Renault Clio E-Tech full hybrid esprit Alpine ma styl i charakter. Takie miejskie auta lubię
Francuzi są specjalistami od miejskich samochodów, a za najpopularniejsze francuskie auto w historii uchodzi Renault Clio. Teraz hit znad Sekwany doczekał się nowego wcielenia, które zyskało jeszcze więcej stylu i charakteru, który pokazuje przy bliższym spotkaniu. Najnowsze Renault Clio jest jednym z tych aut, które na żywo prezentują się lepiej niż na zdjęciach, a w hybrydowej wersji esprit Alpine można je też nazwać warm hatchem.
Francuzi są mistrzami w robieniu miejskich samochodów. Zapewne większość z Was kojarzy takie ikony jak Renault 5, Peugeot 205 czy - sięgając jeszcze dawniejszych czasów - Citroën 2CV. Są to samochody, które znalazły miliony nabywców na całym świecie. Najpopularniejszym francuskim samochodem w historii jest jednak Renault Clio, które w ciągu 35 lat znalazło ponad 17 milionów nabywców na całym świecie. Na rynek trafiła właśnie jego najnowsza, VI już generacja, która odeszła od stonowanego, dość zachowawczego stylu poprzednika i nabrała charakteru. Choć na zdjęciach samochód wzbudza pewne kontrowersje, przy kontakcie na żywo wyraźnie zyskuje, zwłaszcza w topowej wersji esprit Alpine z napędem hybrydowym. To naprawdę fajny mieszczuch.
Renault Clio to prawdziwy hit w Europie
Tylko w samej Europie Clio znalazło 243 401 nabywców (łącznie wersje osobowe i z homologacją dostawczą), będąc drugim najczęściej wybieranym autem na Starym Kontynencie. W Polsce w I kwartale 2026 roku na Clio zdecydowało się 773 nabywców, co daje mu 4. pozycję w segmencie B i jednocześnie wzrost o ponad 35% rok do roku. Największą grupę klientów w Polsce stanowią osoby fizyczne, którzy mają ponad 47% udziału, blisko 28% należy do dealera lub importera, a tylko 25% do flot. Blisko połowa aut ma fabryczną instalację LPG, a hybryda odpowiadają raptem za nieco ponad 17% rejestracji, czyli 122 sztuki.
Design. Nowe Clio wreszcie zyskało pazura
Poprzednie Renault Clio było dość stonowane, choć po liftingu nieco zyskało. Brakowało jednak takiej wyraźnej kropki nad i. Ta pojawiła się wraz z premierą zupełnie nowego wcielenia we wrześniu 2025 roku. Samochód zyskał bardziej dynamiczny charakter i nawiązuje swoimi zdecydowanymi kształtami do flagowego SUV-a Rafale. Klinowata sylwetka również podkreśla sportowego ducha miejskiego Renault i przypomina nieco Mazdę 2 lub MG MG3. Szczególnie podobać się może przedni pas z nowym sześciokątnym grillem, przez który przewija się motyw rombu nawiązujący do logo marki. Do rombu nawiązują też LED-owe reflektory osadzone w ciemnym plastikowym panelu. Całość uzupełniają ciekawe LED-y do jazdy dziennej w zderzaku w kształcie połówek rombów.
Odmianę esprit Alpine wyróżniają eleganckie 18-calowe felgi cosmic z diamentowym szlifem i oponami 205/45 R18 oraz emblematy z logo Alpine na przednich błotnikach. Największe kontrowersje nowe Clio wzbudza z tyłu, gdzie znajdziemy cztery oddzielne lampy inspirowane motorsportem, wyraziste przetłoczenia na tylnych nadkolach, wyraźnie wyprofilowana klapa bagażnika oraz spojler w kształcie płetwy rekina. Szary lakier rafale za 2400 zł dobrze pasuje do modnego Clio i współgra z nakładkami na nadkola w kolorze błyszczącej czerni. Jedyną skazą pozostaje ten tani plastik wokół przednich i tylnych lamp, ale powiedzmy, że w segmencie B jest to wybaczalne.
