43 Warszawska Barbórka zakończona
Wielka Feta jaką jest w stolicy Polski Rajd Barbórka rzeczywiście był wydarzeniem, a kibice i młodzież rządna zobaczenia najlepszych zawodników w akcji, przez całą sobotę mogła ich obserwować a było naprawdę co i kogo.
Mimo krótkiej bo właściwie łącznikowej 54 km trasy między pięcioma odcinkami specjalnymi , była możliwość zobaczenia przynajmniej trzech wyścigów o zupełnie różnej konfiguracji i nawierzchni, których ukoronowaniem – jak zwykle – było transmitowane przez TV3 Kryterium Asów na ul. Karowej.
Trzeba również dodać, że radiowy apel organizatora imprezy prezesa Automobilklubu Polski, Romualda Chałasa, poskutkowała, bo o dziwo w tym roku nie było scysji z publicznością a samych drobnych przypadłości startujących było właściwie niewiele.
W imprezie wystartowała cała czołówka krajowych zawodników i jeden Belg Jean-Marc Fortin pilot zwycięzcy Karowej Krzysztofa Hołowczyca. W całym rajdzie zwyciężył tegoroczny Mistrz Polski Leszek Kuzaj na Subaru Impreza, przed Tomaszem Kucharem (Subaru Impreza), Krzysztofem Hołowczycem (Peugeot 206 WRC), Tomaszem Czopikiem (Mitsubishi Lancer) i Michałem Sołowowem (Mitsubishi Lancer). Ten ostatni jak zgodnie twierdzą fachowcy miał – nagrodzony brawami – najpiękniejszy przejazd na ul. Karowej.
W ogóle Kryterium Asów elektryzuje publiczność nie tylko warszawską i chętnych oglądania jest zawsze więcej niż może się pomieścić wokół trasy. Na szczęście TV3 przypomniała sobie o popularności tej imprezy oraz o fakcie, że już dwadzieścia parę lat temu mimo uboższych środków technicznych, kryterium asów transmitowane było przez redakcję sportową TVP.
Krzysztof Hołowczyc tylko sam jeden jadący samochodem WRC zrezygnował z corocznej jazdy „pod publiczkę", wykorzystał walory Peugeota i swoje umiejętności, osiągając w Kryterium Asów najlepszy wynik.
Nie należy także zapominać o całej plejadzie młodych zawodników, którzy również pokazali się z najlepszej strony a przejazdy Filipa Nivette na Mitsubishi Lancerze i Piotra Adamusa na Peugeocie 206 były z t.z.w. górnej półki o czym ze swadą informował i zabawiał widzów jak zwykle specjalista od „Pani Karowej" spiker Krzysztof Szajkowski.
W sumie publiczność, organizatorzy i zawodnicy winni być usatysfakcjonowani, oprócz dziennikarzy, którzy na organizowanej po rajdzie konferencji, nie doczekali się na zawodników.