Toyota Camry Hybrid Executive wydaje się nudna, a jest świetna. Niczego nie udaje, bo nie musi
Toyota Camry kojarzy się z nudnym, aczkolwiek komfortowym i niezawodnym samochodem. Tymczasem jest na swój sposób świetna, gdyż niczego nie udaje, po prostu od lat stawia na ewolucję sprawdzonych rozwiązań i dobrze na tym wychodzi. W najnowszym wydaniu Toyota Camry Hybrid w wersji Executive nie tylko stanowi namiastkę luksusowej limuzyny, ale też podważa sens diesla. Zapamiętajcie liczbę 5 - zapewne nieraz się przewinie w teście.
Z danych IBRM Samar wynika, że samochody hybrydowe mają aż 54% udziału w rynku nowych aut w Polsce w 2026 roku. Największy udział mają klasyczne hybrydy, których udział w rynku nowych aut w ogóle wynosi 23,56%. Zarejestrowano ich 23 290 sztuk, z czego większość stanowiły samochody Toyoty (13 184 egzemplarze), co daje jej aż 56,61% udziału w rynku klasycznych hybryd. W tym czasie Toyota Camry znalazła 566 nabywców, co czyni ją 4. najchętniej wybieranym modelem w swojej klasie. Jest to jeden z ostatnich przedstawicieli klasycznego segmentu D w Polsce, ponadto jest ona kojarzona z nudnym autem. Po tygodniu spędzonym z Toyotą Camry Hybrid Executive przekonałem się, że to naprawdę rozsądna propozycja w świecie opanowanym komputery na kołach. Przekonałem się nie tylko, że świetny samochód, ale też, że mądra hybryda jest w stanie zastąpić diesla nawet na trasie.
Toyota Camry w Polsce nie jest hitem, ale na świecie już tak
O ile jednak w Polsce Camry nie cieszy się wybitną popularnością, o tyle w skali globalnej już tak. W I półroczu 2025 roku na ten model zdecydowało się aż 266 970 nabywców na całym świecie. Bez wątpienia wynika to z jego ponadprzeciętnej niezawodności. Według amerykańskiego rankingu JD Power Toyota Camry uchodzi za najmniej awaryjny samochód w segmencie Midsize Car. W najnowszej edycji badania, które odbyło się między grudniem 2024 roku a listopadem 2025 roku, zebrano kwestionariusze od 33 268 właścicieli trzyletnich aut.
Toyota Camry 2026 - stylistyka. Mądra ewolucja
Przejdę do sedna. Obecna, IX już generacja Toyoty Camry (XV80) zadebiutowała w listopadzie 2023 roku, zaś do Polski trafiła rok później. Jest to tak naprawdę gruntowny lifting poprzednika (XV70), a zatem mamy tę samą platformę TNGA-K i podobne proporcje. Za sprawą innych zderzaków i poprawek kosmetycznych auto urosło o 4 cm na długość, jednak cała reszta pozostała bez zmian. Z zewnątrz zmienił się przedni pas, który zyskał reflektory LED z charakterystycznym wcięciem oraz duży wlot powietrza w zderzaku, co czyni go nowocześniejszym w odbiorze i poprawia aerodynamikę pojazdu. Sylwetka nie uległa większym zmianom, dodano jedynie parę przetłoczeń i wzorów felg. Z tyłu również mamy do czynienia z kosmetyką - nowe lampy z wcięciem prezentują się okazale i czynią tylny pas masywnym w odbiorze. Klapę zdobi również spory napis CAMRY. Standardowe dla wersji Executive 18-calowe dwukolorowe felgi z oponami 235/45 prezentują się elegancko, podobnie jak całe nadwozie Camry w opcjonalnym stalowym lakierze metalizowanym Precious Metal (4400 zł). To auto niczego nie udaje i nie ma się czego wstydzić - jest po prostu klasyczną, elegancką limuzyną, której design jest ponadczasowy.
