Już wkrótce za kurs prawa jazdy zapłacimy więcej
Kurs prawa jazdy to dla niektórych nadal kosztowna decyzja, którą odkładają na przyszłość. Jednak od stycznia możemy zapłacić jeszcze więcej. Lepiej się pośpieszyć i zapisać się na kurs już teraz.
Prasa krajowa donosi, że od stycznia wzrośnie cena za kurs prawa jazdy. Ministerstwo Finansów chce, by szkoły jazdy od stycznia przyszłego roku płaciły podatek VAT. Do tej pory były zwolnione z tego obowiązku. Toteż cena kursu nie była wygórowana. Dzisiaj możemy zapisać się na trzydziestogodzinny kurs już za niecałe 1300 zł. Jednak podwyżka cen jest nieunikniona. Zapytałem właściciela szkoły jazdy AUTOSCOOL mieszczącej się w Szczecinku co sam o tym sądzi;
|
|
Jack_Daniels: Czy uważasz, że od stycznia ceny bardzo pójdą w górę?
Piotr Wrzesiński: Jeśli Sejm (w nim cała nadzieja) zgodzi się na wprowadzenie 22 procentowego VAT-u dla ośrodków szkolenia kierowców, podwyżki cen kursów będą nieodzowne. Jeśli faktycznie te zmiany miałyby wejść w życie z dniem 1 stycznia, będę musiał pomyśleć o podniesieniu cen o ok. 300 – 400 zł już od połowy grudnia (szczerze powiem, że jeszcze o tym wnikliwie nie myślałem). Obecnie cena kursu na kat. B to 1300 zł.
JD: Czyli obecna cena nie jest wygórowana i to chyba najlepszy czas na to, by zapisać się na kurs prawa jazdy?
P.W. – Tak to prawda. Lepiej korzystać teraz, do końca tego roku, niż dokładać kilkaset złotych później.
JD: Okazuje się, że od nowego roku nie tylko cena kursów się zmieni, ale osoby, które nie zdały egzaminu nie będą musiały płacić za poprawkę?
P.W.: Zgadza się. Kolejnym pomysłem, o którym ostatnio słyszałem, ma być obowiązek opłacania poprawek dla swoich absolwentów, w przypadku negatywnego wyniku na egzaminie, przez same szkoły jazdy. Ta kompletnie niefortunna inicjatywa jeszcze bardziej zwiększy ceny kursów, bo żadna szkoła nie może funkcjonować charytatywnie. Tym bardziej mając na uwadze bardzo małą zdawalność w całym kraju. Sprawą priorytetową dla mnie jest w taki sposób przeprowadzać naukę jazdy, aby była to przyjemność dla kursanta jak również, aby nie tylko zdał egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem, ale był doskonałym kierowcą w przyszłości.
JD: Jaka jest średnia zdawalność egzaminu obecnie? Czy myślisz, że podwyżka cen spowoduje mniejszą zdawalność?
P.W. Obecnie egzamin zdaje średnio co piąta osoba (w mojej szkole zdawalność wynosi ponad 30%). W trakcie trzydziestogodzinnego kursu na prawo jazdy kat. B (praktyka) niestety nie jestem w stanie nauczyć kursanta perfekcyjnej jazdy, oczywistą sprawą jest, że dana osoba po zdaniu egzaminu sama doszkala się i nabiera doświadczenia. Sam kurs gwarantuje znajomość przepisów i techniki bezpiecznej jazdy. Zatem głównym atutem kursanta na egzaminie musi być szczęście i mocne nerwy a wiemy, że nie o to chodzi. Faktycznie nowy pomysł opłacania poprawek przez szkoły jazdy może przyczynić się do tego, że kursant, który wie, że może nie zdać za pierwszym razem nie przyłoży się do egzaminu. Bo będzie wiedział, ze to szkoła jazdy opłaci za niego poprawki.
Dziękuje za rozmowę.