,,Czarne listy" AC w 2026 roku – tych aut ubezpieczyciele unikają jak ognia
W 2026 roku szczególnie kuszący jest samochodowy wtórny. Wyraźnie spadają ceny aut elektrycznych, a także hybryd czy modeli premium po leasingu. Często można spotkać 4-6 -letnie SUV-y i pojazdy klasy wyższej w cenach nawet do 40% niższych niż jeszcze kilka lat temu. Problem jednak pojawia się niekiedy w momencie ich ubezpieczenia, zwłaszcza gdy są to auta z czarnej listy ubezpieczycieli 2026. Na czym polega problem z ubezpieczaniem niektórych modeli?
Dlaczego ubezpieczyciel odmawia AC? Mechanizm oceny ryzyka w 2026 roku
Obecnie ubezpieczyciele nie działają już według prostych tabel ubezpieczeniowych. W 2026 roku ustalanie składek opiera się na analizie wielu różnych zmiennych. To m.in.:
- historia szkodowości konkretnego modelu auta,
- dostępność części,
- region użytkowania,
- podatność na kradzież
- średni koszt naprawy, w tym naprawy systemów ADAS,
- struktura wiekowa właścicieli danego modelu.
W przypadku odmowy ubezpieczenia AC, powody to zazwyczaj:
- rosnąca liczba kradzieży konkretnego modelu,
- wysoka częstotliwość orzekania szkód całkowitych,
- brak opłacalności dokonywania naprawy w stosunku do wartości auta,
- wysoki koszt części przewyższający standardowe widełki ryzyka.
Towarzystwa ubezpieczeniowe bardzo często stosują pewien mechanizm ekonomiczny. Proponują bardzo wysoką składkę, aby klient sam zrezygnował z konkretnego ubezpieczenia. Zjawisko to określane jest jako zaporowe stawki AC modeli aut, których ubezpieczyciele po prostu nie chcą ubezpieczać.
Prawo "dużych miast" – jak lokalizacja (np. Warszawa) podwaja stawkę lub zamyka drogę do polisy?
W przypadku ubezpieczeń w 2026 roku duże znaczenie ma miejsce zamieszkania. Przykładem mogą być kradzieże samochodów w Warszawie w 2025. Statystyki pokazują, że tego typu zdarzenia koncentrują się właśnie w stolicy. Widać to zwłaszcza na przykładzie Toyoty – to najczęściej kradzione samochody w Polsce. Ranking wskazuje, że marka ta zajmuje pozycję lidera. Rocznie w Warszawie kradzionych jest blisko 1000 egzemplarzy marki Toyota, co stanowi niemal połowę wszystkich kradzieży Toyoty w kraju.
W praktyce oznacza to, że np. Toyota Corolla użytkowana w małym mieście może mieć AC wycenione na 3 500 zł. Wycena dla tego samego modelu w Warszawie może natomiast wynieść nawet 8 000-10 000 zł, a przy choćby jednej szkodzie nawet więcej.
Koszty naprawy 2.0 – lidar i matrycowe LED-y, czyli dlaczego drobna stłuczka to szkoda całkowita
Kilka lat temu zwykła wymiana zderzaka wiązała się po prostu z lakierowaniem i zamontowaniem plastiku. Jednak w 2026 roku zderzak to często naprawa i wymiana także:
- czujników parkowania,
- radaru aktywnego tempomatu,
- kamer,
- systemu autonomicznego hamowania,
- wiązki przewodów.
Potrzebna jest również kalibracja komputerowa. Łączny koszt to niekiedy 15 000, a nawet 25 000 zł. Jeśli dodatkowo uszkodzony zostanie reflektor matrycowy LED, cena jednej sztuki przekracza często nawet 12 000 zł. W efekcie auto 7-letnie, które warte jest 90 000 zł, po kolizji wycenionej na 60 000 zł kwalifikowane jest do szkody całkowitej.
Dlatego też pojawiają się zaporowe stawki AC. Modele aut nowoczesnych są tu najlepszym przykładem. Dla towarzystw ubezpieczeniowych ryzyko wypłaty jest zbyt wysokie w odniesieniu do pobieranej składki.
Królowie kradzieży – modele z najwyższym narzutem "za ryzyko"
Obecnie można wymienić kilka modeli aut, które wyraźnie częściej stają się łupem złodziei, co przekłada się na zaporowe stawki ubezpieczeń.
Toyota Corolla, RAV4 i C-HR – dlaczego japońskie hybrydy to "gorący towar" dla złodziei i ubezpieczycieli?
Paradoksalnie rzecz biorąc, Toyota znalazła się na czarnej liście ubezpieczycieli w związku ze swoją popularnością. Duża liczba modeli na rynku, a także dobre hybrydowe napędy oraz wysoka sprzedaż flotowa powodują, że części z poszczególnych aut są bardzo łatwe do upłynnienia. Najwyżej w rankingu najczęściej kradzionych samochodów w Polsce znajduje się Toyota Corolla i RAV4.
W przypadku ubezpieczenia AC Toyoty Corolla cena polisy w 2026 roku może wynosić nawet 8-12% wartości auta. Przy Corolli wartej np. 100 000 zł może to być nawet 12 000 zł rocznie.
Hyundai Tucson i Kia Sportage – koreańskie bestsellery na celowniku
Hyundai Tucson, jak i Kia Sportage to modele aut często wybierane w leasingu oraz wynajmie długoterminowym. Wiele takich aut to także duża liczba szkód. Dlatego właśnie to te modele stanowią odpowiedź na pytanie, jakie auta najtrudniej ubezpieczyć w największych miastach. Ubezpieczyciele biorą pod uwagę nie tylko kradzieże, ale też występowanie drobnych szkód parkingowych. W przypadku SUV-ów jest to niemal codzienność.