Renault Clio 2026 - dane techniczne. Ta sama platforma, ale i tak mu się urosło
Pomimo zastosowania platformy CMF-B z poprzednika nowe Clio urosło aż o blisko 7 cm na długość, o 4 cm na szerokość i 1 cm na wysokość, jednak rozstaw osi urósł tylko o symboliczne 8 mm, do poziomu 2,59 m. Nie zmienia to jednak faktu, że mające 4,12 m długości Clio jest teraz jednym z największych miejskich hatchbacków na rynku. Bagażnik nawet w wersji hybrydowej zachowuje rozsądne 309 litrów pojemności, a po złożeniu oparć uzyskujemy już 1094 litry. Bagażnik jest ustawny, a kanapa dzielona w proporcjach 40:60, jednak po złożeniu oparć powstaje stopień.
Samochody Renault dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Zupełnie nowa kabina Renault Clio 2026 to przykład nowoczesnego auta miejskiego
Czas zajrzeć do kabiny, a tam czeka Nas co najmniej równie dużo zmian co na zewnątrz. Całkowicie nowy kokpit składa się z dwóch wyświetlaczy o przekątnej 10,1 oraz 10,25 cala. System multimedialny OpenR Link z ekranem 10,1" oparto na Androidzie i oferuje on usługi Google'a jak mapy, asystenta głosowego i dostęp do sklepu Google Play, wyróżnia się atrakcyjnymi grafikami i płynnymi reakcjami, jest też przyjazny w obsłudze. Co istotne, Francuzi nie zapomnieli o takich udogodnieniach jak klasyczny panel klimatyzacji z fizycznymi przełącznikami czy przyciski do regulacji głośności dla pasażera. Wygodna trójramienna kierownica z grubym wieńcem i trójkolorowymi przeszyciami w barwach flagi Francji świetnie leży w dłoniach, a dzięki wygodnym i logicznie rozplanowanym przyciskom obsługa cyfrowych zegarów jest wygodna. Są one czytelne i nowoczesne. Szkoda tylko, że przełączanie pomiędzy poszczególnymi widokami potrafi się czasami przyciąć. Kolejną "wpadką" jest natłok dźwigienek po prawej stronie kolumny kierowniczej, przez co podczas przełączania radia możemy przypadkowo włączyć wycieraczki, a chcąc właśnie skorzystać z dźwigni wycieraczek przypadkowo możemy wrzucić skrzynię biegów w tryb Neutral. Ot, taki urok współczesnych Renault.
Dobra ergonomia i przyzwoita jakość. Wady są, ale raczej drobne
Generalnie jednak pod kątem ergonomii nowe Clio wypada całkiem dobrze. Zapomniałem wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy - na kierownicy mamy wygodny przycisk My Sense do wyboru trybów jazdy. Pod kątem jakości Renault Clio również wypada dobrze jak na segment B. Szczególnie przyjemne wrażenie robią tapicerowane wstawki na desce rozdzielczej i drzwiach, wykonane z szarego materiału pochodzącego z recyklingu. Kokpit zdobi też plastikowa listwa w odcieniu tytanu. Ciekawie prezentują się także przezroczyste listwy na drzwiach, w które wkomponowano oświetlenie ambiente, sprawiające wrażenie trójwymiarowości. Żeby jednak nie było tak różowo, wspomniany ambiente na desce rozdzielczej i na drzwiach w nocy męczy wzrok, nawet po przyciemnieniu - jedyną opcją pozostaje jego całkowite wyłączenie. Poza tym na drzwiach i desce rozdzielczej dominują twarde plastiki, a pokrywa schowka na konsoli środkowej i centralny podłokietnik nie sprawiają najlepszego wrażenia. Na szczęście jakość montażu jest na naprawdę dobrym poziomie.
