Legendarny muscle car oficjalnie wjeżdża do Europy! Oto Dodge Charger w wersji Sixpack i Daytona
Fani amerykańskiej motoryzacji mogą oficjalnie otwierać szampany. Dodge Charger, ikona muscle carów, po raz pierwszy od swojej 60-letniej obecności na rynku trafi do oficjalnej sieci dystrybucji w Europie. Nowa, ósma generacja kultowego modelu rezygnuje z silników V8 na rzecz strategii multi-energy. Dobrą informacją jest za to fakt, że kierowcy będą mieć pełną wolność wyboru między elektrykiem a wariantem spalinowym.
Przez ostatnie 60 lat europejscy fani amerykańskiego Dodge Chargera musieli sprowadzać ten model na własną rękę drogą prywatnego importu, co wiązało się z uciążliwą logistyką, wysokimi kosztami dostosowania samochodu do europejskiej homologacji oraz brakiem pełnej opieki posprzedażowej. Na szczęście ten etap mamy już za sobą – teraz zakup kultowego muscle cara, znanego chociażby z serii "Szybcy i wściekli", będzie znacznie łatwiejszy.
Za cały proces od początku do końca będzie odpowiadać oficjalny importer KW Automotive (znany również jako spółka KWA lub Klintberg & Way Group AB), która zarządza siecią 140 autoryzowanych punktów sprzedaży w 17 krajach Europy, w tym w Polsce. Samochody przed trafieniem do kierowców przejdą proces europejskiej homologacji i dostosowania do lokalnych wymagań w specjalistycznym centrum technologicznym KW Technology Center w Bremerhaven w Niemczech. Obsługą posprzedażową, gwarancją oraz dystrybucją części zamiennych zajmie się firma Iron Parts and Services BV.
Pierwsze dostawy Dodge Chargera do europejskich klientów mają rozpocząć się już we wrześniu 2026 roku, a każdy nowy właściciel muscle cara otrzyma unikalny list uwierzytelniający podpisany osobiście przez dyrektora generalnego marki Dodge, Matta McAleara, wraz z ekskluzywnym zestawem powitalnym.
Potężne gabaryty i nowoczesna platforma koncernu Stellantis
Nowy Charger z pewnością nie będzie próbował dostosować się do europejskiego stylu. Ikoniczny muscle car dumnie prezentuje swoją potężną, szeroką sylwetkę o agresywnych proporcjach.
Dodge Charger bazuje na nowoczesnej platformie STLA Large koncernu Stellantis, stworzonej z myślą o bezkompromisowych osiągach. Konstrukcja ta od samego początku była projektowana w taki sposób, aby mogła idealnie współgrać zarówno z napędem BEV, jak i spalinowym. Nowy Charger mierzy aż 5,24 m długości, 2,02 m szerokości oraz 1,49 m wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 3,07 m.
Prawdziwy amerykański muscle car oznacza także wolność wyboru, dlatego kierowcy mogą zdecydować się na klasyczne, dwudrzwiowe coupe w typie fastbacka, jak i bardziej praktycznego, czterodrzwiowego sedana. Niezależnie od wybranej wersji nadwozia i rodzaju napędu, każdy Charger opuszczający fabrykę będzie fabrycznie wyposażony w napęd na cztery koła.
Benzynowy Sixpack na ratunek Chargerowi
Dodge Charger w elektrycznej wersji Daytona nie miał łatwo na swoim rodzimym rynku. Brak wyposażenia muscle cara w kultowy silnik V8 spowodował falę odwrotu zagorzałych fanów od marki. W tym miejscu na ratunek Chargerowi pojawia się benzynowy silnik o nazwie SIXPACK.
Analogicznie jak w przypadku rynku amerykańskiego, Europa nie otrzyma Dodge Chargera z silnikiem V8. Jego miejsce zajął 3-litrowy, rzędowy silnik sześciocylindrowy z rodziny Hurricane z podwójnym doładowaniem, który zapewnia świetną elastyczność i rasowy, donośny dźwięk.
Spalinowy Charger będzie występować w dwóch odmianach. Podstawowa wersja R/T generuje moc rzędu 420 KM oraz 635 Nm momentu obrotowego, co pozwala na osiągnięcie prędkości 0-96 km/h w 4,6 sekundy, a dystans ¼ mili (ok. 402 m) pokonuje w 12,9 sekundy. Mocniejszy wariant Scat Pack korzysta z silnika w specyfikacji High Output, dostarczając aż 550 KM i 720 Nm momentu obrotowego. Taka konfiguracja oferuje już przyspieszenie do 96 km/h w 3,9 sekundy oraz czas przejechania dystansu ¼ mili na poziomie 12,2 sekund.
