Auto elektryczne już niebawem w Polsce
Czy w Polsce będziemy mieć samochody na prąd? Przekonamy się o tym już niedługo. Spółka Car Technology wygrała przetarg Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego na budowę auta elektrycznego.
Car Technology mieszcząca się w Krakowie, może i nie ma miliardów na wdrożenie swojego projektu w życie, ale zapowiada, że obecne nakłady finansowe są wystarczające, by stworzyć auto na prąd. Jednak nie ma to być przeróbka jakiegoś istniejącego samochodu. Ma to być zupełnie nowy model auta miejskiego. Zaplanowano, że pomieści do 5-ciu osób. W razie potrzeby będzie można zmienić pojazd na wersję dwuosobową. Tak, aby pomieścić np. bagaże. A jak to wygląda od strony technologicznej? Projektanci szacują, że naładowanie w 100% auta będzie trwało do 2 godzin. Co prawda maksymalna prędkość takiego auta będzie wynosić zaledwie 100 km/h, ale to i tak dużo, jak na samochód na prąd.
Jednak kontrowersje budzą przede wszystkim fundusze, jakimi Car Technology (wraz z innymi firmami) dysponuje. Na budowę pierwszego prototypowego auta elektrycznego otrzymali tylko 8,4 miliona złotych. Taka kwota według niektórych jest stanowczo za niska, by stworzyć coś takiego. Jednak projektanci zabrali się za tworzenie auta. Między innymi dlatego, że gonią ich terminy. Nowe auto ma zostać dostarczone do Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego do końca przyszłego roku. Poza tym, Car Technology ma w swoich szeregach kadrę wykształconych inżynierów oraz innych ekspertów. Ciekawostką pozostaje fakt, że Car Technology zrobi wszystko od zera, z wyjątkiem silnika do nowego auta. Ten zostanie wyprodukowany przez Instytut Elektrotechniki.
Często projekt Car Technology przyrównuje się do dwumiejscowego pojazdu elektrycznego pod nazwą SAM, wyprodukowanego przez Impact Automotive Technologies. Pojazd rozpędza się do 90 km/h. Na jednym doładowaniu przejedzie 100 km, zupełnie, jak powstające auto z Krakowa. Jednak Car Technology zaprzecza, jakoby miało to być coś podobnego do SAM-a. Może to i lepiej, bo SAM po każdych 100 km musi zostać naładowany. A trwa to od 8-10 godzin. Zdecydowanie wolniej niż prototyp przygotowywany przez Car Technology.
Na chwilę obecną nie mamy jeszcze żadnych zdjęć prototypowych, a wszelkie inne informacje dotyczące auta elektrycznego objęte są tajemnicą. Ciekawe, czy model będzie wyglądał podobnie, jak ten na zdjęciu. Wiadomo tylko, że to auto ma podbić świat. Tylko co, jeśli 8,4 miliona złotych nie wystarczy? Czy wtedy znajdą się dodatkowe fundusze na dokończenie projektu? Jeśli nie to zawsze pozostaje nam zadowolić się seatem leonem, który wciąż jest jeszcze ulepszany przez Hiszpanów. Możemy nim przejechać zaledwie 50 km po jednym ładowaniu. Ale to już coś. W zupełności wystarczy na podróż do pracy i z powrotem.