W jakie auta inwestować w 2026 roku? Ranking lokat kapitału
Jeśli masz w garażu zadbanego youngtimera z dużą dawką cylindrów – nie sprzedawaj. W 2027 roku będziesz mógł za niego kupić dwa nowe elektryki miejskie, ale... po co miałbyś to robić? Obserwując rynek w 2026 roku, widzimy nowe trendy. Do głosu dochodzą auta z początku lat 2000., jak Mazda MX-5 (NB) czy BMW serii 6 (E63) z silnikami V8, które właśnie teraz przestały tanieć. Jeśli cztery lata temu, czytając prognozy Mateusza Raczyńskiego, pukaliście się w czoło na widok cen Alfy Romeo czy starej Toyoty, dzisiejszy rynek prawdopodobnie przyprawia Was o zawrót głowy. Rynek motoryzacyjny przechodzi drastyczną polaryzację: z jednej strony zalewają nas taniejące elektryki i chińskie nowości, a z drugiej – analogowe legendy, które stały się „twardą walutą”. Jako redakcja sprawdziliśmy, jak zestarzały się typy z 2021 roku i które z nich w 2026 roku są absolutnym „must-have” w garażu inwestora.
Dlaczego klasyczne samochody zyskują na wartości w 2026 roku?
W dobie postępującej cyfryzacji branży automotive, rygorystycznych norm emisji spalin Euro 7 oraz dominacji interfejsów dotykowych, rynek wtórny przechodzi fascynującą metamorfozę. Inwestorzy oraz pasjonaci coraz częściej odwracają się od nowoczesnych, „przeładowanych” elektroniką pojazdów, kierując swój kapitał w stronę mechanicznej autentyczności. Samochody analogowe, oferujące bezpośrednie doznania z jazdy, stają się rzadkimi aktywami o wysokiej płynności. Analizując sytuację rynkową w latach 2025–2027, wyraźnie widać, że to, co kiedyś było jedynie hobby, dziś stanowi solidną alternatywę dla tradycyjnych portfeli inwestycyjnych.
Alfa Romeo GTV (916) – Ostatni bastion silnika Busso
Czasy, gdy model GTV (916) był postrzegany jedynie jako stylowe, lecz ryzykowne auto z Włoch, bezpowrotnie minęły. W 2026 roku rynek zweryfikował dostępność tych aut – znalezienie egzemplarza w nienagannym stanie technicznym z legendarną jednostką V6 graniczy z cudem.
Status rynkowy 2026: Wartość zadbanych egzemplarzy z silnikami 3.0 lub 3.2 V6 przekroczyła psychologiczną barierę 65 000 PLN.
Dlaczego warto inwestować? To ostatni projekt Alfy Romeo wyposażony w autentyczne „serce” konstrukcji Giuseppe Busso, zanim marka przeszła na silniki JTS. Ponadczasowy design studia Pininfarina sprawia, że auto nie tylko świetnie wygląda w garażu, ale staje się coraz rzadszym widokiem na drogach, co napędza popyt kolekcjonerski.
Toyota Land Cruiser J80 – Pancerna lokata kapitału w segmencie Off-Road
Jeżeli prognozy sprzed kilku lat zakładające ceny na poziomie 100 tys. PLN wydawały się wygórowane, obecna rzeczywistość szybko zrewidowała te opinie. Model J80 stał się bezdyskusyjnym „złotym graalem” dla miłośników wypraw i klasycznej inżynierii terenowej.
Status rynkowy 2026: Egzemplarze zachowane w oryginale, wyposażone w pancerny silnik diesla 4.2 HD-T, osiągają obecnie ceny w przedziale 130 000 – 160 000 PLN.
Fundamenty wzrostu: W świecie zdominowanym przez plastikowe SUV-y, Land Cruiser J80 oferuje trwałość nie do podrobienia. Jej konstrukcja jest niemal niezniszczalna, a brak nowoczesnych następców o podobnej charakterystyce sprawia, że cena tego „bunkra na kołach” będzie systematycznie rosnąć.
Jaguar XK8 – Brytyjska elegancja i potencjał wzrostu
Mimo że rynek brytyjskich aut bywa nieprzewidywalny, model XK8 (generacja X100) oficjalnie zakończył fazę spadku wartości i wchodzi w okres dynamicznej aprecjacji. Często nazywany „Astonem Martinem dla rozsądnych”, XK8 przyciąga estetyką i klasycznym układem napędowym.