Spalinowy Charger został wyposażony w zaawansowany napęd AWD z funkcją odłączania przedniej osi na żądanie. Pozwala ona skierować pełen moment obrotowy wyłącznie na tylne koła za pomocą jednego przycisku, umożliwiając wykonywanie kontrolowanych poślizgów. Do tego dochodzi system Line Lock, który blokuje przednie hamulce i ułatwia palenie gumy w iście amerykańskim stylu – choć nie zapominajmy, że na naszych polskich drogach taki popis skończy się mandatem. Do dyspozycji kierowcy pozostaje także funkcja Launch Control z pięcioma poziomami intensywności startu.
Samochody marki Dodge z atrakcyjnym finansowaniem: Poznaj ofertę
Elektryczna Daytona, czyli bezwzględna demonstracja siły i nowej ery
Drugą odmianą Chargera, która trafi do europejskich kierowców, będzie przez jednych znienawidzona, a przez drugich ceniona wersja Daytona. Oczywiście, elektryfikacja tak kultowego samochodu, nierozerwalnie związanego z zapachem benzyny dla wielu kierowców oznacza wręcz profanację. Dajmy jednak na chwilę temu poszkodowanemu wariantowi szansę, ponieważ Dodge Charger Daytona wybitnie dobrze udowadnia, że elektromobilność nie musi być nudna.
Dodge Charger Daytona opiera się na 400-woltowej architekturze elektrycznej z akumulatorem o pojemności 100,5 kWh. Wariant R/T dysponuje mocą rzędu 536 KM, pozwalając na przyspieszenie do 96 km/h w 4,2 sekundy, a ¼ mili pokonuje w 12,4 sekundy. Flagowym osiągnięciem amerykańskich inżynierów jest jednak Daytona Scat Pack, która generuje aż 670 KM. Potężny elektryk przyspiesza od 0 do 96 km/h w zaledwie 3,3 sekundy, a barierę ¼ mili przekracza po 11,5 sekundach, co w praktyce czyni go najszybszym i najmocniejszym elektrycznym muscle carem z napędem na cztery koła na świecie. Aby utrzymać w ryzach swoje osiągi, dla wersji Scat Pack przygotowano wyczynowy pakiet Track Package z 16-calowymi tarczami hamulcowymi marki Brembo i czerwonymi, stałymi zaciskami, adaptacyjnym zawieszeniem o zmiennej charakterystyce tłumienia oraz asymetrycznymi 20-calowymi felgami z oponami o szerokości 305 mm z przodu i 325 mm z tyłu. Dodatkiem do pakietu jest rejestrator danych Drive eXperience Recorder, który pozwala nagrywać i analizować swoje wyczyny.
Wysokonapięciowy akumulator trakcyjny objęty jest gwarancją do 8 lat lub do przebiegu 160 000 km. Szybkie ładowanie prądem stałym przy szybkich ładowarkach DC z mocą maksymalną do 183 kW pozwala uzupełnić energię z poziomu od 20 do 80% w około 27 minut, a po 10 minutach powinniśmy zyskać zasięg na dodatkowe 110 km.
Magia detali i sportowy ryk wydechu
Amerykanie doskonale wiedzieli, że muscle car bez głośnego charakteru nie ma racji bytu. Dlatego też wersja elektryczna została wyposażona w rewolucyjny, opatentowany układ wydechowy Fratzonic Chambered Exhaust, który generuje głęboki, sportowy ryk imitujący ten znany z jednostek V8. Kolejnym smaczkiem zaczerpniętym z torów wyścigowych jest umieszczony na kierownicy przycisk systemu PowerShot. Jego wciśnięcie uwalnia natychmiastowy, krótkotrwały zastrzyk dodatkowych 40 KM, gwarantując bezwzględne i dynamiczne przyspieszenie.
Wizualnie elektryczna Daytona wyróżnia się innowacyjnym, zintegrowanym przednim skrzydłem aerodynamicznym R-Wing, które optymalizuje przepływ powietrza, oraz charakterystycznym, podświetlanym logo Fratzog.