Przestrzeń i funkcjonalność dobre jak na realia segmentu B
Jak na segment B, nowe Clio oferuje całkiem sporo przestrzeni, zwłaszcza w pierwszym rzędzie. Wykonane z materiału pochodzącego z recyklingu, pikowanej tkaniny i alcantary fotele są wygodne i dobrze wyprofilowane i mają podgrzewane siedziska. Pod pokrywą na konsoli środkowej znajdziemy cupholdery oraz uchwyt na telefon, a przed nim także półkę z ładowarką indukcyjną. Szkoda tylko, że wspomniana pokrywa, nie dość, że wygląda tanio, to jeszcze w wielu sytuacjach przeszkadza - jeśli chcemy umieścić kubek, zapomnijmy o położeniu przed nim telefonu. Sam podłokietnik również skrywa stosunkowo niewielki schowek i jest wąski, w dodatku odstaje jakością od reszty kabiny. Z tyłu nie spodziewajcie się rewelacji, gdyż jest to miejskie auto. W Clio nie jest jednak najgorzej, gdyż osoby o wzroście do 1,8 m będą podróżowały w miarę komfortowo, kanapę dobrze wyprofilowano i jest ona wygodna, choć nisko osadzona, miejsca na nogi i nad głową powinno im wystarczyć. Brakuje jednak podłokietnika, dominują połacie czarnego, twardego plastiku, nawiewów czy choćby portu USB.
Nowe Renault Clio z atrakcyjnym finansowaniem: Przejdź do oferty
Renault Clio 2026 E-Tech full hybrid esprit Alpine - wyposażenie. Mieszczuch na bogato
Topowa wersja esprit Alpine jest już naprawdę obficie wyposażona w standardzie, oczywiście jak na realia segmentu B.
| Kategoria | Elementy wyposażenia |
|---|---|
| Bezpieczeństwo i wsparcie kierowcy |
|
| Multimedia i Technologia |
|
| Wnętrze i Komfort |
|
| Design zewnętrzny |
|
Z opcji mamy wspomniany szary lakier rafale metalik (2400 zł), pakiet parking (2500 zł, zawiera kamery 360º, czujniki parkowania przednie, tylne i boczne oraz system parkowania bez użycia rąk), a także pakiet winter premium (1700 zł, zawiera podgrzewane przednie fotele i podgrzewaną kierownicę). Szkoda tylko, że kamery 360° mają przeciętną jakość obrazu.
Renault Clio 2026 E-Tech full hybrid - układ napędowy. Osiągi bez wyrzeczeń
Pora na największy atut nowego Clio. Znajduje się on pod maską, tym razem ma pojemność 1.8 litra (w poprzedniku było to 1.6) i rozwija 160 KM, czyli o 15 KM więcej niż wcześniej. Najnowsza generacja układu hybrydowego full hybrid bazuje na wolnossącym silniku 1.8 o mocy 109 KM i dwóch jednostkach elektrycznych (49 i 20 KM) oraz baterii o pojemności 1.4 kWh. 160 KM gwarantuje miejskiemu Renault sprint od 0 do 100 km/h w zaledwie 8,3 s i prędkość maksymalną 180 km/h. Napęd trafia na przód za pośrednictwem wielostopniowej przekładni Multi-mode.
Prowadzenie jak w warm hatchu i zmiana charakteru na życzenie
Moc, elastyczność i wysoka kultura pracy układu napędowego to tylko niektóre z atutów układu napędowego nowego Clio E-Tech full hybrid. Niezależnie od warunków możemy liczyć na sprawne i płynne przyspieszenie, nawet przy prędkościach autostradowych. Clio prowadzi się pewnie i przewidywalnie, a dzięki dość sztywnym nastawom zawieszenia chętnie połyka kolejne zakręty, co pasuje do jego dynamicznego charakteru. Układ kierowniczy pracuje lekko, odpowiednio do auta miejskiego, a przy tym nie jest on skrajnie sztuczny. Hamulce okazują się również skuteczne, a zmiana trybu jazdy z komfortowego na dynamiczny przynosi odczuwalną poprawę i tak już dobrej dynamiki. Na większych nierównościach duże obręcze i sztywne zawieszenie Clio potrafią o sobie przypomnieć, ale francuski mieszczuch wciąż zachowuje niezbędną dozę komfortu. Z minusów muszę wspomnieć o przeciętnej widoczności, utrudniającej manewrowanie w mieście. Wyciszenie kabiny jest dobre do około 120-130 km/h, powyżej słychać już szumy powietrza i opon.