Status rynkowy 2026: Kwota wejścia w egzemplarz rokujący kolekcjonersko oscyluje wokół 60 000 PLN.
Perspektywy: To najbardziej przystępny cenowo sposób na posiadanie luksusowego Grand Tourera z silnikiem V8 o linii nadwozia nawiązującej do najpiękniejszych aut w historii. Choć serwis silników V8 wymaga skrupulatności, odpowiednio udokumentowana historia serwisowa jest gwarantem zwrotu z inwestycji.
Saab 9000 Aero – Unikatowa okazja dla koneserów
Zniknięcie marki Saab z mapy motoryzacyjnej tylko wzmocniło kultowy status jej kluczowych modeli. W szczególności odmiana 9000 Aero, z charakterystycznymi fotelami o profilu lotniczym, stała się towarem deficytowym na skalę kontynentalną.
Status rynkowy 2026: Topowe egzemplarze na rynkach skandynawskich i niemieckich osiągają wyceny przekraczające 50 000 PLN.
Analiza podaży: Podaż modelu 9000 drastycznie zmalała. Auta eksploatowane na co dzień niemal zniknęły z dróg, a pozostałe sztuki znajdują się w rękach świadomych kolekcjonerów, którzy rzadko decydują się na sprzedaż, co wymusza licytacje w górę.
Prognoza inwestycyjna rynku youngtimerów (2025–2027)
| Model Samochodu | Status rynkowy | Próg wejścia (stan BDB) | Prognozowany wzrost roczny |
|---|---|---|---|
| BMW E34 (540i) | Wysoki popyt | 75 000 PLN | ↑ 18% |
| VW Corrado VR6 | Kolekcjonerski | 60 000 PLN | ↑ 15% |
| Mercedes W124 Coupe | Pewna lokata | 90 000 PLN | ↑ 12% |
| Volvo 740 Turbo | Alternatywny | 45 000 PLN | ↑ 10% |
Nowe trendy. Co przyniesie koniec 2026 roku?
Obserwując dynamikę rynku w 2026 roku, zauważamy pojawienie się nowej fali klasyków. Do głosu dochodzą konstrukcje z początku milenium. Szczególną uwagę warto zwrócić na Mazdę MX-5 (generacja NB) oraz BMW serii 6 (E63) z silnikami V8. Modele te właśnie osiągnęły dno cenowe i zaczynają przyciągać młodsze pokolenie inwestorów, szukających analogowych wrażeń w nieco bardziej nowoczesnym wydaniu.
Artykuł oryginalny 2021
autor: Mateusz Raczyński
Obecna sytuacja na rynku samochodów jest specyficzna – drożeją tak nowe, jak i używane. W tej sytuacji warto sprawdzić, które samochody zyskują na wartości – masz jedno z nich? Trzymaj!
Analitycy z firmy carVertical zaproponowali 10 modeli, które – jak przewidują – mogą znacznie zyskać na wartości i warto je jeszcze zatrzymać. Jakie to samochody?Alfa Romeo GTV
Ten samochód ma zadatki na youngtimera. To ostatni samochód sportowy włoskiego producenta, który mógł mieć pod maską legendarny silnik V6 Busso, a jego nadwozie zostało zaprojektowane przez Pininfarinę. Ceny GTV są jeszcze przystępne cenowo, ale ciężko tu nawet mówić o cenie rynkowej. Na rynku prawie już nie ma egzemplarzy na sprzedaż, tym bardziej z 3-litrowym V6. Tak niska dostępność i charakter coupe o niebanalnej stylistyce stanowią potencjał do wzrostu.
Audi V8
Protoplasta Audi A8 był ważnym modelem w historii producenta, bo w końcu był pierwszą współczesną limuzyną tej marki. Choć rynkowo się nie przyjął, oznacza to, że dzisiaj jest go wyjątkowo trudno dostać na rynku wtórnym. Dlatego też ceny są bardzo różne – od 20 do nawet 60 tys. zł.
BMW serii 5 E34
O tym, że E34 staje się youngtimerem, nie trzeba nikogo przekonywać. Roczniki Serii 5 z lat 1988-1996 są jednymi z najbardziej poszukiwanych. W E34 zainteresowaniem cieszą się wszystkie wersje silnikowe, ale największe pieniądze są w przypadku 540i produkowanych w latach 1992-1996. Być może to ostatni moment, by kupić je jeszcze za 30-50 tys. zł, bo niektóre egzemplarze już teraz osiągają ceny i 100 tys. zł. 540i nie jest zupełnie niedostępne, ale dobrego egzemplarza trzeba dość długo szukać.
