Nowe Audi Q7 z dieslem V6 i kosmicznymi światłami debiutuje na rynku. BMW i Mercedes mają poważny problem
Po 11 latach rynkowej obecności drugiej odsłony flagowego niemieckiego SUV-a, Audi oficjalnie zaprezentowało trzecią generację modelu Q7. Producent wbrew powszechnemu trendowi bezwzględnej elektryfikacji gamy podjął odważną, ale popartą głosem fanów marki decyzję. Niespodziewanie sercem premierowej oferty zostały zaawansowane, 3-litrowe jednostki wysokoprężne V6 TDI. Co wiemy o premierze Audi Q7?
Audi Q7 po raz pierwszy ujrzało światło dzienne w 2005 roku, powstając na bazie koncepcyjnego projektu Audi Pikes Peak Quattro z 2003 roku. Na drugą generację cenionego modelu kierowcy musieli poczekać aż 10 lat. Tym razem Audi pozostawiło fanów marki w niepewności rok dłużej, by 9 czerwca 2026 roku zaprezentować trzecią generację flagowego SUV-a z Ingolstadt.
Entuzjaści istnych fajerwerków w modyfikacjach aut raczej mogą poczuć się zawiedzeni. Ale niech nie zwiedzie Was ta pesymistyczna zapowiedź. Nowe Audi Q7 nie jest rewolucją, która ma szokować swoją formą – i prawdopodobnie to właśnie ta kwestia spowoduje, że nowa odsłona flagowego SUV-a stanie się prawdziwym hitem sprzedażowym i realnym zagrożeniem dla niemieckiej konkurencji. To ewolucja sprawdzonych i cenionych przez kierowców rozwiązań, w której główną rolę gra diesel V6, niespotykana dotąd funkcjonalność wnętrza oraz nowa technologia oświetleniowa, pełniąca funkcję interfejsu komunikacyjnego z otoczeniem.
Masywne Audi Q7 poszło na siłownię, by zyskać jeszcze więcej
Trzecia generacja Audi Q7, która niezmiennie będzie opuszczać linię produkcyjną w Bratysławie, wyraźnie zmężniała. Projektanci zmodyfikowali proporcje SUV-a, co pozwoliło na optyczne zniwelowanie ociężałości i dodanie mu nieco sportowej rzeźby. Q7 mierzy teraz 5056 mm długości, 2010 mm szerokości i 1808 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 2994 mm. Rozstaw kół to 1679 mm na osi przedniej i 1711 mm na osi tylnej.
W zależności od preferencji, Audi oferuje bardzo szeroką gamę felg aluminiowych, które mają istotny wpływ na wygląd i komfort jazdy. Wersja bazowa została wyposażona w felgi 20-calowe, a na liście wyposażenia opcjonalnego możemy znaleźć trzy warianty wzorów o średnicy 21 cali oraz cztery modele felg 22-calowych dostarczanych przez Audi Sport. Po raz pierwszy w historii tego modelu kierowcy zyskali możliwość wyposażenia auta w 23-calowe felgi, również opracowanych przez Audi Sport. W gamie największych obręczy producent przygotował m.in. felgi o wzorze 5-Y pokryte lakierem Platinum Gray oraz wariant w całości wykończony w głębokiej czerni.
Pojemność przestrzeni bagażowej jest w dużej mierze zależna od konfiguracji wnętrza. W odmianie pięcioosobowej mamy do dyspozycji od 806 do maksymalnie 2075 litrów po złożeniu oparć siedzeń. W wersji siedmioosobowej wartość ta wzrasta odpowiednio do 722 litrów za drugim rzędem i 1980 litrów za fotelami kierowcy i pasażera. Klapa bagażnika jest sterowana elektrycznie – również gestem stopy – a porządek ułatwia opcjonalny system aluminiowych szyn z przesuwnymi adapterami.
Wymiary kabiny od siedziska do podsufitki wynoszą 1032 mm z przodu, 1036 mm w drugim rzędzie oraz 973 mm w trzecim rzędzie.