Luksusowe "elektryki" i hybrydy – pułapka wysokich składek
Co istotne, część ubezpieczycieli zaczęła wprowadzać dodatkowe wymogi przy obejmowaniu ochroną samochodów elektrycznych z rynku wtórnego. W przypadku aut używanych coraz częściej pojawia się obowiązek przedstawienia tzw. Battery Health Certificate, czyli certyfikatu potwierdzającego kondycję baterii trakcyjnej. Bez takiego dokumentu niektóre towarzystwa odmawiają wystawienia polisy AC albo znacząco podnoszą składkę.
To wyraźny sygnał, że w segmencie EV kluczowa staje się nie tylko wartość pojazdu, ale przede wszystkim realna pojemność i stan techniczny akumulatora. Dla ubezpieczyciela bateria jest bowiem najdroższym elementem auta, a jej degradacja bezpośrednio wpływa na ryzyko szkody całkowitej.
Porsche Taycan i Tesla Model S – astronomiczne ceny części barierą dla AC
W przypadku segmentu EV premium ryzyko ubezpieczeniowe towarzystw skupia się na nieco innych kwestiach i dotyczy przede wszystkim baterii trakcyjnej. Jest to część warta 150 000 do 300 000 zł. Uszkodzenie podłogi auta może więc oznaczać brak możliwości naprawy poza ASO. Z tego powodu przykładowo ubezpieczenie AC dla Tesli używanej jest bardzo wysokie. Składki mogą wynosić 15 000, a nawet 25 000 zł rocznie.
Najdroższymi autami w ubezpieczeniu 2026 są w tym segmencie Tesla Model S oraz Porsche Taycan.
Nissan Leaf – niespodziewany lider kradzieży wśród aut EV
Nissan Leaf jest autem budżetowym, jeśli chodzi o segment EV, jednak jego komponenty, a zwłaszcza baterie mogą być dla złodziei cennym łupem. Wyraźnie rosnąca liczba kradzieży, a także wysokie koszty napraw sprawiają, że składki AC w przypadku Nissana rosną dużo szybciej niż sama wartość pojazdu. Warto zwrócić na to uwagę, jeżeli planujemy zakup tego miejskiego elektryka.
Egzotyka, której nie ubezpieczysz "z marszu"
W kwestii stawek ubezpieczenia AC szczególnie wysokie stawki naliczane są w przypadku mniej popularnych i luksusowych marek.
Maserati Levante, Jeep Grand Cherokee i Range Rover Sport – tutaj zapłacisz 10-15% wartości auta za polisę
Najbardziej ekstremalne i tym samym zaskakujące stawki AC można spotkać w segmencie premium SUV. Przykładowo, koszt ubezpieczenia AC Range Rover Sport może sięgnąć nawet 30 000-40 000 zł rocznie dla auta wartego ok. 250 000 zł. To zaledwie jeden z wielu przykładów zaporowych stawek AC modeli aut tej i podobnych marek.
Towarzystwa ubezpieczeniowe doskonale wiedzą, że naprawa zawieszenia pneumatycznego różnego rodzaju, nowoczesnych systemów wspomagania, jak i elektroniki może przekraczać niekiedy nawet 100 000 zł.
Jak uniknąć ubezpieczeniowej wpadki? Sprawdź VIN przed zakupem
Aby nie przepłacać, przed podpisaniem umowy AC warto wziąć pod uwagę kilka kwestii. Należy przede wszystkim:
- porównać ofertę i zrobić kalkulację polisy AC w minimum 2-3 towarzystwach,
- sprawdzić historię szkód pojazdu na podstawie numeru VIN,
- dowiedzieć się, czy dany model występuje w zestawieniach aut z czarnej listy ubezpieczycieli 2026,
- zapytać ubezpieczyciela o warunki dodatkowe, takie jak konieczność posiadania dodatkowych zabezpieczeń czy garażowania.
Niekiedy atrakcyjna cena zakupu pojazdu oznacza wysokie koszty utrzymania danego modelu przez następnych 5 lat.
Kara za brak OC w 2026 roku – przypominamy o nowych stawkach (nawet 9 610 zł!)
Poza samym ubezpieczeniem AC trzeba pamiętać także o obowiązkowym OC. Aktualnie kara za brak OC w 2026 roku zgodnie z tabelą dla samochodu osobowego przewiduje kilka tysięcy zł, jeżeli przerwa w ubezpieczeniu trwa do 3 dni. Może to być nawet 9610 zł, jeżeli przerwa będzie wynosiła powyżej 2 tygodni.
Podsumowanie – czy warto kupić auto z "czarnej listy"?
Na odpowiedź na pytanie, jakie auta najtrudniej ubezpieczyć? Wpływ mają takie aspekty jak wysoka kradzież, dość drogie części, kosztowne technologie czy koncentracja ryzyka w dużych miastach. Dlatego pomimo faktu, iż kupno Toyoty w Warszawie, Tesli z importu czy też auta po leasingu bywa korzystne cenowo, samo ubezpieczenie może już nie być tak atrakcyjne pod względem ceny.
Dlatego przed podpisaniem umowy z danym towarzystwem ubezpieczeniowym należy znaleźć najlepszy wariant dla siebie i porównać oferty dostępnych ubezpieczeń. Dobrze jest też pamiętać, że w 2026 roku o opłacalności pojazdu nie decyduje już w takim stopniu cena zakupu pojazdu co koszt jego ubezpieczenia.
Źródła:
- https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/kradzieze-pojazdow, data dostępu: [02.03.2026]
- https://rankomat.pl/samochod/ubezpieczenie-ac, data dostępu: [02.03.2026]
- https://ufg.pl/statystyki/kradzieze-samochodow, data dostępu: [02.03.2026]