BMS Tesli. Umożliwia on precyzyjną kontrolę temperatury, prędkość ładowania i balans ogniw nawet przy częstym korzystaniu z ładowarek typu DC.
Hyundai Ioniq 5 / Ioniq 6 – jak system 800V wpływa na kondycję ogniw?
Hyundai Ioniq 5, a także Hyundai Ioniq 6 to modele, które bardzo często stanowią przedmiot analizy w zakresie trwałości baterii. Jeśli chodzi o elektryki nowej generacji zastosowana została w nich architektura 800V. Dzięki niej możliwe jest bardzo szybkie ładowanie i jednoczesne ograniczenie strat cieplnych. Ma to bezpośrednie przeledzenie na tempo degradacji ogniw.
Efektywne chłodzenie cieczą, a także zaawansowane algorytmy zarządzania energią w modelach Hyundaia pracują w zakresie optymalnych temperatur nawet w przypadku intensywnego użytkowania we flotach. Dane pochodzące z analiz aut eksploatowanych przez kilka lat wskazują, że po 5 latach SoH utrzymuje się na poziomie wynoszącym około 90-93%. Dzięki temu model Ioniq 5, jak i Ioniq 6 znajdują się w czołówce rankingu trwałości akumulatorów. Kwestie te pokazują również, że szybkie ładowanie samo w sobie nie zawsze oznacza przyspieszonego zużycia baterii, zwłaszcza jeżeli w konkretnym modelu zastosowano nowoczesne i dopracowane technologie.
Chińskie marki w Polsce – jak ich baterie znoszą próbę czasu?
Aspekty związane z trwałością akumulatorów w autach elektrycznych jeszcze kilka lat temu stanowiły jedną z największych niewiadomych w chińskich samochodach elektrycznych. Dzisiaj jednak wraz z rosnącą liczbą aktualnych danych z rynków zachodnich, a także zastosowaniem coraz nowocześniejszych technologii można obiektywnie określić, w jaki sposób konstrukcje te radzą sobie po 3 czy 5 latach użytkowania.
BYD i technologia Blade Battery – dlaczego struktura „plastra miodu” to więcej niż marketing?
Elektryki BYD w odróżnieniu od modeli konkurencyjnych wyposażone zostały w autorską technologię Blade Battery. Polega ona na wykorzystaniu ogniw LEP o płaskim i wydłużonym kształcie. Dzięki zastosowaniu takiej konstrukcji, która porównywana jest często do „plastra miodu”, można uzyskać lepsze odprowadzanie ciepła, a także mniejsze ryzyko nierównomiernego zużywania ogniw. To również znacznie większa stabilność termiczna.
Analizy danych dotyczące takich modeli jak Atto 3 czy Seal eksploatowanych w Azji i Europie ukazują, że po upływie 4 czy 5 lat SoH często przekracza 92, a nawet 94%. Są to wyniki porównywalne z najlepszymi konstrukcjami elektrycznych aut zachodnich. Dzięki Blade Battery można więc zachować realną przewagę technologiczną.
MG4 i MG ZS EV – dane z rynków zachodnich po 3-4 latach eksploatacji
Odnośnie do marki MG, która związana jest z koncernem SAIC, dostępne dane są krótsze, choć umożliwiają przedstawienie wartościowych wniosków. Raporty pochodzące z Norwegii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii wskazują, że MG4 oraz MG ZS EV odnotowują średnią degradację akumulatora na poziomie wynoszącym około 2% rocznie.
Poziom degradacji jest wynikiem umiarkowanym, jednak nadal akceptowalnym w odniesieniu do segmentu cenowego podobnych aut. Ważna w tym przypadku jest prostsza architektura ładowania, a także mniej agresywne strategie chłodzenia. Choć dla właścicieli takich aut elektrycznych będzie to równoznaczne z nieco szybszym spadkiem pojemności baterii, nadal nie muszą oni obawiać się dramatycznych wyników po upływie 5 lat od momentu zakupu pojazdu.
Nio i wymienna bateria – czy problem degradacji w ogóle dotyczy użytkowników tej marki?
W przypadku marki Nio można zauważyć zupełnie inne podejście co do degradacji baterii w odróżnieniu od większości producentów. Widać to choćby na przykładzie Battery as a Service (BaaS). W Nio jest możliwość wymiany akumulatora na stacjach swapowych. Oznacza to, że właściciele pojazdów nie muszą martwić się o kwestie degradacji baterii. Odpowiedzialność za te kwestie przerzucona zostaje z właściciela pojazdu na producenta.
Dzięki możliwości wymiany baterii użytkownicy elektryków nie interesują się aż tak parametrem SoH na przestrzeni dłuższego czasu. Akumulator wymieniony na nowszy lub też sprawniejszy w ramach udzielonej subskrypcji eliminuje też wpływ tego czynnika na komfort użytkowania czy wartość samego samochodu.
Xpeng i Seres – co wiemy o trwałości ogniw od CATL i Gotion?
Auta Xpeng oraz Seres wykorzystują w swojej konstrukcji ogniwa pochodzące od renomowanych dostawców. To np. CATL czy Gotion, które stanowią uosobienie zaufania co do jakości akumulatora. Wstępne dane pochodzące zarówno z rynków europejskich, jak i chińskich pokazują, że można dzięki temu uzyskać dobrą stabilność pojemności baterii. Trzeba jednak mieć na uwadze, że dostęp do długoterminowych danych jest w tym przypadku ograniczony.