Toyota Camry 2026 - dane techniczne. Prawie 5-metrowa salonka
Toyota Camry to kawał samochodu. Japoński sedan mierzy aż 4,92 m długości, a jego rozstaw osi liczy przeszło 2,82 m. Bagażnik pomieści rozsądne 493 litry, choć zawiasy klapy nieco ograniczają jego użytkowość. Na szczeście sam w sobie jest ustawny. W wersji Executive znajdziemy jedynie niewielki tunel na narty, podczas gdy w tańszych wariantach Comfort i Prestige mamy oparcie kanapy składane w proporcjach 40:60. Z czego wynika ta różnica? Otóż z troski o pasażerów tylnego rzędu, o czym wkrótce więcej wspomnę. Jeszcze jedna dygresja - po czym poznamy, że Toyota Camry jest modelem marki popularnej? Nie znajdziemy tu nawet za dopłatą elektrycznie otwieranej klapy bagażnika ani cichego domykania drzwi. Nie uznaję jednak tego za wadę, gdyż powtórzę to jeszcze raz - jest to marka popularna.
Toyota Camry 2026 Executive - wnętrze. Przemyślana ergonomia, solidna jakość i brak udziwnień
Zaglądam do wnętrza, a tam dopiero widać zmiany względem poprzednika. Sam projekt kabiny Toyoty Camry "trąci" już Lexusem i bardzo dobrze. Witają nas dwa 12,3-calowe wyświetlacze, które jednak oddzielono i nie przytłaczają one kierowcy. Ten przed kierowcą estetycznie zabudowano, natomiast centralny jest stosunkowo płaski i szeroki, jednak bez problemu sięgamy nawet do jego skrajnej prawej strony. Co więcej, nie wystaje on ponad płaszczyznę deski rozdzielczej, przez co jest nie tylko czytelny, ale i tworzy spójną całość z resztą kokpitu. Bardzo dobrze przemyślano też umieszczony poniżej panel klimatyzacji z fizycznymi przełącznikami, przez co obsługa Camry jest naprawdę wygodna. Nie zabrakło też pokrętła do regulacji głośności. Sama kierownica jest poręczna i logicznie rozmieszczone przyciski funkcyjne. Jedynym, co wymaga początkowego przyzwyczajenia, jest obsługa zegarów i komputera pokładowego za pomocą przycisków na kierownicy, jednak szybko się do niej przyzwyczajamy i uznajemy ją za wygodną. Jeśli chodzi o ergonomię, Toyota Camry stanowi wzór dla swoich rywali segmentu D, takich jak Škoda Superb, Volkswagen Passat czy BYD Seal 6.
Toyota Camry z rabatami do 15%: Sprawdź ofertę
W limuzynie segmentu D istotna jest też jakość wykończenia. Tutaj także Toyota Camry nie ma się czego wstydzić. O ile w poprzedniej generacji już było całkiem dobrze, lecz Japończycy silili się na jakieś przeciętnej jakości imitacje drewna, a spasowanie nie wszędzie było idealne, o tyle w przypadku aktualnego wcielenia Camry Toyota odrobiła lekcje. Pozbyto się taniego pseudodrewna, stosując zamiast niego subtelne dekory przypominające metal, jednak są one solidne i ożywiają zdominowaną przez czerń kabinę. Jest jeszcze więcej miękkich tworzyw, a ich faktura jest przyjemniejsza, choć w porównaniu do Lexusa widać różnicę, co akurat jest jak najbardziej zrozumiałe. Dobrze prezentuje się także dekor w odcieniu fortepianowej czerni przed pasażerem, który za sprawą pofalowanych kształtów jest dość odporny na odciski palców. Żadnych zastrzeżeń nie mam też do spasowania - nie ma tu mowy o trzeszczących czy luźnych elementach.
