Izera - ostatnia szansa czy nowy początek? Status i perspektywy projektu polskiego samochodu elektrycznego
Jeszcze kilka lat temu o tym projekcie było naprawdę głośno. Stworzenie i upowszechnienie polskiej marki samochodu elektrycznego miało być największym sukcesem poprzedniego rządu. Oczywiście skończyło się tylko na szumnych zapowiedziach. Obecnie projekt Izera znalazł się w punkcie zwrotnym i stoi przed szansą na reaktywację, jednak już w innej postaci. Jaki jest aktualny status przedsięwzięcia i jakie są jego perspektywy?
W październiku bieżącego roku minie dokładnie 10 lat od powstania państwowej spółki ElectroMobility Poland, skupiającej się na rozwoju elektromobilności i samochodów elektrycznych. Po raz pierwszy o planach produkcji polskiego samochodu elektrycznego wspomniano już w czerwcu 2016 roku, kiedy to podpisany został list intencyjny przez cztery duże państwowe podmioty branży energetycznej: Energę, Eneę, Taurona i PGE, a także Narodowe Centrum Badań Jądrowych. W lipcu 2019 roku ogłoszono nazwę nowej marki oferującej polskie samochody elektryczne. Została nią Izera. W lipcu 2020 roku przedstawiono dwa przedprodukcyjne prototypy w postaci hatchbacka T100 oraz SUV-a Z100. Nazwa marki pochodzi od Izery – rzeki płynącej przez Polskę i Czechy, jednego z dopływów Łaby. Seryjna produkcja obu aut miała rozpocząć się w 2024 roku w mającej powstać w międzyczasie fabryce w Jaworznie, gdzie miało znaleźć zatrudnienie około 3000 osób, a kolejnych 15 000 u poddostawców. Docelowo fabryka miała produkować nawet 100 000 aut rocznie. Tak się jednak nie stało, gdyż projekt Izera od początku miał liczne perturbacje.
Najpierw miało być Geely, potem zaczęły się problemy...
Ważną datą był listopad 2022 roku, kiedy to spółka ElectroMobility Poland podpisała umowę z chińskim koncernem Geely, opiewającą na zawrotną kwotę 6 miliardów dolarów, w ramach której Chińczycy mieli dostarczyć modułową platformę SEA, na której miała być oparta Izera. To właśnie na tej platformie bazują m.in. Smart #1 czy zaprezentowane w 2023 roku Volvo EX30. Produkcja Izery miała ruszyć w IV kwartale 2025 r. Przez liczne opóźnienia w projekcie za Izerę wzięła się Najwyższa Izba Kontroli, która w raporcie z września 2023 roku przedstawiła liczne zastrzeżenia. Miesiąc później zmieniła się ekipa rządząca, a w okresie między grudniem 2023 a wrześniem 2024 aż 4-krotnie zmieniano zarząd spółki EMP.
Zamiast polskiej marki hub produkcyjno-rozwojowy
Prawdziwy przełom nastąpił w grudniu 2024 roku, kiedy to ówczesny minister aktywów państwowych, Jakub Jaworowski, przedstawił nowe plany dotyczące projektu, porzucając polską markę Izera. Zamiast niej powstać ma nowoczesny hub produkcyjno-rozwojowy, którego głównym celem według ElectroMobility Poland jest "uruchomienie produkcji europejskiej marki samochodów we współpracy z globalnym partnerem, a także stworzenie prężnego, rynkowego podmiotu z centralą zlokalizowaną w Polsce. Dla Polski jako jednego z kluczowych dostawców dla producentów samochodów może to stanowić duże wyzwanie, ale także szansę na strategiczną zmianę pozycji na arenie międzynarodowej. Jest to warunkowane lokowaniem nowych zakładów produkcyjnych samochodów, które będą wpływały na rozwój kompetencji w obszarach takich jak teleinformatyka, automatyzacja, inżynieria i innowacje" - czytamy na stronie ElectroMobility Poland.
Według założeń spółka ElectroMobility Poland ma współtworzyć europejską markę samochodów na zasadzie spółki joint-venture. Samochody mają być produkowane w fabryce w Jaworznie, a centrala firmy znajdować się ma w Polsce. Inwestycji mają towarzyszyć nowe przedsięwzięcia jak centrum innowacji, lokalny łańcuch dostaw oraz jednostki badawczo-rozwojowe, tworząc tym samym hub badawczo-rozwojowy. Ulokowanie fabryki na Śląsku zapewni z kolei dostęp do wykwalifikowanej kadry i odpowiedniej infrastruktury.
