Renault Austral Iconic Esprit Alpine vs Nissan Qashqai e-Power Tekna – Dwa podejścia do napędu elektryczno-spalinowego. Który system lepiej radzi sobie na trasie?
Renault Austral i Nissan Qashqai to dwa bardzo popularne SUV-y segmentu C na polskim rynku, które równie wiele łączy, co dzieli. Sprawdzamy, który z nich lepiej sprawdzi się na autostradzie i pozwala efektywniej wykorzystać potencjał napędu hybrydowego w długich trasach.
Rosnące ceny paliw, ale również coraz bardziej restrykcyjne normy emisji spalin sprawiają, że polscy kierowcy bardzo chętnie sięgają po samochody hybrydowe. Elektryki na ich tle wciąż budzą uzasadnione obawy związane z ograniczonym zasięgiem, natomiast hybrydy plug-in, które nie są regularnie ładowane, mogą szybko zemścić się porównywalnym, a nierzadko większym spalaniem od swoich benzynowych odpowiedników. W efekcie to właśnie klasyczne hybrydy stały się najchętniej wybieranym kompromisem, zarówno w jeździe miejskiej, jak i na dalsze wyprawy.
W segmencie kompaktowych SUV-ów ciekawie prezentują się dwa modele – Renault Austral E-Tech Full Hybrid oraz Nissan Qashqai e-Power, należące do sojuszu Renault-Nissan. Mimo wielu wspólnych cech i elementów technicznych, wykorzystują one całkowicie odmienne rozwiązania napędowe. Sprawdzamy, który system lepiej radzi sobie na trasach szybkiego ruchu.
Wspólna platforma, różna filozofia: Renault Austral kontra Nissan Qashqai
Alians Renault-Nissan powstał w 1999 roku w celu połączenia dwóch szkół myśli technicznej – japońskiego Nissana i francuskiego Renault. Sojusz ten pozwolił markom przede wszystkim na prowadzenie wspólnych projektów oraz rozwój technologii, co przełożyło się naturalnie na większe oszczędności. Ale istotą samego aliansu jest zachowanie własnej, odrębnej filozofii i tożsamości dwóch całkowicie różnych marek. Z tego też względu, mimo wspólnej i bardzo udanej platformy CMF-CD, Renault Austral oraz Nissan Qashqai – czyli dwa czołowe crossovery segmentu C – kierowane są do całkowicie innych odbiorców.
W konfrontacji Renault Austral vs Nissan Qashqai, pierwsze różnice zobaczymy już na etapie samego nadwozia. Francuski reprezentant mierzy 4510 mm długości, 1825 mm szerokości i 1621 mm wysokości, przy rozstawie osi rzędu 2667 mm. Wyróżnia go przede wszystkim dynamiczna sylwetka z ostrymi przetłoczeniami, muskularnymi nadkolami oraz charakterystycznym układem świateł LED. Nissan Qashqai, czyli pionier segmentu crossoverów, jest na jego tle nieco bardziej kompaktowy. Japończyk mierzy 4425 mm długości, 1835 mm szerokości i 1625 mm wysokości, przy rozstawie osi rzędu 2665 mm. Qashqai stawia na zdecydowanie bardziej stonowaną, uniwersalną elegancję z wyraźnie zarysowaną osłoną chłodnicy i smukłymi reflektorami.
Jednak największa różnica między Renault Austral vs Nissan Qashqai kryje się w skrajnie różnym działaniu ich napędów hybrydowych, co przekłada się także na dalszą eksploatację tych crossoverów.
Technologia pod lupą: Jak działają napędy E-Tech i e-Power?
Zarówno Renault Austral, jak i Nissan Qashqai, technicznie rzecz ujmując są hybrydami. Różnica kryje się jednak w sposobie przekazywania mocy na koła crossoverów, natomiast wspólną cechą obu modeli jest fakt, że nie wymagają one ładowania akumulatora z gniazdka.
