Przełom na Żeraniu
135 tys. samochodów ma zjechać z taśm warszawskiej FSO już w przyszłym roku. Dzięki temu po raz pierwszy od upadku Daewoo Motors Żerań odnotuje zysk netto.
|
|
Chociaż planowana wielkość produkcji zakładu, którego moce sięgają 220 tys. sztuk rocznie nie poraża, warto pamiętać o ciągnących się od lat kłopotach FSO. Po upadku koreańskiego koncernu Daewoo rocznie zjeżdżało z taśm fabrycznych najwyżej 27-43 tys. pojazdów. Sprzedaż na polskim rynku właściwie zamarła. Restrukturyzację zawieszano, fabryka trwała dzięki pomocy publicznej, a nie przerywano jedynie zwolnień. Równo rok temu FSO przejął ukraiński inwestor i wieloletni kooperant Żerania UkrAvto. Wydaje się, że do FSO wracają lepsze czasy.
Aveo ratuje sytuację
– Jeszcze w tym roku produkcja Matizów i Lanosów przekroczy poziom 50 tys. sztuk – zapowiedziała Zofia Duran, członek zarządu ds. finansów i planowania. – Niemal całość trafi na Ukrainę i do Rosji. Ale już w 2007 r. produkcja aut i gotowych zestawów samochodowych sięgnie 135 tys. sztuk, z czego do pięciu tysięcy stanowić będą Chevrolety Aveo – dodała.
|
|
Umowę na produkcję wspominanych Aveo UkrAvto podpisał z koncernem General Motors. Wiceprezes UkrAvto Oleg Papashev przyznał, że przygotowania do wytwarzania Aveo w Warszawie już się zaczęły. – Całkowicie zmienimy m.in. linie spawalnicze oraz tłocznie blach. Modernizacja musi zakończyć się przed październikiem 2007 r., kiedy to z taśm powinny zjechać pierwsze chevrolety – wyjaśnił. Dodał, że trwają też prace nad skredytowaniem inwestycji, choć nie chce zdradzać, z jakimi bankami firma rozmawia. Wiadomo natomiast, że FSO nie poprzestanie na składaniu aut. Jednym z głównych powodów ulokowaniu tutaj produkcji (Aveo jest w tej chwili produkowany w Korei) są udogodnienia celne związane z unijnym pochodzeniem. By jednak na aucie mogło znaleźć się oznaczenie „Made in EU", przynajmniej 60 proc. podzespołów musi pochodzić z zakładów na terenie Wspólnoty. – To nie będzie dla nas problemem – zapewnia Papashev, chociaż przyznaje, że chociażby sprawa wytwarzania silników do Aveo jest wciąż otwarta.
Bruksela nie przeszkodzi
Polskie Aveo mają trafiać właściwie na wszystkie unijne rynki. Jesienią przyszłego roku produkowane będą jedynie czterodrzwiowe sedany. Od 2008 r. ofertę uzupełnią hatchbacki 3- i 5-drzwiowe. Wtedy też produkcja Aveo sięgnie 60 tys. sztuk, a docelowo ma ich być 150 tys. rocznie. Planów nie zmieni nawet ewentualna odmowa Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej dla FSO. Sprawa w Brukseli ma się rozstrzygnąć w najbliższych dniach, a chodzi głównie o umorzenia zaległych podatków (na co w Unii zgadzać się musi Komisja). Wiceprezes Papashev jest pewien, że Bruksela zgodzi się z argumentami Żerania. – A jeśli jakimś cudem dostaniemy odmowę, to na pewno nie zmieni to naszych planów inwestycyjnych – zapewnił. – Najwyżej będą nas one trochę więcej kosztowały – dodał.
|
|
Nie oznacza to jednak, że z Żerania znikną wciąż popularne na wschodzie Europy matizy i lanosy. – Prawo do ich produkcji mamy do końca 2008 r., - mówi Papashev. – Widząc jednak jak dobrze układa nam się współpraca z GM, jestem spokojny i o kolejne lata. Te dwa modele będziemy produkować tak długo, jak będzie na nie zapotrzebowanie – przewiduje.
Będą zyski, może i nowe etaty
To zresztą nie ostatnia dobra wiadomość, jaka w ostatnim czasie wypłynęła z FSO. – Jeśli wszystkie nasze plany powiodą się, rok 2007 będzie pierwszym od wielu lat, w którym uzyskamy zysk netto – zdradza Duran. – Już w tym, w porównaniu do 2005 r. przychody wzrosną o 42 proc. do ponad 1,2 mld zł – wylicza.
Jeśli produkcja będzie się rozwijać, do liczącej teraz 2,2 tys. osób załogi dojdą nowi pracownicy. Na razie w najgorętszych dla zakładu dniach FSO wspomaga się pracownikami tymczasowymi. Z każdym kwartałem rośnie wydajność pracowników, ale patrząc na optymistyczne plany, Żerań w najbliższych latach może znowu zatrudniać. A tego wielu malkontentów nie spodziewało się.