Najbardziej spodobał mi się jednak tryb Smart, który na bieżąco dobiera ustawienia, w zależności od stylu jazdy kierowcy, inteligentnie przełączając pomiędzy poszczególnymi trybami (Eco, Comfort i Dynamic). Przyznam się szczerze, że początkowo traktowałem to jako zbędny gadżet, jednak szybko przekonałem się, że to jedyny słuszny wybór w nowym Clio. Co mi się w Renault również spodobało? Jednym przyciskiem (My Perso), zlokalizoanym obok kierowcy, można wyciszyć wybrane systemy bezpieczeństwa. Dlaczego inni producenci tego nie robią? Szczególnie mam tu na myśli chińskie marki.
Ponad 2500 samochodów hybrydowych na wyciągnięcie ręki: Zobacz ofertę
Renault Clio 2026 E-Tech full hybrid - spalanie. Po prostu Nie mam uwag
Hola, hola, zwolnijmy trochę, przecież najważniejsze w miejskiej hybrydzie jest spalanie, a nie bawienie się w hot hatcha. Czy pod tym względem Clio również nie zawodzi? Oj zdecydowanie jest co chwalić. Średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 3,9-4,1 l/100 km. W rzeczywistości do tych rezultatów trzeba dorzucić niecały litr. W mieście bez większych starań uzyskamy wyniki rzędu 4,3-4,5 l/100 km. Największym zaskoczeniem in plus jest jednak autostrada, kiedy to zużycie oscyluje w granicach 5,7-6 l/100 km. Drogi pozamiejskie oznaczają wyniki około 5 l/100 km. W efekcie średnie spalanie na poziomie 4,8-5 l/100 km jest jak najbardziej realne. W przypadku poprzednika z silnikiem 1.6 E-Tech full hybrid uzyskiwałem wyniki rzędu 5,5 l/100 km, przy czym według użytkowników Autocentrum.pl jest to około 4,85 l/100 km (średnia z 8 raportów). Zbiornik paliwa liczy 39 litrów, a zatem zrobimy na nim około 750 km.
Renault Clio VI jest jeszcze zbyt świeżym samochodem, by były na jego temat jakieś opinie od użytkowników. Dodam jedynie, że poprzednik zbierał przychylne noty, uzyskując średnią ocen 4,28, czyli o 7% lepszą od przeciętnej w segmencie B. Blisko 7 na 10 użytkowników kupiłoby Clio ponownie. Wariant hybrydowy zebrał średnią 4,59, a samo auto nie uchodzi za przesadnie usterkowe. Drobne usterki oceniono na 4,18, a poważne na 4,11. Czy podobnie będzie w przypadku następcy? Przekonamy się za kilka lat.
Renault Clio 2026 E-Tech full hybrid esprit Alpine - cena. Drogo, ale konkurencyjnie
Bazowe Renault Clio evolution z silnikiem 1.2 TCe o mocy 115 KM i skrzynią manualną kosztuje od 84 900 zł. Wersja hybrydowa w konfiguracji evolution startuje od 106 900 zł. Testowany topowy wariant esprit Alpine wyceniono na 123 900 zł, a po dodaniu opcji jego finalna cena wynosi już 130 500 zł. To spora cena jak za miejskiego hatchbacka.