Renault Austral E-Tech Full Hybrid 200 – zaawansowana hybryda równoległa
W topowym wariancie Renault Austral znajdziemy układ hybrydowy E-Tech Full Hybrid o łącznej mocy systemowej 200 KM. Bazuje on na 3-cylindrowym, turbodoładowanym silniku benzynowym o pojemności 1,2 litra, połączonym z silnikiem elektrycznym, generatorem pomocniczym oraz instalacji 400V. Jest to klasyczny układ hybrydy HEV, który nie wymaga podłączania do zewnętrznej sieci ładowania – bateria samoistnie doładowuje się w trakcie jazdy na skutek wystąpienia rekuperacji podczas hamowania oraz dzięki pracy jednostki spalinowej.
Renault Austral jest klasycznym przykładem hybrydy mieszanej, czyli szeregowo-równoległej. Oznacza to, że silnik spalinowy może przekazywać moment obrotowy bezpośrednio na koła przedniej osi, pracować wyłącznie jako generator prądu zasilający baterię, jak i również działać wspólnie z silnikiem elektrycznym, gdy konieczne jest maksymalne przyspieszenie. Za rozdział mocy odpowiada automatyczna przekładnia, która dobiera właściwe przełożenia i optymalizuje pracę układu w zależności od wciśnięcia pedału przyspieszenia, prędkości i aktualnego poziomu naładowania akumulatora.
Układ Renault E-Tech dąży do jak najczęstszego ruszania i jazdy w trybie elektrycznym, szczególnie w przypadku niskich prędkości, jazdy miejskiej i podczas manewrowania. Spalinowy silnik dołącza do pracy w sposób płynny dopiero przy wyższych obciążeniach.
Nissan Qashqai e-Power – silnik spalinowy wyłącznie jako generator prądu
W tym przypadku warto na start wyjaśnić, jak działa hybryda szeregowa e-Power. Układ hybrydowy w japońskim crossoverze składa się z elektrycznego silnika trakcyjnego, 3-cylindrowego silnika spalinowego 1.5 Turbo z technologią zmiennego stopnia sprężania VCR, generatora prądu, inwertera sterującego przepływem energii oraz akumulatora litowo-jonowego o pojemności 2,1 kWh. Cały układ e-Power generuje moc rzędu 190 KM i 310 Nm momentu obrotowego.
Koła przednie Nissana Qashqaia napędzane są wyłącznie przez silnik elektryczny. Jednostka spalinowa o mocy 158 KM w układzie szeregowym nie ma żadnego mechanicznego połączenia z układem napędowym ani kołami. Jej zadaniem w układzie e-Power jest wyłącznie wytwarzanie prądu. W zależności od obciążenia i stanu naładowania baterii, energia elektryczna trafia poprzez falownik bezpośrednio do silnika elektrycznego lub ładuje akumulator. Gdy poziom energii spadnie poniżej określonego progu, komputer automatycznie uruchomi silnik spalinowy. Stan pracy układu możemy śledzić na wykresie przepływu energii wyświetlanym na cyfrowych zegarach.
Z perspektywy kierowcy samochód z układem hybrydy szeregowej prowadzi się dokładnie tak samo, jak auto elektryczne – przyspieszenie jest natychmiastowe i pozbawione szarpnięć. Warto jednak podkreślić, że mimo wielu podobieństw, Nissan Qashqai nie posiada napędu REEV – czyli w praktyce elektryk ze spalinowym generatorem prądu – ze względu na brak możliwości ładowania auta za pomocą dedykowanych ładowarek EV.
Napęd e-Power współpracuje z cenioną przez kierowców technologią e-Pedal Step, która umożliwia przyspieszanie i hamowanie przy użyciu niemal wyłącznie pedału gazu. Rozwiązanie to sprawdza się przede wszystkim w miejskich korkach i jazdy pod górkę, zmniejszając tym samym zmęczenie kierowcy.
Zachowanie na trasie: Dynamika i kultura pracy przy 120-140 km/h
Hybrydowe SUV-y świetnie sprawdzają się w jeździe miejskiej, ale kierowcy decydujący się na francuskiego Australa lub japońskiego Qashqai równie chętnie wybraliby się nimi na dłuższe trasy. Praktyka przy wyższych prędkościach rzędu 120-140 km/h pokazuje, że oba crossovery charakteryzują się innym sposobem przekazywania mocy.
