Pierwsza jazda: Jeep Compass – zelektryfikowany, ale z charakterem
Jeep Compass przeszedł metamorfozę, która na papierze mogłaby budzić niepokój tradycjonalistów – w końcu to techniczny krewniak Peugeota 3008 czy Opla Grandlanda. Wystarczy jednak tylko jedno spojrzenie, by wiedzieć, że Stellantis odrobił lekcję z "genetyki". Nowy Compass to wciąż stuprocentowy Jeep, który teraz stał się większy, dojrzalszy i zelektryfikowany.
Stellantis nie ma ostatnio dobrej passy, a ogromne nakłady na elektryfikację spowodowały potężne straty koncernu. Wielu zarzuca też najnowszym modelom brak wyrazistości i własnego charakteru. Stellantis w najnowszych modelach próbuje skutecznie z tym walczyć, czego dowodzi najnowszy Jeep Compass, samochód korzystający z techniki koncernowych braci, a przy tym zachowujący amerykańskie DNA marki. Jest to jeden z tych samochodów, po których nie spodziewasz się efektu WOW, a okazuje się lepszy niż myślisz. Mam nadzieję, że tym samym zachęciłem Was do przeczytania moich wrażeń z polskiej premiey i pierwszych jazd nowym Jeepem Compassem.
Jeep Compass 2026 - dane techniczne. Większy i nowocześniejszy, ale czy zachował DNA?
Nowy Jeep Compass to jeden z tych modeli, przy których producent naprawdę przyłożył się do roboty. Auto wyraźnie urosło – względem poprzednika zyskało aż 144 mm długości, mierząc teraz 4552 mm. Rozstaw osi wynosi 2795 mm, prześwit – 20 cm, a pojemność bagażnika wzrosła o 45 litrów do przyzwoitych 550 litrów. To już naprawdę kompaktowy SUV z prawdziwego zdarzenia. To zasługa zupełnie nowej platformy STLA Medium.
Jeep Compass 2026 - design. Bliźniak, który nie wygląda jak kopia
Nie ma co ukrywać – nowy Compass to kolejny SUV ze stajni Stellantisa, czyli brat bliźniak Peugeota 3008, Citroëna C5 Aircross i Opla Grandlanda. Ale trzeba oddać inżynierom credit: skutecznie odróżnili Compassa od reszty rodziny. Pudełkowate nadwozie, krótkie zwisy, charakterystyczne trapezoidalne nadkola – samochód od pierwszego spojrzenia mówi "Jeep". Kultowy, siedmioszczelinowy grill w nowej odsłonie można opcjonalnie zamówić z podświetleniem. Miłośnicy marki docenią też charakterystyczne grafiki i detale poukrywane w różnych miejscach nadwozia – taki easter egg dla wtajemniczonych.
Uwagę zwracają czarne elementy wykonane ze specjalnego tworzywa, na którym – według producenta – drobne zarysowania mają być niewidoczne. Czas pokaże, czy to marketingowa obietnica, czy faktyczna zaleta. Osobny rozdział to aerodynamika, której Jeep poświęcił tym razem wyjątkową uwagę. Zabudowany grill, aktywne żaluzje w przednim zderzaku i kanały odprowadzające powietrze za tylnymi kołami – wszystko po to, by ograniczyć zużycie paliwa i wydłużyć zasięg wersji elektrycznej.
Jeep Compass z rabatami do 25%: Sprawdź ofertę
Jeep Compass 2026 - Wnętrze. Pozytywne zaskoczenie
Wsiadając do nowego Compassa, czuć, że Jeep poważnie podszedł do tematu jakości wykończenia. Egzemplarz, którym miałem okazję jeździć, był wyposażony w tapicerkę ze sztucznej skóry – zarówno fotele, jak i deska rozdzielcza są nią pokryte. Boczki drzwi są miękkie i przyjemne w dotyku. Znajdziemy też elementy wykończone gumopodobnym materiałem łatwym do czyszczenia, co ma nawiązywać do terenowego DNA marki. Jedyny słabszy punkt to plastik na konsoli centralnej – wydaje się nieco zbyt budżetowy jak na resztę kabiny.
Prawdziwą gwiazdą wnętrza jest jednak 16-calowy ekran systemu multimedialnego. Brzmi imponująco? W praktyce nie przytłacza, bo rozciągnięto go horyzontalnie. Ekran jest responsywny, grafika ładna i czytelna, a cały system działa szybko i intuicyjnie – już od pierwszych minut nie miałem problemów z obsługą. Poniżej wyświetlacza producent zostawił kilka fizycznych skrótów do najważniejszych funkcji. Szczególnie doceniam dedykowany przycisk, który po przytrzymaniu przez 3 sekundy wycisza dźwiękowe powiadomienia systemu ADAS. Drobiazg, który na co dzień robi ogromną różnicę.