Aktualna Kondycja polskiego sektora motoryzacyjnego
Motoryzacja pozostaje jednym z filarów polskiego przemysłu, odpowiadając za 1,4% wartości dodanej PKB i 8,5% eksportu, ale jej znaczenie systematycznie maleje. Od 2020 roku spada zarówno udział sektora w produkcji przemysłowej, jak i napływ inwestycji. W 2023 r. branża automotive przyciągnęła zaledwie 133 mln euro nowych inwestycji bezpośrednich, co stanowi 0,5% napływu BIZ do Polski, podczas gdy jeszcze kilka lat wcześniej odpowiadała średnio za 7,5%. Jak widać, potencjał jest spory, a utworzenie hubu produkcyjno-rozwojowego może poprawić tę sytuację, choć wymagać to będzie sporo nakładów finansowych i czasu. Na jego potencjał wskazuje wyraźnie prezes EMP. - Hub produkcyjno-rozwojowy EMP jest projektem, który buduje krajowy potencjał przemysłowy w sposób trwały. Tworzymy przestrzeń, w której technologie, decyzje i zyski pozostają w Polsce. To praktyczna realizacja idei reindustrializacji – opartej na efektywnej współpracy – zaznaczył Tomasz Kędzierski.
Samochody elektryczne dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Reaktywacja projektu ElectroMobility Poland dzięki wsparciu środków z KPO?
Realna szansa na rozwój projektu pojawiła się przy okazji odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), przewidzianych przez Komisję Europejską dla Polski. W lipcu 2025 roku ElectroMobility Poland złożyło wniosek o przyznanie 4,5 miliarda złotych z programu KPO, co ma być wykorzystane do budowy fabryki w Jaworznie, która miałaby ruszyć w połowie 2026 roku i potrwać maksymalnie 3 lata. Fabryka miałaby produkować około 150 tys. aut rocznie, głównie elektrycznych, jednak pod uwagę brane są także hybrydy plug-in. O skali i tempie inwestycji przesądzi wynik postępowania prowadzonego przez NFOŚiGW. Obecnie spółka EMP posiada 2 listy intencyjne o potencjalnej współpracy z "globalnymi firmami motoryzacyjnymi". W mediach pojawiały się informacje o rozmowach z koncernami Chery oraz Li Auto.
Ministerstwo Aktywów Państwowych jasno stawia warunki
Ministerstwo Aktywów Państwowych wyraźnie zaznacza, że warunkiem podjęcia współpracy będzie zabezpieczenie interesu państwa i lokalnego przemysłu. Ewentualny partner musi zagwarantować transfer technologii, budowę lokalnych dostaw oraz miejsca pracy. Jednocześnie państwo zachowa w projekcie EMP znaczący udział, po to, by egzekwować cel strategiczny w postaci wzrostu wartości dodanej w Polsce i rozwoju krajowego sektora motoryzacyjnego. Po raz pierwszy resort wskazał też na realizację inwestycji w etapach, co miałoby sugerować początkową produkcję aut hybrydowych. Cała inwestycja szacowana jest na około 8 miliardów złotych, z czego potencjalne środki z EMP mogą wystarczyć na realizację pierwszego z trzech etapów.
Podpisanie umowy inwestycyjnej w I połowie 2026 roku
Według najnowszych informacji obecnie negocjowana jest umowa inwestycyjna, która – zgodnie z harmonogramem – powinna zostać podpisana do końca pierwszego kwartału. Równolegle spółce EMP udało się pozyskać 800 mln zł z Funduszu Reprywatyzacji na działania wykraczające poza KPO, w tym rozwój i produkcję pojazdów hybrydowych. Do końca drugiego kwartału spółka powinna zostać dokapitalizowana, po czym możliwe będzie podpisanie umowy inwestycyjnej. Powołano również dwie spółki celowe w postaci EMP Auto (odpowiadać ma za fabrykę w Jaworznie i hub) oraz EMP Klaster (skupi się na inwestycjach towarzyszących i rozwoju bazy dostawców).
Podsumowanie
Podsumowując, branża motoryzacyjna zna wiele przypadków, kiedy to ambitne założenia utworzenia i upowszechnienia jakieś marki były brutalnie weryfikowane przez realia rynkowe. Nie inaczej jest w przypadku Izery, która też nie miała łatwo, a zdaniem niektórych od początku była skazana na porażkę. Obecny pomysł utworzenia hubu produkcyjno-technologicznego, choć również ambitny, wydaje się bardziej realny od wdrożenia marki samochodów elektrycznych Izera. Oczywiście warunkiem będzie pozyskanie wiarygodnego partnera, odpowiednich środków czy wreszcie sprzyjających okoliczności na realizację inwestycji. Już sama jej kwota, choć opierająca się na szacunkach, pokazuje jak duże i trudne jest to przedsięwzięcie. Według mnie to właśnie najbiższe miesiące zadecydują o przyszłości projektu ElectroMobility Poland, zwłaszcza w kontekście pozyskania odpowiedniego partnera technologicznego i budżetu - jest to ostatnia, za to spora szansa dla tego projektu. Jeśli nie uda jej się wykorzystać, może to oznaczać definitywny koniec EMP.