Renault Clio w ofercie Superauto.pl
Jeśli nowe Clio również trafia w Wasze gusta, zajrzyjcie na Superauto.pl, gdzie traficie na kilkadziesiąt ofert fabrycznie nowego Renault Clio z 2025 i 2026 roku, w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Samochody dostępne są od ręki, w atrakcyjnym finansowaniu i z rabatami do kilkunastu procent.
Przykładowa kalkulacja leasingu Renault Clio na Superauto.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
Renault Clio vs rywale
Segment miejskich hatchbacków jest dość silnie obsadzony i rywalizacja w nim jest zacięta. Jak prezentują się główni rywale Renault Clio?
Toyota Yaris 2026
Głównym rywalem i niejako benchmarkiem w segmencie jest Toyota Yaris. W topowej, podobnie skonfigurowanej wersji GR SPORT, samochód kosztuje wyjściowo 130 900 zł, jednak w ramach obecnej promocji można go mieć już za 124 000 zł. Toyota Yaris korzysta z układu hybrydowego o mocy 130 KM, oferuje podobne spalanie (w granicach 5 l/100 km) i słynie z niezawodności oraz niskiej utraty wartości. Japoński mieszczuch ma jednak gorsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 9,2 s) i mniejszy bagażnik (286 litrów).
Niezawodna i oszczędna Toyota Yaris dostępna od ręki: Sprawdź ofertę
Peugeot 208 2026
Rywalem z rodzimego rynku jest Peugeot 208. W topowej wersji hybrydowej GT Exclusive o mocy 145 KM kosztuje 129 040 zł. Peugeot oferuje równie ciekawy styl, ma lepiej wykonane wnętrze i przyjemnie zestrojony układ jezdny. Osiągi są równie dobre co w Clio (od 0 do 100 km/h w 8,2 s), a bagażnik większy (352 l). Wariant ten korzysta jednak z 3-cylindrowej jednostki 1.2 Turbo, która ma gorszą kulturę pracy, w dodatku jest to tylko miękka hybryda (mHEV), co oznacza większe spalanie (średnia od użytkowników Autocentrum.pl to blisko 6,9 l/100 km, a więc o 2 litry więcej niż w Clio.
Stylowy i zwinny Peugeot 208 z rabatami do 25%: Przejdź do oferty
MG MG3 2026
Znacznie tańszą alternatywą jest MG MG3 Hybrid+, które w topowej wersji Exclusive kosztuje 103 250 zł, a w promocji nawet 99 250 zł. MG rozwija aż 195 KM i oferuje jeszcze lepsze osiągi niż Renault (od 0 do 100 km/h w 8,0 s), nie odstaje od Renault poziomem wyposażenia i oferuje gwarancję na 7 lat lub 150 000 km. Chiński hatchback ma jednak wyższe spalanie (średnio 5,7 l/100 km), gorszą kulturę pracy i wolniejszą, 3-biegową przekładnię, w dodatku jego układ jezdny nie jest tak spójnie zestrojony co w Renault. MG ma też gorszą jakość wykończenia i jest mniej intuicyjne w obsłudze.
MG MG3 dostępne od ręki: Przejdź do chińskiesamochody.pl
Podsumowanie
Podsumowując, nowe Renault Clio zdecydowanie zyskało względem poprzednika. Przede wszystkim znowu ma charakter i sportowego pazura, wyróżnia się z tłumu i daje przyjemność z jazdy, która idzie w parze z niskim zużyciem paliwa. Szósta generacja przyniosła też nowoczesną kabinę z dopracowanymi multimediami oraz przejrzystą obsługą. Styl, zwinność, atrakcyjne wnętrze i ekonomia, czyli mamy obraz dopracowanego współczesnego auta miejskiego, które śmiało dalej można uznać jako punkt odniesienia w segmencie B. Oczywiście za to wszystko trzeba odpowiednio dużo zapłacić, jednak cena topowego Clio nie odstaje od czołowych rywali. To był, jest i wszystko wskazuje na to, że nadal będzie hit.