Koszt 100 km elektrykiem w 2026 roku. Jak taryfy dynamiczne zmienią portfel kierowcy?
Rok 2026 przyniósł długo wyczekiwaną stabilizację cen na rynku energii, a nawet pierwsze od lat obniżki stawek taryfowych. Dla posiadaczy samochodów elektrycznych najważniejszą zmianą nie jest sama cena bazowa, ale możliwość wyboru taryf dynamicznych, co funkcjonuje w naszym kraju już od 24 sierpnia 2024 roku. To właśnie one mogą stać się kluczem do jazdy “za półdarmo” – pod warunkiem, że wiesz, kiedy dokładnie podłączyć wtyczkę.
Czy rzeczywiście możemy naładować auto za przysłowiowe “grosze”, zgodnie z tym, co nierzadko słyszymy w mediach? Sprawdzamy liczby, ceny i możliwy koszt przejechania 100 km elektrykiem w 2026 roku.
Czym są taryfy dynamiczne prądu? Nowa rewolucja w Twoim gniazdku od 2026 roku
Do niedawna polski system rozliczeń za energię elektryczną był statyczny. Większość gospodarstw domowych korzystała z taryfy G11 ze stałą ceną przez całą dobę lub z taryfy G12, gdzie tańszy prąd dostępny był w określonych godzinach nocnych. Wprowadzenie taryf dynamicznych całkowicie zmienia ten system, przenosząc zasady gry rynkowej bezpośrednio do gniazdek w naszych garażach.
W taryfie dynamicznej cena samej energii elektrycznej przestaje być stałą wartością zapisaną w rocznej umowie. Zamiast tego, jest ona ściśle powiązana z notowaniami na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) – zatem osoba decydująca się na zastąpienie obecnej taryfy wariantem dynamicznym, zmuszona jest do stałej analizy obowiązujących stawek na stronie internetowej TGE lub w aplikacji dostawców energii w celu znalezienia najtańszej pory na korzystanie z energii elektrycznej.
Najważniejszą zmianą systemową jest częstotliwość aktualizacji cen. W 2026 roku rozliczenia nierzadko odbywają się w cyklach 15 minutowych, zamiast dotychczasowych 60 minutowych, co pozwala na niezwykle precyzyjne odzwierciedlenie aktualnej sytuacji w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym. Oznacza to, że w ciągu jednego dnia ceny mogą zmienić się nawet 96 razy.
Wahania cen wynikają z fundamentalnego prawa popytu i podaży, które w energetyce działają błyskawicznie. Gdy wieje silny wiatr na Bałtyku, napędzając morskie farmy wiatrowe lub w wybitnie słoneczne popołudnie pracują tysiące instalacji fotowoltaicznych produkując nadwyżkę, a jednocześnie zapotrzebowanie przemysłu jest umiarkowane, w sieci pojawia się nadpodaż taniej energii z OZE (Odnawialnych Źródeł Energii). Wówczas ceny na giełdzie lecą w dół, przebijając czasem barierę zera, czym nazywamy tzw. ceny ujemne. Sytuacja zmienia się diametralnie w trakcie tzw. szczytów energetycznych, głównie w godzinach porannych i wieczornych. Gdy słońce zachodzi, a Polacy zazwyczaj wracają do domów uruchamiając od razu sprzęty RTV i AGD, system musi posiłkować się droższymi elektrowniami konwencjonalnymi, przez co cena za jedną kilowatogodzinę drastycznie rośnie. Dla kierowcy EV oznacza to, że prąd stał się towarem giełdowym, na który warto “polować” w momentach nadprodukcji, co pozwala na tańsze uzupełnienie baterii samochodu.
Ile kosztuje 1 kWh w 2026 roku? Prognozy i zatwierdzone stawki URE
Zgodnie z oficjalnymi komunikatami i decyzjami Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE wydanymi pod koniec ubiegłego roku, średnia cena sprzedaży energii w taryfach obrotu zatwierdzonych na rok 2026 wynosi około 495,16 zł/MWh netto.