Nissan Qashqai e-Power przyspiesza do setki w 7,9 sekundy, a reakcja na wciśnięcie pedału gazu jest błyskawiczna i liniowa w całym zakresie prędkości. Renault Austral E-Tech przyspiesza do setki w 8,4 sekundy. Dysponuje on wystarczającym zapasem mocy do sprawnego przyspieszania, jednak uzyskanie pełnej dynamiki jest dość skomplikowane ze względu na zarządzanie przepływem energii przez komputer sterujący.
Zjawisko „gumowości” skrzyni biegów i opóźnienia przy wyprzedzaniu
Wielu kierowców aut hybrydowych obawia się efektu narastania obrotów silnika, które nie przekładają się od razu na przyspieszenie, czyli tzw. efektu gumy taśmy. Zjawisko to wynika z konstrukcji układów bezstopniowych, ale także z braku stałych, mechanicznych przełożeń połączonych bezpośrednio z silnikiem spalinowym. W klasycznych hybrydach HEV po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu komputer wprowadza jednostkę spalinową na wysokie obroty odpowiadające maksymalnej mocy. Dźwięk silnika zaczyna wówczas “wyprzedzać” fizyczne przyspieszenie, co kierowcy odbierają podświadomie jako poślizg sprzęgła.
Samo opóźnienie reakcji napędu podczas wyprzedzania wiąże się natomiast z ochroną podzespołów i czasem koniecznym do przeliczenia parametrów jazdy. Z tego też powodu w hybrydach zalecaną techniką dla kierowców jest płynne wejście w manewr, zamiast gwałtownego szarpnięcia typu kick-down.
W Renault Austral wielotrybowa skrzynia biegów podczas gwałtownego wciśnięcia gazu, czyli tzw. kick-down, potrzebuje ułamka sekundy na przeliczenie obciążenia, dopasowanie trybu pracy silnika spalinowego i zsynchronizowanie przełożeń. To z kolei może wywołać chwilowe opóźnienie w przekazywaniu maksymalnego momentu obrotowego na koła, powodując opóźnienia przy wyprzedzaniu.
W Nissanie Qashqai e-Power skrzynia biegów jako taka nie istnieje, ponieważ przełożenie realizowane jest przez jednostopniowy reduktor. Z tego względu reakcja silnika elektrycznego na gaz jest natychmiastowa, ale nie pozbawiona wad. Występuje tu inne zjawisko – przy ostrzejszym przyspieszaniu spalinowy generator musi nagle wejść na wysokie obroty, aby dostarczyć odpowiednią ilość energii elektrycznej do inwertera. Dźwięk silnika spalinowego zostaje wówczas odseparowany od prędkości obrotowej kół, co wymaga przyzwyczajenia. Jednak sam manewr wyprzedzania w Nissanie jest wyjątkowo sprawny, płynny i liniowy.
Wyciszenie kabiny przy wysokich prędkościach – Austral vs Qashqai
Wyciszenie kabiny przy prędkościach autostradowych jest niezwykle ważnym czynnikiem, wpływającym na komfort i samopoczucie kierowcy. Pod tym względem Japończycy wykonali ogromną pracę, wyposażając Qashqaia po liftingu w grubsze szyby oraz rozbudowane wygłuszenie przegrody czołowej i nadkoli. Przy prędkości około 100 km/h natężenie hałasu w kabinie Nissana jest bardzo niskie, a podczas jazdy z prędkością autostradową szum wiatru i hałas toczenia kół pozostają bardzo dobrze odizolowane oraz mało słyszalne w kabinie.
Renault Austral oferuje ogólnie dobre wyciszenie kabiny, ale w przypadku prędkości autostradowej wypada nieco gorzej od swojego japońskiego krewnego. W takim przypadku do kabiny przedostaje się zauważalnie więcej szumu, szczególnie w okolicach lusterek zewnętrznych oraz słupków A. Dodatkowo, gdy silnik 1.2 E-Tech wchodzi na wyższe obroty w celu doładowania baterii podczas szybszej jazdy, jego charakterystyczny dźwięk staje się wyraźniejszy i słyszalny w kabinie.