Wyprzedaż rocznika 2025 na Superauto.pl: Sprawdź ofertę
Amerykański luksus w bogatej specyfikacji wyposażenia Plus
Premierowa konfiguracja Dodge Chargera na Europę została maksymalnie dopieszczona i dostosowana do wysokich wymagań kierowców, debiutując od razu w luksusowych odmianach wyposażenia Plus. W ich skład wchodzą 20-calowe felgi z oponami trzysezonowymi, przednie fotele regulowane elektrycznie w ośmiu kierunkach lub dwunastu kierunkach dla wersji Daytona Scat Pack, a także podświetlane klamki zewnętrzne z powitalnym systemem oświetlenia Dodge.
Wewnątrz kabiny znajdziemy skórzane, wentylowane i podgrzewane fotele, spłaszczoną u góry i u dołu podgrzewaną kierownicę, system nastrojowego oświetlenia Attitude Adjustment oferujący 64 kolory do wyboru, 16-calowy zestaw wskaźników, wyświetlacz Head-Up Display, bezprzewodową ładowarkę do smartfona oraz system kamer 360 stopni z widokiem ułatwiającym parkowanie przy krawężnikach.
Nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów czuwa pełen pakiet systemów ADAS, w tym asystent jazdy poziomu drugiego, system monitorowania martwego pola, rozpoznawanie znaków drogowych, wykrywanie zmęczenia kierowcy oraz autonomiczne hamowanie awaryjne. Wśród płatnych opcji dodatkowych kierowcy mogą zamówić wizualny pakiet Blacktop z ciemnym wykończeniem kół, emblematów i końcówek wydechu, dach panoramiczny, 18-głośnikowy system audio Alpine Pro oraz sportowe fotele wykończone czerwoną skórą Demonic Red.
Dodge Charger w Europie – ceny i rynkowi rywale
Oficjalny cennik nowego Chargera na rynku europejskim rozpoczyna się od kwoty 66 000 euro, czyli około 280 476 zł. W ramach oferty premierowej kierowcy decydujący się na elektryczną wersję Daytona otrzymają dedykowaną, specjalną zniżkę na zakup i montaż domowej stacji ładowania wspieranej przez Free2move.
Patrząc na potencjalnych rynkowych rywali Dodge Chargera w Europie, amerykański muscle car znajduje się w absolutnie unikalnej i komfortowej sytuacji. Na Starym Kontynencie, gdzie dominują poprawne, ekologiczne crossovery, potężny Charger w praktyce pozostaje największym konkurentem dla samego siebie. W segmencie elektrycznych muscle carów konkurencja ze strony europejskiej również nie istnieje, co daje modelowi Daytona gigantyczną przewagę wizerunkową na start.
Największym wyzwaniem dla Dodge może okazać się globalna koniunktura i przełamanie lodów wśród tradycjonalistów. W USA sprzedaż elektrycznej odmiany Daytona w ostatnim kwartale 2025 roku zaliczyła istotne spadki do 346 sztuk, a w pierwszym kwartale 2026 roku osiągnęła pułap zaledwie 240 egzemplarzy. Nieco lepiej za oceanem radzi sobie benzynowy Sixpack, znajdując w pierwszym kwartale 2026 roku 1 672 nabywców. Możemy spodziewać się, że podobne roszady w kwestii napędów będziemy obserwować w Europie, przede wszystkim ze względu na nierozerwalny związek Chargera z odchodzącym w niepamięć silnikiem V8.
Oficjalne wprowadzenie Dodge Chargera do Europy to genialny i odważny krok, który pokaże, czy europejscy koneserzy motoryzacji docenią bez wątpienia niepowtarzalny charakter, dziedzictwo i styl amerykańskiej ikony muscle carów. Patrząc na przewijające się na polskich drogach pojedyncze Chargery, popularność tego modelu na naszym rynku może znacznie wzrosnąć ze względu na istotne ułatwienia w obszarze importu.
Czas pokaże, czy europejscy kierowcy EV popatrzą na wersję Daytona przychylniejszym okiem od Amerykanów. Jeśli tak nie będzie, to przynajmniej europejscy fani kultowego muscle cara będą mogli łatwiej spełnić swoje marzenie i kupić model pojawiający się na plakatach motoryzacyjnych – o ile europejskie, rygorystyczne normy emisji spalin pozwolą na jego dłuższy byt.
Fot: Stellantis