Liczba ta daje nam optymistyczny obraz rynku, ponieważ oznacza to spadek o około 13,5% w porównaniu do stawek obowiązujących na koniec 2025 roku. W przeliczeniu na pojedynczą jednostkę, średnia cena energii bez opłat dystrybucyjnych oscyluje obecnie wokół 0,50 zł/kWh netto, jednak musimy pamiętać o tym, że jest to cena uśredniona. Do ostatecznego rachunku musimy doliczyć podatek VAT, akcyzę oraz opłaty dystrybucyjnej, które w 2026 roku uległy korekcie inflacyjnej, notując wzrost o 9,36%. W efekcie, w standardowej “sztywnej” taryfie G11 czy G12 koszt jednej kilowatogodziny zamyka się zazwyczaj w przedziale 1,20-1,35 zł brutto. Taryfy dynamiczne pozwalają jednak na zejście znacznie poniżej tej średniej.
Realny koszt przejechania 100 km – Symulacja 2026
Taryfy dynamiczne mogą być świetnym rozwiązaniem, o ile wypracujemy sobie odpowiednie przyzwyczajenia. Ceny dynamiczne potrafią zmienić się o 180 stopni w perspektywie nawet 15 minut, co wymaga dopasowania swojego stylu życia do obowiązujących stawek za kilowatogodzinę. Aby lepiej zaprezentować skalę zmian, przeprowadzimy symulację kosztów dla przykładowego samochodu elektrycznego klasy kompaktowej, takich jak Tesla Model 3 i Y, Volkswagen ID.3 czy Hyundai Kona, przyjmując realistyczne zużycie energii na poziomie 18 kWh/100 km.
Scenariusz 1: Ładowanie w "dołku" cenowym (noc/południe)
To scenariusz dla świadomego użytkownika, który korzysta z automatyzacji. Ładowanie odbywa się w nocy, zazwyczaj między godzinami 23:00 a 4:00 rano lub w słoneczne popołudnie, głównie między 12:00 a 14:00. W takich momentach cena samej energii na giełdzie nierzadko spada do poziomu 0,05-0,10 zł, a w bardzo słoneczne dni bywa ujemna. Po doliczeniu wszystkich opłat dystrybucyjnych, finalny koszt za 1 kWh dla klienta końcowego może wynieść zaledwie 0,40-0,50 zł/kWh brutto.
Przyjmując nasze średnie zużycie energii na 100 km na poziomie 18 kWh i stawkę 0,45 zł/kWh, koszt przejechania takiej trasy wyniesie nas 8,10 zł. W takim scenariuszu podróżowanie samochodem może być tańsze niż poruszanie się komunikacją miejską, a koszt przejechania 100 km jest równowartością niespełna półtora litra benzyny.
Scenariusz 2: Ładowanie w szczycie wieczornym
Nasz drugi scenariusz to sytuacja, w której korzystania z taryf dynamicznych należy unikać za wszelką cenę. Kierowca podłącza auto do ładowania zazwyczaj po powrocie z pracy, w godzinach 17:00-20:00, kiedy system energetyczny jest najbardziej obciążony. Dlaczego? Ponieważ miliony Polaków robią to samo dokładnie w tym samym czasie. Cena giełdowa energii szybuje wówczas do 1,50 zł a nawet 2 zł netto. Po doliczeniu opłat zmiennych, koszt 1 kWh może wynieść nawet 2,50 zł brutto.
Przyjmując nasze średnie zużycie energii oraz najbardziej pesymistyczny scenariusz cenowy, koszt przejechania 100 km elektrykiem może wynieść nas nawet 45 zł. To z kolei niemal zrównuje się z eksploatacją oszczędnego samochodu z silnikiem diesla, całkowicie eliminując ekonomiczny sens posiadania elektryka. Dlatego też, jeśli chcesz korzystać z taryf dynamicznych, konieczne będzie dostosowanie swojego trybu życia do obowiązujących cen, lub też wspomaganie się asystentami, takimi jak system Smart Home.
Scenariusz 3: Średnie zużycie energii (Miasto vs Autostrada)
Ostateczny rachunek za przejechanie 100 km zależy nie tylko od samej ceny prądu, ale również od tego, gdzie te kilometry pokonujemy. W przypadku aut EV mamy do czynienia z odwrotną logiką niż w autach spalinowych – to miasto jest środowiskiem najtańszym, a autostrada generuje najwyższe koszty.