Przestrzeń godna limuzyny, warunki również
W limuzynie liczą się przede wszystkim warunki podróżowania. Także pod tym kątem Toyota Camry nie zawodzi. Z przodu miejsca jest sporo w każdym kierunku, wykonane ze skóry naturalnej z elementami skóry syntetycznej fotele może i nie trzymają wybitnie ciała w zakrętach, za to są obszerne i wygodne, a w wersji Executive oferują ponadto elektryczną regulację, podgrzewanie i wentylację. Fotel kierowcy oferuje również pamięć ustawień. Nie zawodzi też liczba i pojemność schowków (spory jest zwłaszcza ten w podłokietniku, a kieszenie w drzwiach pomieszczą dużą butelkę z wodą). Półkę z ładowarką indukcyjną umieszczono pod ręką, a do dyspozycji w przedniej części nadwozia mamy aż 3 porty USB-C. W zajęciu optymalnej pozycji za kierownicą pomaga również seryjna elektrycznie regulowana kolumna kierownicza.
Teraz mogę przejść do warunków w drugim rzędzie i wyjaśnić, dlaczego tak bardzo Toyota zatroszczyła się w wersji Executive o siedzących tam pasażerów. Otóż mają oni elektrycznie regulowane oparcie, podgrzewane zewnętrzne siedziska, 2 osobne porty USB-C, cupholdery oraz trzecią strefę klimatyzacji. Wszystkim zarządzają oni z poziomu panelu sterującego na centralnym podłokietniku, stąd jest on rozbudowany. Możemy nawet za jego pomocą sterować głośnością systemu audio i zmieniać stacje radiowe lub utwory - nieźle. Dodam tylko, że seryjne w Executive audio JBL gra naprawdę dobrze. To właśnie wspomniany podłokietnik i elektrycznie regulowane oparcie kanapy uniemożliwiają składanie oparć. Zapomniałbym o jeszcze jednym - miejsca na nogi jest po prostu w opór, kanapę dobrze wyprofilowano, nad głowami i na szerokość również nie mamy powodów do narzekań, a o intymność dba elektrycznie sterowana roleta tylnej szyby - niezły bajer, co ;) Tu naprawdę czuć luksus, którego nie spodziewalibyśmy się po aucie marki popularnej.
Toyota Camry 2026 Executive - wyposażenie. Godne topowej wersji
Skoro już tak zajawiłem Wam kwestię komfortu i bogatego wyposażenia, to rozwinę ten wątek. Topowa wersja Executive ma w tym aspekcie się czym pochwalić. W skład standardowego wyposażenia wchodzą m.in.:
| Kategoria | Element wyposażenia |
|---|---|
| Komfort i Wnętrze |
|
| Technologia i Multimedia |
|
| Bezpieczeństwo i Asystenci |
|
| Wygląd i Oświetlenie |
|
| Udogodnienia VIP |
|
Właśnie za całokształt warunków w kabinie, począwszy od ergonomii i jakości, aż po przestrzeń i komfort podróżowania i wyposażenie Toyocie Camry należy się solidna 5. Jak będzie dalej?
Toyota Camry 2026 Hybrid - układ napędowy. Magia pojemności
Żeby to ocenić, muszę zajrzeć pod maskę. Tam wita mnie "toyotowska" klasyka gatunku, a więc klasyczna hybryda 5. generacji oparta na wolnossącej jednostce 2.5 o mocy aż 186 KM, współpracująca ze 136-konnym silnikiem elektrycznym. Jednostka spalinowa pracuje w cyklu Millera i ma wtrysk dualny, czyli połączenie wtrysku pośredniego i bezpośredniego. Łącznie mamy do dyspozycji 230 KM, które trafiają na przednie koła za pośrednictwem przekładni planetarnej e-CVT. Efekt? Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,2 s i prędkość maksymalna 180 km/h. Faktycznie osiągi są więcej niż satysfakcjonujące - ta blisko 5-metrowa kolumbryna okazuje się zaskakująco żwawa i chętnie oraz liniowo się rozpędza, niezależnie od tego, czy poruszamy się po mieście czy po drogach szybkiego ruchu. Co istotne, Toyota nie ma większych problemów z trakcją. Oczywiście przyspieszaniu towarzyszy wycie wynikające z zastosowania przekładni e-CVT, jednak podczas płynnej jazdy nie będzie ono zbyt natarczywe. Bez wątpienia dobre osiągi i elastyczność są zasługą nie tylko mocnego silnika elektrycznego, ale i jednostki spalinowej o dużej pojemności. Mówiłem to nie raz i powiem znowu - nic nie zastąpi pojemności!