Ewolucja stylistyki zamiast krzykliwej rewolucji
W nowej generacji Audi Q7 pas przedni zyskał na masywności i unikalności przede wszystkim za sprawą wyżej poprowadzonej linii maski, na której wyżej wyeksponowano także cztery charakterystyczne pierścienie. Niemal pionowo ustawiona osłona chłodnicy Singleframe zyskała nowy wzór, a w opcji dostępna jest także w wersji podświetlanej. Nowy grill stylowo kontrastuje z całkowicie przeprojektowanymi wlotami powietrza, a cyfrowe światła do jazdy dziennej o bardzo wąskim kształcie umieszczono bezpośrednio nad modułami głównych reflektorów Digital Matrix LED.
Profil nowego Audi zyskał nieco na szerokości i stabilnej postawie za sprawą mocno uwypuklonych i wyraźnie zaznaczonych nadkoli, z których wyrastają charakterystyczne dla modeli z napędem quattro przetłoczenia, zwężające się ku tyłowi w stronę słupka D. Z tyłu dominują poziome, cyfrowe lampy OLED trzeciej generacji, które kształtem dopasowano do rozwiązań znanych już z odświeżonego modelu A6. Wizualnym przedłużeniem tylnych lamp jest ciągły, wąski pas świetlny z blendą, która nadaje Q7 nieco sportowej elegancji. Bezpośrednio w nim umieszczono podświetlane logo Audi. Całość dopełnia podniesiony zderzak ze zintegrowanym dyfuzorem oraz wyraziste, klasyczne końcówki układu wydechowego, które wbrew obecnym trendom pozostały w pełni widoczne i ciekawie urozmaicają pas tylny.
W wersji bazowej dla kierowców przewidziano linię Advanced, natomiast Ci, którzy poszukują bardziej przebojowego charakteru auta mogą zdecydować się na opcjonalny pakiet S line. Wyróżnia się on przede wszystkim jeszcze mocniej zaznaczonymi wlotami powietrza w przednim zderzaku oraz większymi felgami.
Cyfryzacja kabiny i salon dla sześciu osób
Wnętrze Q7 przeszło całkowitą metamorfozę strukturalną. Pod jedną zakrzywioną taflą szkła Audi MMI panoramic display zintegrowano cyfrowy zestaw wskaźników oraz centralny ekran systemu infotainment wykonany w technologii OLED. Standardowym elementem wyposażenia stał się dodatkowy wyświetlacz multimedialny umieszczony bezpośrednio przed pasażerem z przodu, który został wyposażony w dynamiczny tryb prywatności zapobiegający rozpraszaniu uwagi kierowcy. Opcjonalny wyświetlacz Head-up wyświetla najważniejsze dla kierowcy informacje w polu jego widzenia, w tym prędkość, ograniczenia i wskazówki nawigacyjne. System multimedialny zyskał także dedykowany Audi Application Store, który pozwala na bezpośrednie instalowanie aplikacji w samochodzie (np. Spotify czy gry) bez konieczności używania smartfona. Inteligentny asystent głosowy Audi Assistant potrafi teraz płynnie współpracować z ChatemGPT – w sytuacji, gdy system pokładowy nie potrafi odpowiedzieć na dane pytanie, trafi ono automatycznie i bezpiecznie do AI, która wygeneruje naturalną odpowiedź w tle.
Na nowej, minimalistycznej konsoli środkowej niestety zredukowano liczbę fizycznych przycisków. Kierowcy docenią za to eliminację błyszczącego, niezwykle palcującego się czarnego plastiku na rzecz drewna i naturalnych tworzyw. Wśród nich nowością jest opcjonalny pakiet Premium Textile, który wprowadza eleganckie wykończenie drzwi oraz dolnej części deski rozdzielczej włóknem z alpaki. Znajdziemy tu także duże uchwyty na napoje oraz dwie chłodzone ładowarki bezprzewodowe Qi2.2 o mocy 25 W każda, które dzięki magnesom stabilizują telefon w czasie dynamicznej jazdy. Nowością jest także oświetlenie interakcyjne (IAL) w postaci pasa LED biegnącego przez całą szerokość kokpitu. Poza samą estetyką, pełni ono także rolę asystenta bezpieczeństwa – świetlnie wita pasażerów, wspiera system ostrzegania przy wysiadaniu oraz dubluje sygnały kierunkowskazów bezpośrednio we wnętrzu kabiny.