Nowe crossovery dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Realne spalanie na drodze ekspresowej i autostradzie – test długodystansowy
Decyzja o tym, który SUV hybrydowy wybrać na autostradę, powinniśmy zwrócić także uwagę na średnie zużycie paliwa poza terenem zabudowanym. Z natury rzeczy hybrydy są najbardziej sprawne w mieście, gdzie mają pełnię możliwości wykorzystania rekuperacji hamowania, co przekłada się na częstszą jazdę na prądzie. Na autostradach obciążenie układu jest natomiast stałe i wyraźnie wyższe.
Spalanie Renault Austral E-Tech Hybrid w cyklu mieszanym zazwyczaj utrzymuje się na poziomie 6,1 l/100 km. Według użytkowników Autocentrum, średnie zużycie paliwa dla Renault oscyluje wokół 7 l/100 km. Na drogach ekspresowych i autostradowych, przy prędkości około 120 km/h, zużycie paliwa wzrasta już do około 6,8 l/100 km, a przy stałej jeździe autostradowej z prędkością 140 km/h zapotrzebowanie to rośnie do 7,5-8,2 l/100 km – choć niektórzy użytkownicy Autocentrum notują także maksymalne średnie wartości rzędu 8,7 l/100 km. Wynika to z faktu, że przy wysokich prędkościach rola silnika elektrycznego maleje, a ciężar napędzania SUV-a spoczywa głównie na spalinowej jednostce.
Nissan Qashqai e-Power oferuje bardzo zbliżone zużycie paliwa na szybszych drogach. Podczas spokojnej jazdy drogami krajowymi z prędkością 90 km/h średnie spalanie oscyluje wokół 4,8 l/100 km, jednak po wyjechaniu na drogę ekspresową z prędkością 120 km/h, wzrasta ono średnio do 6,8 l/100 km. Na autostradach średnie spalanie wyniesie natomiast 7,4-8 l/100 km. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym dla Qashqai według użytkowników Autocentrum wynosi natomiast 6,1 l/100 km.
Wyposażenie i komfort w topowych wersjach: Iconic Esprit Alpine vs Tekna
Dla Renault Austral najwyższą, dostępną w konfiguratorach wersją wyposażenia jest wariant Iconic Esprit Alpine, natomiast w przypadku Nissana Qashqai jest to Tekna oraz jeszcze bogatszy wariant Tekna+.
Esprit Alpine wnosi do Australa sportowe akcenty stylistyczne, w tym charakterystyczne detale i oznaczenia, 20-calowe felgi aluminiowe Altitude, tapicerkę z alcatary z niebieskimi przeszyciami oraz kierownicę pokrytą tworzywem Fraganza. W standardzie tej wersji znajdziemy także podgrzewane i elektrycznie regulowane fotele z funkcją masażu dla kierowcy, podgrzewaną kierownicę i przednią szybę oraz elektrycznie otwieraną klapę bagażnika. Ciekawym opcjonalnym dodatkiem jest natomiast system 4Control Advanced, czyli skrętna tylna oś wychylająca koła do 5 stopni w kierunku przeciwnym przy niskich prędkościach, co pozwala na uzyskanie zwrotności porównywalnej do klasycznych aut miejskich.
Nissan Qashqai w wersji Tekna uwzględnia 19-calowe felgi aluminiowe, srebrne relingi, półskórzaną tapicerkę i panoramiczny szklany dach (w wersji Tekna+). Znajdziemy tu także elektrycznie regulowany fotel kierowcy z pamięcią ustawień i 2-kierunkową regulacją podparcia lędźwiowego, podgrzewane fotele przednie, podgrzewaną kierownicę i szybę oraz automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne. Bezpieczeństwo i wygodę manewrowania wspierają adaptacyjne światła przednie Full LED Matrix, cyfrowy wyświetlacz head-up o przekątnej 10,8 cala oraz zaawansowany pakiet asystentów jazdy ProPILOT Assist z Navi-Link. Ponadto Nissan oferuje rozbudowane oświetlenie ambientowe, bezprzewodową ładowarkę 15W do smartfona oraz zestaw kamer 360 stopni.