Toyota Camry 2026 Hybrid - spalanie. 5-ka z przodu to norma
Potwierdzają to również wyniki komputera pokładowego. Pamiętajmy - prawie 5-metrowa limuzyna, silnik o pojemności 2,5 litra i 230 KM, a zatem ma prawo swoje "wypić", zwłaszcza na autostradzie. Nic bardziej mylnego - przy 140 km/h Camry nie przekracza 7 l/100 km, co jeszcze do niedawna w hybrydach było nie do pomyślenia. Jadąc z Warszawy do Gliwic, gdzie połowę dystansu stanowiła droga ekspresowa, a połowę autostrada, uzyskałem raptem 6,5 l/100 km. Taki wynik wręcz podważa sens diesla w limuzynie. Jeszcze bardziej Camry zaimponowała mi w mieści, gdzie regularnie uzyskiwałem wyniki między 4,7 a 5 l/100 km. Na drogach pozamiejskich będzie to 5,2 l/100 km. Po prostu świetny wynik. W efekcie w cyklu mieszanym uzyskujemy wynik na poziomie 5,7-5,8 l/100 km. Widać tutaj doświadczenie Toyoty w tworzeniu hybryd. W tej sytuacji nawet liczący 50 litrów zbiornik paliwa pozwala na pokonanie blisko 800 km na jednym tankowaniu. Co istotne, udział prądu podczas jazdy jest zaskakująco spory. Według użytkowników Autocentrum.pl Toyota Camry pali średnio zaledwie 5,2 l/100 km (dane z 4 raportów).
Blisko 400 hybrydowych Toyot z atrakcyjnym finansowaniem: Poznaj ofertę
Camry równa się komfort... I PRAWIDŁOWO
Podczas jazdy Toyota Camry nawet nie udaje sportowego auta. Nie żeby była niestabilna czy brakowało jej zwinności, nic z tych rzeczy, co zresztą zawdzięczamy wielowahaczowemu zawieszeniu z tyłu (norma w tej klasie). Po prostu na każdym kroku zdaje się przypominać, że stworzono ją do komfortowego przemieszczania się, zarówno na krótkich odcinkach miejskich jak i w trasy. Nawet kilkugodzinna podróż Camry nie męczy, a wyciszenie kabiny jest dobre tak do 130 km/h, powyżej robi się już głośno z racji na szumy powietrza i opon. Samochód bardzo dobrze wybiera nierówności, a przy tym jego układ kierowniczy pracuje lekko, lecz nie nazbyt sztucznie. Do wyboru mamy tryby Eco, Comfort i Dynamic, ale chyba nie muszę Wam wspominać, który jest optymalny, bo napisałem to już w pierwszym zdaniu tego akapitu. Spokój podróżowania zaburzają jedynie momentami zbyt czułe systemy monitorowania wzroku kierowcy i rozpoznawania ograniczeń prędkości, ale można je w miarę szybko i łatwo wyciszyć przy każdym odpaleniu pojazdu.