Największą nowością w kabinie jest natomiast debiut konfiguracji sześcioosobowej w układzie 2+2+2. W drugim rzędzie siedzeń zamontowano dwa niezależne fotele kapitańskie. Niezmiennie dostępne pozostają także wersje pięcioosobowe oraz siedmioosobowe. W ostatniej z nich na tylnej kanapie bez większego problemu zmieszczą się trzy foteliki dziecięce obok siebie, ponieważ szerokość wnętrza pozwala na swobodne korzystanie z mocowań Isofix. Dodatkowym ułatwieniem dostępu do ostatniego rzędu dla rodzin jest funkcja komfortowego wsiadania wraz z odchyleniem foteli drugiego rzędu do przodu.
Komfort termiczny i akustyczny wewnątrz nowego Q7 wspomaga nowy dach panoramiczny. Projektanci zrezygnowali z klasycznej rolety na rzecz laminowanego szkła powlekanego powłoką odbijającą podczerwień i promienie UV, co pozwoliło na wysmuklenie kabiny i oddanie do dyspozycji pasażerów dodatkowych milimetrów nad głowami. Stopień przezroczystości dachu możemy regulować w 9 niezależnych segmentach, a po zaparkowaniu auta dach automatycznie przechodzi w stan pełnego zaciemnienia. Dach ten współpracuje także z oświetleniem ambientowym w kabinie za sprawą wykorzystania 78 diod LED.
Kierowcy mają także do dyspozycji zaktualizowany system nagłośnienia Bang & Olufsen Premium z dźwiękiem 4D, który dysponuje mocą aż 1360 W i wykorzystuje 22 głośniki, w tym te umieszczone w zagłówkach przednich foteli. Ciekawym rozwiązaniem są specjalne aktuatory wbudowane w oparcia foteli, które generują wibracje synchronizowane z niskimi tonami, dzięki czemu mocne basy możemy nie tylko usłyszeć, ale fizycznie poczuć na własnym ciele.
Innowacyjne oświetlenie, czyli jak Audi Q7 rozmawia z drogą
Absolutnym wyróżnikiem nowej generacji Q7 są opcjonalne reflektory przednie Digital Matrix LED z modułami micro-LED, które potrafią projektować precyzyjne komunikaty bezpośrednio na nawierzchni przed autem. W nocy system ten rzuca na asfalt pomarańczowe strzałki kierunkowskazów, działające synchronicznie z dynamicznymi kierunkowskazami, co pozwala ostrzegać pieszych i rowerzystów przed nadjeżdżającym pojazdem. Reflektory te spełniają także funkcję świateł prowadzenia po pasie (lane-light) oraz świateł orientacyjnych w strefach robót drogowych, a w temperaturach zbliżających się ku zeru potrafią wyświetlać na drodze symbol kryształu lodu, ostrzegając kierowcę przed gołoledzią. Reflektory wyposażono także w światło oznaczające, które punktowo może doświetlać pieszych stojących blisko krawędzi jezdni.
Tylne cyfrowy lampy OLED trzeciej generacji również tworzą trójwymiarowe efekty wizualne. Pełnią one dodatkową funkcję komunikacyjną – w sytuacjach awaryjnych lub podczas automatycznego manewru parkowania mogą wyświetlać na kloszu specjalne grafiki i symbole ostrzegawcze dla kierowców znajdujących się za nami. Co więcej, jeśli dany pojazd zbliży się na niebezpieczną odległość do stojącego w korku Q7, panele OLED nie pożałują światła i rozświetlą się z pełną mocą.
Nowością jest także projekcyjne oświetlenie drzwi, które po otwarciu wyświetla na podłożu biały romb, oświetlając drogę do auta. W połączeniu z asystentem wysiadania Exit Warning, w przypadku wykrycia nadjeżdżającego samochodu lub rowerzysty, system rzuci na asfalt ostrzegawczy wzór, jednocześnie alarmując otoczenie poprzez tylne panele OLED.
Diesel w kontrze do elektryfikacji – V6 TDI z technologią MHEV plus i EPC
Pod maską nowego Audi Q7 na samym początku znajdziemy wyłącznie wysokoprężne jednostki 3.0 V6 TDI. Są one połączone z 8-biegową automatyczną skrzynią tiptronic oraz napędem na wszystkie koła quattro z nowym centralnym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. Nowy silnik będzie dostępny w dwóch specyfikacjach. Słabsza odmiana generuje moc rzędu 180 kW (245 KM) oraz 500 Nm momentu obrotowego, natomiast mocniejsza odmiana rozwija 220 kW (299 KM) oraz 630 Nm momentu obrotowego, co pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 6 sekund.
