Na kałuży można się przejechać
Nieostrożny przejazd przez kałuże znajdujące się na drodze możne unieruchomić nasze auto. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, gdy w wielu miejscach dochodzi do lokalnych podtopień.
Niestety auta źle znoszą bliskie spotkania z wodą. Dotyczy to zarówno nowych modeli, jak i tych kilku lub kilkunastoletnich. Oczywiście można zakładać, że te nowsze są lepiej zabezpieczone przed „atakiem wody”, jednak i w ich przypadku, np. szybkie przejeżdżanie przez zalaną wodą jezdnię może skończyć się źle.
Na uszkodzenie narażonych jest kilka elementów samochodu. Najgorsze, co może nas spotkać, to dostanie się wody poprzez wlot powietrza do komory spalania. W tym przypadku szkody mogą być na tyle duże, że silnik będzie wymagał kapitalnego remontu lub wymiany.
Inne usterki spowodowane mogą być między innymi za sprawą różnicy temperatur wody oraz rozgrzanych elementów samochodu. W taki sposób może dojść do pęknięcia alternatora, turbosprężarki i katalizatora, które osiągają wysoką temperaturę roboczą. Na starty można także spisać tarcze hamulcowe, które poddane nagłemu hamowaniu, a później schłodzeniu ulegną pofałdowaniu i stracą swoje właściwości.
Innymi elementami narażonymi na działanie wody okazują się nie mniej ważne w aucie: układ zapłonowy oraz elektronika. O ile w przypadku tego pierwszego, w większości zdarzeń wystarczy osuszenie, to w przypadku drugiego, czyli elementów elektroniki może być już gorzej. Zalany komputer silnika przeważnie kwalifikuje się do wymiany, a nie należy on do tanich części.
Aby uniknąć wyżej wymienionych awarii należy na drodze zachować zdrowy rozsądek i w miarę możliwości omijać te, na których występują „małe jeziora”. Jeżeli już musimy przejechać przez takie, to warto robić to powoli oszczędzając wcześniej hamulce, które z racji najniższego położenia są najbardziej narażone na usterkę.
Samochód to nie rower
Niektórym kierowcom na widok dużej kałuży przypominają się dziecięce lata i zabawy w jak najszybsze przejazdy rowerem przez stojącą wodę. Niestety samochód to nie rower, a efektowny przejazd kończy się równie efektywnie – połamanym zderzakiem lub spojlerem.