Jaguar XK8
fot. OSX (CC)
Sportowy Jaguar z V8 kojarzy się z dużą inwestycją i drogim utrzymaniem, ale akurat ten model nie musi przyprawiać o ból głowy – da się go względnie tanio kupić i względnie tanio wyremontować. W połączeniu z pięknym nadwoziem produkowanego w latach 1996-2006 brytyjskiego coupe, Jaguar XK8 faktycznie zaczyna zyskiwać na wartości.
W Internecie można znaleźć zaledwie kilka egzemplarzy w bardzo różnych cenach, od 35 do 75 tys. zł. Przy tak małej dostępności i potencjale, warto jeszcze zatrzymać ten samochód.
Land Rover Defender
fot. materiały prasowe Land Rover
Pierwszy Land Rover Defender to już klasyk. I to terenowy klasyk o bardzo prostej budowie. Takie samochody trzymają wartość niezależnie od rocznika i serii. W słabym stanie kupicie je za 30-40 tys. zł, a na lepsze egzemplarze trzeba wydać minimum 50 tys. zł. Ceny już są wysokie, ale mogą być jeszcze wyższe – i właśnie dlatego warto ich jeszcze nie sprzedawać.
Mercedes-Benz W124
fot. materiały prasowe Mercedes
O dostępność W124 raczej martwić się nie trzeba, bo rynek został nimi wręcz zalany. Można kupić taniego, który nie ma wielkiego potencjału na wzrost wartości, albo można kupić jedną z drogich, topowych wersji. Interesującą opcją będą też E300, E320 i E420 – choć tu jest już znacznie trudniej z dostępnością. Wersje cabrio i coupe już teraz kosztują po 70 czy nawet 90 tys. zł. Sedany pojawiają się w cenach 50-60 tys. zł.
Saab 9000 CS Aero
Saab 9000 to tani samochód, ale w wersji Aero jest też bardzo rzadki. Utrzymanie takiego samochodu nie jest drogie, ale problematyczne. Części trzeba często szukać długo i daleko. Dobrze zachowane egzemplarze można za to sprzedawać na aukcjach klasyków. Ciężko mówić tu nawet o jakimś zakresie cen, ale Saaba 9000 można kupić już za kilka tysięcy złotych.
Toyota Land Cruiser J80/J100
fot. materiały prasowe Toyota
Toyoty Land Cruiser J80 i J100 już tylko drożeją. To ciekawy samochód do jazdy w terenie, ale też nietuzinkowy SUV do jazdy na co dzień. Jest bardzo wytrzymały i zdolny w terenie – i dzięki temu ich ceny są już bardzo blisko 100 tys. zł.
Za najbardziej poszukiwany wariant uznaje się diesla 4.2, który nie jest może zbyt szybki, ale stosunkowo mało pali i nie sprawia problemów eksploatacyjnych.
Volkswagen Corrado VR6
Volkswagen Corrado to coupe niemieckiego producenta, które w wersji z ciekawym silnikiem VR6 znacznie zyskuje w ostatnich latach na wartości. Ciekawie wygląda, ma mocny silnik, jest tani w utrzymaniu i… już drogi w zakupie.
Wzrost wartości Corrado, ale też Celiki czy Calibry może mieć też związek z sentymentem osób po czterdziestce, które mogły mieć takie samochody w młodości i chcą do nich wrócić po latach.
Volvo 740
fot. materiały prasowe Volvo
Kanciaste i pakowne Volvo 740 to ikona wśród kombi, a w wersji Turbo też bardzo pożądany samochód, który do tego całego miksu dodaje jeszcze osiągi.
Volvo 740 jest też wyjątkowo trwałe, przez co łatwiej utrzymać je w dobrym stanie przez całe lata. Największym problemem w przypadku tego samochodu jest zakup – dostępność jest bardzo niska.
Niczego nie możemy być pewni
Oczywiście tego typu rekomendacje mogą się potwierdzić w przyszłości lub nie, ale kiedy dostępność modelu spada, a zainteresowanie nim rośnie, naturalną koleją rzeczy jest dostosowanie cen sprzedawanych egzemplarzy. Trzymając w garażu powyższe samochody, macie szansę, że kiedy wyjedziecie nimi, żeby je sprzedać, będą warte już trochę więcej.