Jednym z najważniejszych elementów optymalizacji napędu jest nowa architektura MHEV plus, czyli miękka hybryda nowej generacji bazująca na akumulatorze litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP) i udoskonalonym generatorze układu napędowego. System ten potrafi chwilowo wspomóc silnik spalinowy dodatkową mocą do 18 kW (24 KM) oraz momentem obrotowym na poziomie 370 Nm. W praktyce pozwala nam to na pełzanie w korkach oraz manewrowanie na parkingu wyłącznie na prądzie, a podczas jazdy z jednostajną prędkością umożliwia długotrwałe toczenie się z wyłączoną jednostką spalinową.
Audi wyjątkowo mocno skupiło się także na częściowym wyeliminowaniu turbodziury za sprawą elektrycznej sprężarki EPC. Jej wirnik osiąga prędkość do 90 000 obr./min w 250 milisekund, błyskawicznie budując ciśnienie doładowania do poziomu 3,4 bara. Dzięki temu reakcja na naciśnięcie pedału przyspieszenia w średnim zakresie obrotów ma być liniowa i natychmiastowa. Wstępne dane techniczne producenta sugerują średnie zużycie paliwa na poziomie 7,1-8 litrów na 100 km, co w teorii pozwala na pokonanie ponad 1000 km na jednym tankowaniu.
Nowe samochody osobowe z silnikiem diesla: Poznaj ofertę
Trzy warianty zawieszenia i geolokalizacja
Kierowcy mogą wybrać jedną spośród trzech konfiguracji podwozia. Standardowe zawieszenie opiera się na klasycznych sprężynach stalowych. Bardziej wymagający klienci mogą również zdecydować się na adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z elektronicznie sterowanym tłumieniem lub jego sportową odmianę, która obniża bazowy prześwit samochodu o 30 mm. System pneumatyki automatycznie kompensuje obciążenie i utrzymuje stały poziom nadwozia.
Nowym rozwiązaniem w Q7 jest integracja pracy zawieszenia z danymi geolokalizacyjnymi z nawigacji. Samochód potrafi teraz zapamiętać architekturę drogi i przed trudnymi fragmentami trasy – takimi jak nierówne przejazdy kolejowe czy uszkodzona nawierzchnia asfaltu – odpowiednio skorygować sztywność i wysokość tłumienia. System wyposażono również w funkcję ułatwiającą wysiadanie, która potrafi obniżyć nadwozie o 62 mm w trybie zrównoważonym po zatrzymaniu auta. Zwrotność i stabilność SUV-a podniesie dodatkowo opcjonalna tylna oś skrętna, a za skuteczne zatrzymywanie się odpowiadają wentylowane tarcze o średnicy do 400 mm z przodu oraz 350 mm z tyłu.
Bezpieczeństwo w trasie i nowi asystenci jazdy
W nowym Audi Q7 nie mogło zabraknąć debiutu szeregu zaawansowanych systemów wsparcia kierowcy. Obok standardowych funkcji, w tym automatycznego hamowania awaryjnego z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, monitoringu martwego pola, asystenta ruchu poprzecznego z tyłu czy systemu kamer 360 stopni, pojawia się funkcja Trained Parking. Pozwala ona zapamiętać do pięciu powtarzalnych, skomplikowanych manewrów parkowania (np. wjazd do ciasnego garażu) o długości do 200 metrów, które auto następnie wykonuje całkowicie autonomicznie pod nadzorem kierowcy. System Reserve Assist z kolei potrafi samoczynnie wycofać Q7 po dokładnie tym samym torze jazdy na dystansie do 50 metrów z prędkością do 10 km/h, co w praktyce rozwiązuje problem wjechania w ślepą, wąską uliczkę. Dla osób podróżujących z przyczepą przewidziano Trailer Maneuvering Assist sterowany z poziomu MMI, Trailer Stability Control oraz zintegrowany sterownik hamulców przyczepy, które sprawiają, że dłuższe wyprawy caravaningowe nie będą już stanowić większego wyzwania.