Z pierwszych dostępnych raportów można wywnioskować, że degradacja baterii porównywalna jest z autami producentów zachodnich. Jednak pełna ocena trwałości akumulatorów będzie możliwa dopiero za po upływie kilku kolejnych lat intensywnego eksploatowania aut tych marek.
Ranking SoH 2026 – modele, które tracą mniej niż 1% pojemności rocznie
Biorąc pod uwagę analizy i zestawienia z 2026 roku, a także wcześniejsze można wywnioskować, że na rynku samochodów elektrycznych z powodzeniem wyodrębnimy pewną elitarną grupę modeli elektryków, których baterie starzeją się i ulegają degradacji w bardzo wolnym tempie. Dzięki utracie poniżej 1% swojej pojemności rocznie po 5 latach eksploatacji w sposób intensywny samochód nadal zachowywać będzie od 94 do 95% pierwotnej pojemności akumulatora. Warto zauważyć, że kilka lat temu uzyskanie takiego osiągów było wręcz niemożliwe.
Modele z wysokim SoH łączy kilka tych samych cech. To przede wszystkim:
- zastosowanie stabilnych chemii ogniw, a zwłaszcza LFP,
- rozbudowane i nowoczesne systemy zarządzania baterią, czyli BMS,
- konserwatywne strategie ładowania ograniczające stres termiczny ogniw,
- zastosowanie aktywnego chłodzenia cieczą.
W praktyce baterie wyróżniają się wolniejszą degradacją i większą przewidywalnością zasięgu w perspektywie dłuższego użytkowania. Takie auta to również świetny benchmark dla całej branży, dla klientów indywidualnych oraz flot.
Pułapki rynku wtórnego 2026 – na co uważać przy zakupie używanego chińskiego EV?
Chiński rynek aut elektrycznych bez wątpienia rozwija się dynamicznie. Są z nim również związane pewne ryzyka, na które trzeba uważać. Jednym z najważniejszych jest brak pełnej i jednoznacznej historii SoH, zwłaszcza w przypadku samochodów importowanych na własną rękę czy też sprzedawanych bez dołączonej dokumentacji serwisowej. W wielu elektrycznych modelach samochodów chińskich dane na temat kondycji baterii są przedstawiane też w sposób uproszczony. Nie zawierają szczegółowych danych o liczbie cykli ładowania czy też historii szybkiego ładowania DC i nierównomierności zużycia modułów. Dodatkowy problem może stanowić też ograniczona kompatybilność z narzędziami diagnostycznymi OBD2 stosowanymi w naszych realiach najczęściej, co istotnie utrudnia wykonanie niezależnej weryfikacji realnego stanu baterii.
Przed zakupem używanego chińskiego elektryka trzeba też wziąć pod uwagę kwestie oprogramowania. Aktualizacje systemów zarządzania baterią mogą zmieniać sposób raportowania SoH. Brak regularnego aktualizowania czy też wprowadzanie modyfikacji nieautoryzowanych prowadzi też niekiedy do błędnych odczytów. Przed zakupem chińskiego elektryka istotna jest również dostępność autoryzowanego serwisu w Polsce, jak i w Europie. Wówczas będzie możliwe nie tylko odczytanie danych pojazdu, ale także odpowiednia ich interpretacja, a także potwierdzenie wiarygodności wskaźników.
Jak sprawdzić SoH w chińskim aucie?
Zanim kupimy używany samochód elektryczny chiński, należy przeprowadzić weryfikację stanu baterii. Jest to wieloetapowa czynność, dzięki której możemy sprawdzić nie tylko deklarowane zasięg czy procent SoH podawany przez sprzedawcę, ale faktyczny stan akumulatora. Przede wszystkim należy upewnić się, że konkretny model daje szansę odczytu danych przez standardowe porty OBD2. Najlepiej będzie, jeśli da się to zrobić za pomocą różnych narzędzi diagnostycznych. Dzięki temu porównamy wyniki, a także będziemy mogli znaleźć ewentualne rozbieżności. Ważny jest też dostęp do aplikacji producenta. Wówczas będziemy mogli poznać historię ładowania pojazdu, a także temperatury pracy baterii czy ewentualne ostrzeżenia systemowe.
Najważniejszym elementem pozostaje jednak raport certyfikowany. Powinien być on wykonany przez serwis niezależny, który specjalizuje się w EV lub też przez operatora flotowego, który posiada właściwe oprogramowanie i doświadczenie w przeprowadzaniu takich czynności. Pozwoli to sprawdzić nie tylko średni SoH, ale też różnice pomiędzy modułami baterii, co da nam realny pogląd na ocenę przyszłej trwałości akumulatora. W przypadku braku przeanalizowania któregoś z powyższych elementów zwiększymy ryzyko zakupu pojazdu z przyspieszoną degradacją czy też ukrytą wadą baterii. W dłuższej perspektywie może się to okazać dość kosztowne lub być jednoznaczne ze spadkiem wartości auta.
Podsumowanie – czy „chińczyk” po 5 latach to bezpieczny zakup?
W branży motoryzacyjnej dostępnych jest coraz więcej danych, które wyraźnie pokazują, że chińskie auta elektryczne po 5 latach wcale nie odstają pod względem trwałości baterii od modeli producentów zachodnich. W niektórych przypadkach są nawet takie same. Ważny jest jednak świadomy wybór konkretnego modelu, a także technologii ogniw oraz zweryfikowanie SoH przed zakupem. Przy uwzględnieniu powyższych uwag auto z wtórnego rynku chińskiego w 2026 roku może być bezpieczną i bardzo dobrą alternatywą.