W ruchu miejskim, dzięki częstemu hamowaniu i odzyskiwaniu energii, zużycie energii w nowoczesnym elektryku nierzadko spada do poziomu 13-14 kWh za 100 km. Jeśli auto zostało naładowane w domu podczas taniego “okienka cenowego”, koszt przejechania 100 km w korkach wynosi zaledwie 5,85-7 zł. Przy prędkości autostradowej (140 km/h) zużycie energii drastycznie rośnie, nierzadko osiągając poziom 25-30 kWh/100 km. Tu z kolei zobaczymy siłę taryf dynamicznych – nawet przy wysokim zużyciu, jeśli energię pobraliśmy w domu przed wyjazdem, np. ładując naszego elektryka w nocy z ceną około 0,50 zł/kWh, koszt autostradowej podróży może wynieść nas około 12,50-15 zł/100 km. To wciąż nawet 3-4 razy mniej niż przejazd autem spalinowym, który zazwyczaj kosztuje nas ponad 50 zł.
Wielka wyprzedaż samochodów elektrycznych: Sprawdź ofertę
Taryfa dynamiczna vs G11 i G12 – Co wybrać dla samochodu elektrycznego?
Wybór taryfy w 2026 roku to strategiczna decyzja dla domowego budżetu. Tradycyjna taryfa G11 oferuje spokój ducha i stałą stawkę, niezależnie od godziny, co chroni nasz portfel przed nagłymi skokami cen, ale uniemożliwia jakiekolwiek oszczędności przy ładowaniu auta, wynikające z taryf dynamicznych. Taryfy strefowe G12 i G12w to bezpieczny “złoty środek” – oferują tańszy prąd w nocy, zazwyczaj w godzinach 22:00-6:00 i w weekendy, co pozwala obniżyć koszty ładowania do poziomu około 0,60-0,80 zł/kWh, zachowując przewidywalność rachunków.
Dla posiadacza samochodu elektrycznego – szczególnie, jeśli dysponuje on prywatnym wallboxem i możliwością zdalnego sterowania ładowaniem, taryfa dynamiczna pozostaje bezkonkurencyjna. Choć wiąże się z ryzykiem wysokich cen w godzinach szczytu, potencjał oszczędności wynikający z ładowania w “dołkach cenowych”, nierzadko tańszych niż nocna strefa G12, jest ogromny. Jest to dobra opcja dla osób, które gotowe są dostosować swój tryb życia do zmiennych cen lub posiadają pomocne systemy zarządzania sesjami ładowania, jednak co należy przyznać uczciwie – taryfy dynamiczne nie są “lekiem na całe zło”. Jeżeli często jesteś zmuszony używać energii elektrycznej w godzinach szczytowych, taryfy dynamiczne mogą okazać się kosztowną pułapką.
Jak ładować tanio i nie zostać "elektro-bankrutem"? Smart Charging w praktyce
Aby taryfa dynamiczna była zbawieniem, a nie przekleństwem, bardzo ważne jest wdrożenie idei Smart Charging, czyli optymalnego wykorzystania “dołków cenowych” w sposób zautomatyzowany.
Podstawową opcją są aplikacje mobilne dostarczane przez sprzedawców energii, w tym PGE czy Enea, które prezentują ceny na Rynku Dnia Następnego. Jednak prawdziwą wygodę zapewniają inteligentne systemy, które w sposób zautomatyzowany zaplanują naszą sesję ładowania EV w najodpowiedniejszym czasie. Nowoczesne wallboxy, umożliwiające uzupełnienie energii w domowym garażu z mocą sięgającą 11 do nawet 22 kW – a zatem tyle, ile znajdziemy przy ładowarkach AC na stacjach – pozwalają w sposób szybszy i tańszy naładować pojazd przed trasą. Wraz z odpowiednim oprogramowaniem samochodów (np. w Tesli czy Kii), wallboxy potrafią integrować się z API giełdowym. Użytkownik ustawia jedynie limit cenowy, np. “ładuj tylko wtedy, gdy cena jest niższa niż 50 groszy”, a system samoczynnie uruchomi pobór energii w najtańszym okresie czasu.
Wielu kierowców zastanawia się również nad sensem inwestycji w domowy magazyn energii. Choć nie jest on niezbędny, ponieważ możemy zaplanować sesje ładowania w najtańszych godzinach, stanowi on doskonały bufor bezpieczeństwa. Magazyn energii pozwala nam zachować dokładnie taki sam tryb życia jak w przypadku taryfy G11, umożliwiając uzupełnienie energii nawet w drogie wieczory, używając do tego wcześniej zmagazynowanej, tańszej energii. Obecnie magazyny energii pozwalają na całkowitą integrację z wallboxami, co czyni tę opcję bardzo wygodną, niemalże niewymagającą stałej kontroli człowieka.