Po raz pierwszy w historii tego modelu zastosowano także system Emergency Assist z funkcją automatycznego zjeżdżania na pas awaryjny. W przypadku wykrycia całkowitej bezczynności kierowcy i braku reakcji na wyraźne alerty wizualne, dźwiękowe czy impulsy hamowania, samochód przejmie kontrolę na torze jazdy i rozpocznie procedurę awaryjnego zatrzymania. Jeśli warunki drogowe na to pozwolą, system potrafi płynnie i bezpiecznie skierować auto na sąsiadujący pas awaryjny, zatrzymać je w kontrolowany sposób, napiąć pasy bezpieczeństwa, włączyć światła awaryjne oraz automatycznie zainicjować połączenie ze służbami ratunkowymi.
Samochody marki Audi z atrakcyjnym finansowaniem: Sprawdź ofertę
Ceny i rynkowy debiut
Oficjalna sprzedaż trzeciej generacji Audi Q7 ruszy już latem 2026 roku, a pierwsze egzemplarze mają trafić do salonów we wrześniu bieżącego roku. Polski cennik docelowo ma ujrzeć światło dzienne pod koniec czerwca, jednak na bazie kwot na rynku niemieckich możemy już oszacować koszty wejścia w posiadanie flagowego SUV-a. U naszych sąsiadów ceny startują od 87 900 euro (około 373 tysięcy zł) za wersję z silnikiem V6 TDI o mocy 245 KM, a mocniejsza odmiana rozwijająca 299 KM ma kosztować 90 500 euro (około 383 tysięcy zł). W późniejszym czasie oferta zostanie uzupełniona o warianty benzynowe z silnikiem 3.0 TFSI V6 oraz hybrydy plug-in bazujące na tej jednostce. W bliżej nieokreślonej przyszłości możemy także spodziewać się debiutu topowego wariantu SQ7, który napędzany będzie jednostką 4.0 V8 z mocnym wsparciem elektrycznym.
W segmencie dużych SUV-ów klasy premium nowe Audi Q7 od samego początku będzie mierzyć się ze swoimi najbliższymi i naturalnymi rywalami, czyli BMW X5 oraz Mercedesem GLE. Faktem jest, że obydwaj niemieccy konkurenci są obecni na rynku w swoich aktualnych odsłonach od końca poprzedniej dekady, pomijając przy tym liftingi. W praktyce oznacza to, że Q7 w momencie debiutu będzie mieć wyraźną przewagę świeżości nad rywalami, ponieważ żaden z nich nie oferuje na ten moment tak zaawansowanych reflektorów z projekcją komunikatów, tak głęboko rozbudowanych systemów multimedialnych opartych na AI czy tak wszechstronnych opcji konfiguracji wnętrza. Ale żeby nie było zbyt nudno w wiecznej walce niemiecko-niemieckiej, w latach 2027-2028 Mercedes i BMW planują nowe generacje modeli X5 i GLE, co zwiastuje niezwykle ciekawą bitwę.
Podsumowanie
Nowa stylistyka Audi Q7 zasługuje na uznanie przede wszystkim za rzadko spotykaną dziś powściągliwość. Niemcy nie ulegli pokusie tworzenia przekombinowanych linii, które chcąc nie chcąc starzeją się już po kilku latach od premiery. Przeciwnicy takiej strategii mogą oczywiście narzekać, że przód auta czerpie zbyt wiele inspiracji z kompaktowego Q3, a sylwetka straciła dawną subtelność na rzecz nieco klockowatych kształtów. Subiektywnie patrząc, postawienie na ewolucyjny design sprawi, że nowa sylwetka Q7 obroni się przed próbą czasu i będzie wyglądać atrakcyjnie przez wiele kolejnych lat rynkowej obecności.
Równocześnie, wobec – na ten moment – braku działań ze strony BMW czy Mercedesa, nowe Q7 wchodzi na rynek w rewelacyjnym stylu, oferując innowacyjne rozwiązania, o których kierowcy BMW czy Mercedesa mogą na ten moment na razie pomarzyć. Choć bazowa cena jest relatywnie wysoka i z pewnością wzrośnie po doposażeniu auta o technologiczne gadżety, to na tle konkurencji oferta ta wypada bardzo rozsądnie. Najpewniej za 2 lata definitywnie zobaczymy, czy w niekończącym się wyścigu Audi zdoła utrzymać pałeczkę lidera – na ten moment Q7 ma czystą drogę do osiągnięcia świetnych wyników sprzedażowych.