System multimedialny OpenR link (Google) w Renault kontra ergonomia Nissana
Jedną z najważniejszych różnic między tymi dwoma crossoverami jest ergonomia obsługi kokpitu oraz sam system multimedialny.
W Renault Austral zastosowano system multimedialny OpenR link od Google, składając się z cyfrowego zestawu wskaźników o przekątnej 12,3 cala oraz pionowego ekranu dotykowego o przekątnej 12 cali. System ten opiera się na natywnym oprogramowaniu Google Automotive Services, zatem funkcje takie jak Google Maps są jego stałym, niewymagającym łączności z Android Auto elementem. Sama nawigacja działa bardzo szybko, a asystent głosowy Google pozwala na sterowanie najważniejszymi funkcjami auta bez odrywania rąk od kierownicy. Chociaż w Australu zachowano podstawowe, fizyczne przyciski fortepianowe pod ekranem do obsługi klimatyzacji, większość funkcji pojazdu przeniesiono do cyfrowego interfejsu OpenR link.
Nissan Qashqai opiera działanie swoich multimediów o autorski system multimedialny NissanConnect z 12,3-calowymi zegarami cyfrowymi oraz poziomym ekranem dotykowym o przekątnej 12,3 cala, który w najnowszej odsłonie po liftingu został zintegrowany z usługami Google. Również tutaj znajdziemy asystenta głosowego Google. Japończycy postanowili jednak zachować osobny, klasyczny panel z fizycznymi przyciskami i pokrętłami do obsługi klimatyzacji. Dla wielu kierowców jest to jeden z najważniejszych atutów Qashqai, który pozwala na prostą obsługę auta bez konieczności odrywania wzroku od drogi.
Wyprzedaż rocznika 2025: Zobacz ofertę
Podsumowanie: Który hybrydowy SUV jest lepszym wyborem na dalekie wyjazdy?
W pojedynku Renault Austral vs Nissan Qashqai, japoński crossover wychodzi na prowadzenie, jeśli Twoim priorytetem jest wybór hybrydowego SUV-a na autostrady i dłuższe wyjazdy.
Nissan Qashqai jest po prostu bardziej dopracowanym i mniej męczącym samochodem do częstego pokonywania tras szybkiego ruchu – mimo iż dzieli on dokładnie tę samą platformę ze swoim francuskim krewnym. Nad Renault przeważa przede wszystkim zauważalnie lepszym wyciszeniem kabiny, wzorową ergonomią z coraz rzadziej spotykanymi fizycznymi przyciskami oraz bardzo dobrą dynamiką. Brak tradycyjnej skrzyni biegów dodatkowo jest wielkim plusem, który wpływa na brak zwłoki przy wyprzedzaniu, ale również uporczywych szarpnięć.
Renault Austral, szczególnie w topowej wersji Iconic Esprit Alpine bez wątpienia zachwyca systemem multimedialnym OpenR od Google, sportowym sznytem, wyższą mocą rzędu 200 KM oraz zwrotnością w przypadku wyposażenia go w skrętną tylną oś 4Control. Absolutnie nie jest to model zły – wręcz przeciwnie. Jednak zestawiając go z Qashqaiem, wyraźnie przegrywa pod kątem wyciszenia kabiny przy prędkościach autostradowych oraz płynności działania wielotrybowej przekładni, szczególnie przy gwałtownym wciśnięciu pedału gazu.
Podsumowując, oba modele to bardzo udane crossovery na dalekie trasy, ale jeśli chcesz mieć pełną satysfakcję z działania napędu hybrydowego w trudniejszych warunkach, Nissan Qashqai może okazać się lepszym wyborem.
Fot: europe.nissannews.com