Opinie użytkowników: "Przejechałem 100 km za 2 złote" – czy to marketing czy rzeczywistość
Internetowe fora, w tym EV Klub Polska czy grupy dyskusyjne użytkowników taryf dynamicznych, takie jak klientów oferty “Pstryk”, pełne są rzutów ekranu z faktur, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się “fejkiem”. Użytkownicy chwalą się przejechaniem 100 km za kwotę zbliżoną do 2-3 złotych – czy taka sytuacja ma rację bytu?
Co ciekawe – tak, jest to możliwe, choć nie jest to stała zasada. Tak niskie koszty są wynikiem mechanizmu ujemnych cen energii. W momentach gigantycznej nadprodukcji z OZE, cena samego towaru na giełdzie spada poniżej zera – oznacza to, że sprzedawcy “dopłacają” za jej odbiór. Choć użytkownik nadal oczywiście musi pokryć opłaty dystrybucyjne, ujemna cena energii towarowej drastycznie zmniejsza nasz finalny rachunek. Przykładowo, jeśli cena energii wynosi -0,20 zł/kWh, a dystrybucja kosztuje 0,35 zł/kWh, to realny koszt pobrania 1 kWh wyniesie nas zaledwie 0,15 zł. Przy zużyciu 18 kWh daje to koszt przejechania 100 km rzędu 2,70 zł. Pamiętajmy jednak, że należy to traktować jako “bonusowe okazje” a nie stałą regułę – choć takie przypadki zdarzają się coraz częściej, szczególnie wiosną i latem, kiedy to dochodzi do największej nadprodukcji energii z OZE.
Wyzwania techniczne: Licznik Zdalnego Odczytu (LZO)
Pierwotny entuzjazm korzystania z taryf dynamiczny ostudzimy konkretnymi wymogami technicznymi. Aby skorzystać z tego rozwiązania, niezbędne jest posiadanie Licznika Zdalnego Odczytu (LZO).
Tradycyjne liczniki indukcyjne nie są w stanie rejestrować zużycia w podziale na 15-minutowe odcinki czasu, co jest warunkiem koniecznym do rozliczeń giełdowych. Bez LZO operator nie wie, czy zużycie nastąpiło w tańszej godzinie 13:00, czy też drogiej 19:00, więc musi rozliczać Cię według uśrednionego profilu standardowego. Zgodnie z harmonogramem wdrażania inteligentnego opomiarowania w Polsce, do 2026 roku spora część liczników została już wymieniona. Jeśli jednak wciąż posiadasz stary model a chcesz skorzystać z taryfy dynamicznej, konieczny będzie kontakt z Operatorem Systemu Dystrybucyjnego (OSD). Często przejście na umowę z ceną dynamiczną jest skutecznym impulsem do priorytetowej wymiany urządzenia przez operatora.
Podsumowanie: Czy elektryk w 2026 roku to nadal oszczędność?
Samochód elektryczny w 2026 roku wciąż generuje spore oszczędności, ale model użytkowania uległ zmianie. Tania jazda nie jest już gwarantem samego faktu posiadania wtyczki, a stała się nagrodą dla efektywnego i świadomego zarządzania energią.
Jeżeli zignorujesz fakt “drogich okieniek cenowych”, rzeczywistość szybko to zweryfikuje, a koszt przejechania 100 km elektrykiem w 2026 roku wyniesie Cię niemal tyle, co w przypadku samochodu spalinowego. Wdrażając jednak działania Smart Charging, odpowiednio planując sesje ładowania, które dostosowane są do obowiązujących, najniższych cen w taryfie dynamicznej, oszczędności będą nieocenione i realnie przełożą się na Twój domowy budżet.
Taryfy dynamiczne to zatem świetne rozwiązanie, ale również pułapka, w którą mogą wpaść niedoświadczeni kierowcy EV. Wymagają one pewnych kompromisów lub też wprowadzenia zaawansowanych systemów zautomatyzowanych, takich jak Smart Home, wallbox czy też magazyn energii, który skutecznie minimalizuje negatywne skutki przejścia na ceny dynamiczne dla komfortu życia. Dlatego też decyzja o przejściu na taryfy dynamiczne zawsze powinna być poprzedzona dokładną analizą kosztów i swoich własnych możliwości – zarówno finansowych, jak i tych w prywatnym życiu.
