Volkswagen Golf 9 na pierwszym zdjęciu. Ikona wchodzi w erę prądu i odzyskuje fizyczne przyciski
Volkswagen zaprezentował pierwszy szkic nadchodzącego Golfa 9, który oficjalnie przyjmie nazwę ID. Golf. Nadchodzący model zadebiutuje jako samochód w pełni elektryczny, ale producent wyciągnął lekcje z przeszłości – do łask wrócą klasyczne przyciski, a sylwetka ma być ewolucją, a nie rewolucją, czego obawiali się najwięksi fani marki.
Podczas ostatniego spotkania rady zakładowej w Wolfsburgu, Volkswagen zaprezentował pierwszy oficjalny szkic sylwetki dziewiątej generacji Golfa. Choć samo zdjęcie jest oszczędne w detale, daje nam jedną ważną wskazówkę – Golf wraca do korzeni. Nowy model zachowuje charakterystyczny słupek C oraz proporcje klasycznego hatchbacka. Szef stylistyki, Andreas Mindt, wskazuje, że jednym z głównych punktów odniesienia był Golf siódmej generacji, uważany przez wielu za przykład świetnego balansu między nowoczesnością a dziedzictwem marki. Nowy Golf ma być bardziej kanciasty i zadziorny niż obecna 8. generacja, czerpiąc inspirację z konceptu ID. GTI.
Pożegnanie z alfabetem
Decyzja o nazwaniu nowego modelu ID. Golf, zamiast kontynuowania nazewnictwa w stylu ID.3, została dokładnie przemyślana przez niemieckiego producenta. Volkswagen zauważył, że historyczne i kultowe nazwy budzą znacznie większe zaufanie i emocje niż nowe oznaczenia. W przyszłości podobny los ma spotkać inne modele, co sugeruje, że ID.4 może wkrótce stać się ID. Tiguanem. Nowy elektryczny Golf ma docelowo zastąpić w ofercie model ID.3.
Wnętrze, na które czekali kierowcy
Jedną z najważniejszych informacji dla przyszłych kierowców Golfa jest zapowiedź istotnych zmian w kabinie. Volkswagen przyznał się do błędu w kwestii nadmiernej ekranozy wewnątrz auta i rezygnacji z fizycznych elementów sterujących. W 9. generacji Golfa na kierownicę i konsolę środkową mają powrócić przyciski i pokrętła, poprawiając tym samym ergonomię i bezpieczeństwo podczas jazdy. Wewnątrz znajdziemy także cyfrowy kokpit z trybem retro, który pozwoli wyświetlić zegary stylizowane na te z pierwszej generacji Golfa z lat 70..
Przełom technologiczny dzięki platformie SSP
Pod karoserią ID. Golfa znajdzie się nowa architektura Scalable Systems Platform (SSP), która zastąpi obecnie stosowaną platformę MEB. Największym jej atutem będzie zastosowanie instalacji 800-woltowej. Pozwoli ona na ekspresowe ładowanie akumulatorów, co w teorii ma skrócić czas postoju przy ładowarce do poziomu zbliżonego do tradycyjnego tankowania na stacji paliw.
Volkswagen nawiązał również współpracę z amerykańską firmą Rivian w celu opracowania nowoczesnego oprogramowania i architektury strefowej. Dzięki temu samochód będzie posiadał znacznie mniej sterowników, a większość funkcji będzie można aktualizować zdalnie dzięki aktualizacjom OTA (Over-the-Air).
Oferta ma być szeroka – od wersji standardowych po sportowe odmiany GTI i R, które mają zachować swój charakter mimo braku silnika spalinowego.
Dwa Golfy w salonach i zmiana adresu produkcji
Dla tych, którzy już zdążyli się zasmucić elektryczną przyszłością ikony, mamy dobrą wiadomość. Volkswagen potwierdził, że spalinowy Golf 8. generacji pozostanie w sprzedaży obok wersji elektrycznej jeszcze przez kilka lat, przechodząc kolejne liftingi. Aby zrobić miejsce w Wolfsburgu dla nowoczesnego ID. Golfa, produkcja wersji spalinowej zostanie przeniesiona do fabryki w Puebla w Meksyku już w przyszłym roku.
Nowy, elektryczny ID. Golf ma zadebiutować na rynku w okolicach 2028-2029 roku, a jego głównym zadaniem będzie udowodnienie, że Volkswagen potrafi łączyć tradycyjne wartości z najnowszą technologią.
Fot: motor1.com