Tradycyjny drążek zmiany biegów zastąpiono pokrętłem do wyboru kierunku jazdy, obok którego znalazł się przełącznik trybów jazdy Select Terrain. Przed kierowcą umieszczono cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10 cali. Kierownica jest zaskakująco mała, ale gruba i świetnie leży w dłoniach – posiada też szeroki zakres regulacji, więc ustawienie idealnej pozycji za kierownicą nie stanowi żadnego problemu. Fotele oferują regulację odcinka lędźwiowego i dobre trzymanie boczne. W testowanej wersji były podgrzewane, wentylowane, elektrycznie sterowane i z masażem – do tego podgrzewana kierownica. Przestrzeń z tyłu jest na poziomie konkurencji, ale wyprofilowanie kanapy zasługuje na pochwałę – można się w niej wygodnie zapaść.
jeep Compass 2026 - Ceny Wyposażenie. dwie wersje do wyboru. JEEP Nie musi bać się chińczyków
Już podstawowa wersja wyposażenia obejmuje autonomię jazdy poziomu 2, dwustrefową klimatyzację, Apple CarPlay i Android Auto, oświetlenie ambientowe, system bezkluczykowy oraz adaptacyjny tempomat. Bogatsza wersja First Edition dodaje do tego matrycowe reflektory LED, podświetlany grill, indukcyjną ładowarkę, podgrzewane fotele i kierownicę, elektryczną klapę bagażnika, przyciemniane tylne szyby oraz system odmrażania przedniej szyby.
Nowe Jeepy dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Ceny promocyjne startują już od 139 690 zł za bazową, ale już dobrze wyposażoną wersję Altitude. Z okazji rynkowego debiutu przygotowano również specjalną odmianę First Edition, która startuje od 152 970 zł.
Jeep Compass 2026 - silniki. Różne wymiary elektryfikacji
Nowy Compass dostępny jest w trzech wariantach napędowych:
- Elektryczny (BEV): 213 KM, akumulator 74 kWh, zasięg do 500 km w cyklu WLTP. Ładowanie od 20% do 80% zajmuje mniej niż 35 minut. Napęd na przód.
- Hybryda (MHEV): 1.2 o łącznej mocy 145 KM, minimalna bateria 0,9 kWh, deklarowane zużycie paliwa 5,9 l/100 km. Po krótkich jazdach testowych wydaje się, że jest to wynik realny do osiągnięcia. Napęd na przód. Głębokość brodzenia: 408 mm.
- Plug-in hybrid (PHEV): 1.6 o mocy 225 KM, akumulator 17,9 kWh, zasięg elektryczny do 90 km, deklarowane zużycie paliwa 2,9 l/100 km. Napęd na przód.
- Osobno dostępna jest wersja 4xe – wyłącznie elektryczna, o mocy 375 KM, z napędem na cztery koła. Ale uwaga: napęd 4x4 nie jest dostępny w żadnej innej odmianie, nawet jako opcja.
Jeep, który nie jedzie w teren
Marka skrupulatnie podaje kąty natarcia, rampowy i zejścia, a głębokość brodzenia wynosi imponujące 47 cm. Compass ma też zmodyfikowane zawieszenie względem swoich koncernowych bliźniaków. Brzmi jak auto terenowe? Absolutnie nim nie jest.
To przede wszystkim kompaktowy SUV stworzony na asfaltowe drogi. W najgorszym razie będzie wspinał się na krawężniki pod centrum handlowym. I w tej roli sprawdzi się bardzo dobrze – prowadzi się pewnie, jest komfortowy, a system Select Terrain dodaje nieco outdoorowego klimatu w codziennej jeździe.
Co prawda w wersji 4xe możemy liczyć na wyższy o 10 mm prześwit i poprawione parametry terenowe (kąty natarcia, zejścia i rampowy wynoszą odpowiednio 27°, 31° oraz 16°), czyli lepiej o 7 i 5 stopni względem standardowej odmiany, jednak w praktyce to auto i tak w co najmniej 90% przypadków zapewne nigdy nie zobaczy terenu.
Podsumowanie. Dlaczego Jeep, a nie Peugeot, Citroën czy Opel?
To pytanie, które warto zadać wprost. Technicznie to niemal ten sam samochód. Różnica tkwi w marce i wyglądzie. Compass prezentuje się bardziej wyraziście od swoich koncernowych braci, zachowuje własny charakter i nie gubi się w gąszczu podobnych SUV-ów. jest jeszcze jeden argument, trudny do zmierzenia, ale prawdziwy: kiedy ktoś zapyta, czym jeździsz – co brzmi lepiej? "Jeżdżę Oplem" czy "Jeżdżę Jeepem"? Odpowiedź zna każdy.