Samochody elektryczne dostępne od ręki: Poznaj ofertę
FAQ – Najczęstsze pytania o taryfy dynamiczne i ładowanie EV
Jak sprawdzić ceny prądu na jutro, by zaplanować ładowanie EV?
Ceny na Rynku Dnia Następnego (RDN) są publikowane na stronie internetowej Towarowej Giełdy Energii codziennie około godziny 13:30. Są one również natychmiast dostępne w aplikacjach operatorów energetycznych oraz niezależnych aplikacji typu “Mój Licznik”, co pozwala zaplanować ładowanie EV z wyprzedzeniem.
Jak przejść na taryfy dynamiczne energii elektrycznej?
Proces ten obecnie jest uproszczony, ale wymaga jednego technicznego warunku – musisz posiadać Licznik Zdalnego Odczytu (LZO).
Jeśli masz licznik LZO, zaloguj się do elektronicznego biura obsługi klienta swojego sprzedawcy lub skorzystaj z jego aplikacji mobilnej. Zmiana taryfy na dynamiczną to zazwyczaj kwestia kilku kliknięć i podpisania aneksu online. Oczywiście, możesz również skontaktować się ze swoim dostawcą prądu telefonicznie lub mailowo.
Jeśli nie masz licznika LZO, musisz złożyć wniosek do swojego Operatora Systemu Dystrybucyjnego (OSD) o jego wymianę. Operatorzy mają ustawowy obowiązek instalacji takich liczników, a chęć skorzystania z taryfy dynamicznej jest skutecznym argumentem przyspieszającym całą procedurę.
Czy ujemne ceny prądu pozwalają ładować auto za darmo?
Teoretycznie tak, ale w praktyce rzadko oznacza to rachunek wynoszący równe 0 zł, a nawet “zarobek” Gdy cena energii na giełdzie spada poniżej zera, sprzedawca “dopłaca” Ci za pobór prądu. Choć cena jest ujemna, na Twoim rachunku wciąż widnieją opłaty dystrybucyjne, które są stałe i dodatnie.
Przykładowo, jeśli cena energii wynosi -0,10 zł/kWh, a koszt dystrybucji wynosi 0,35/kWh, to finalny koszt poboru energii wyniesie 0,25 zł/kWh. W takim scenariuszu cena ujemna musiałaby wynosić równe -0,35 zł/kWh, aby ładowanie okazało się darmowe. Warto jednak dodać, że w marcu 2025 osiągnięto rekordową cenę ujemną na poziomie -0,429 zł/kWh a w kwietniu -0,50 zł/kWh dla energii, więc oczywiście takie sytuacje się zdarzają.
Ile kosztuje ładowanie auta elektrycznego w domu?
Koszt uzupełnienia energii w elektryku zależy od wybranej taryfy i wielkości baterii. Dla porównania przyjmiemy baterię o pojemności 50 kWh w technologii LFP oraz uproszczone ładowanie z poziomu 0 do 100% – choć pamiętajmy, że głębokie rozładowanie samochodu EV może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia baterii, jednak dla ułatwienia wyliczeń przyjmiemy taką prowizoryczną sytuację.
W standardowej taryfie G11 z ceną około 1,15 zł/kWh pełne naładowanie elektryka to koszt około 57,50 zł. W przypadku taryfy dynamicznej, uzupełniając energię w godzinach szczytu z pesymistyczną ceną na poziomie około 2,50 zł/kWh, koszt ten może wzrosnąć drastycznie, nawet do 125 zł. Jednakże, ładując elektryka w dołku cenowym z ceną około 0,45 zł/kWh, ostateczna cena może spaść nawet do 22,50 zł. Widzimy zatem, że inteligentne i dobrze zarządzane ładowanie w domu pozwala zaoszczędzić nawet 30 zł na jednym ładowaniu.
Ile kosztuje 100 km Teslą przy taryfie dynamicznej?
Przyjmując średnie zużycie energii w Tesli Model 3 na poziomie 16-17 kWh/100 km oraz ładowanie wyłącznie w tanich godzinach, gdzie stawki oscylują wokół 0,45 zł/kWh brutto, koszt przejechania 100 km wyniesie nas realnie około 7,20-7,65 zł.