Toyota Camry - opinie i usterki
Pod względem mechanicznym Toyota Camry wypada naprawdę solidnie. Główną bolączką Camry XV70 jest tzw. "nadmiar oleju", czyli gromadzenie się benzyny w oleju, co jest spowodowane dużym udziałem jazdy na krótkich dystansach, głównie miejskiej. Jeśli takie coś stwierdzimy, powinniśmy wymienić olej. Teoretycznie takie zjawisko może bowiem prowadzić do uszkodzenia silnika, w praktyce jednostka Toyoty okazuje się odporna na to zjawisko - nie brakuje samochodów z przebiegami przekraczającymi 300 tys. km, w których jednostki nie sprawiają żadnego problemu. Mieszaniu benzyny z olejem sprzyja olej Toyoty 0W-20, choć niektóre serwisy stosują nawet 0W-16. Warto też pamiętać o profilaktycznej wymianie oleju w przekładni e-CVT w interwałach podobnych do klasycznych automatów (około 80-100 tys. km). Co ważne, łańcuch rorządu jest praktycznie bezobsługowy, pod warunkiem przestrzegania interwałów wymiany oleju (co rok lub 15 000 km). Sporadycznie dochodzi do awarii pompy wody.Dość często zawodzą akumulatory 12V, które wymagają częstej wymiany, ale nie są drogie. Dla odmiany trakcyjne są trwałe. Szczególną uwagę trzeba natomiast zwrócić na kwestie blacharskie, gdyż zabezpieczenie antykorozyjne Camry jest słabe i lepiej zawczasu zrobić we własnym zakresie solidną konserwację podwozia. Sam lakier również jest delikatny. Zawieszenie należy do trwałych, ale ma dwa słabsze punkty: łączniki stabilizatorów z przodu oraz silentblocki i sworznie, na szczęście nie są one drogie.
Użytkownicy Autocentrum.pl potwierdzają ponadprzeciętną niezawodność Toyoty Camry. Zarówno drobne usterki jak i te poważne, oceniono bardzo dobrze (odpowiednio na 4,66 oraz 4,81), a ogólna ocena pojazdu to 4,40 (średnia z 73 raportów), czyli podobnie do średniej w segmencie. Aż 7 na 10 użytkowników kupiłoby Camry ponownie. Oprócz niezawodności najlepsze noty zbierają silnik, widoczność, wentylacja i ogrzewanie, przestrzeń dla kierowcy i pasażerów oraz koszty utrzymania. Najsłabiej oceniane jest natomiast wyciszenie.
Toyota Camry 2026 Hybrid Executive - cena. Jest Rozsądnie
Kolejną mocną stroną Toyoty Camry jest cennik, który potwierdza, że jest to zdroworozsądkowy samochód. W ramach wyprzedaży rocznika samochód startuje od 177 900 zł za wersję Comfort, 196 500 zł za już bogato wyposażoną wersję Prestige oraz 215 000 zł za topowy wariant Executive. To konkurencyjne kwoty w tym segmencie. Toyota oferuje gwarancję na 3 lata lub 100 000 km, a na układ hybrydowy 5 lat lub 100 000 km.
Toyota Camry w ofercie Superauto.pl
Jeśli Was również przekonała Toyota Camry, zajrzyjcie na Superauto.pl, gdzie znajdziecie kilka sztuk od ręki, w różnych wersjach wyposażeniowych i z rabatami do 15%. Samochody są nowe, pochodzą z 2025 oraz 2026 roku i oferowane z atrakcyjnym finanowaniem.
Przykładowa kalkulacja leasingu Toyoty Camry na Superauto.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
Toyota Camry vs rywale
Rywali z klasyczną hybrydą praktycznie nie ma, a zatem muszę wziąć pod uwagę samochody z napędem PHEV.
Škoda Superb 2026
Podobnie skonfigurowana Škoda Superb PHEV Laurin&Klement kosztuje 248 300 zł. Mimo większej mocy (sumarycznie 268 KM) auto oferuje podobne osiągi (od 0 do 100 km/h w 7,1 s), za to ma nieco większy i bardziej funkcjonalny bagażnik (510 litrów, składane oparcie drugiego rzędu), za to nie oferuje tylu "bajerów" w drugim rzędzie siedzeń (roletę tylnej szyby jednak dostaniemy). Głównym atutem Škody jest zasięg na prądzie siegający według producenta aż 130 km, dzięki czemu po naładowaniu baterii jesteśmy w stanie poruszać się niemal bezemisyjnie. Škoda oferuje też bardziej funkcjonalne nadwozie liftback i większy wybór jednostek napędowych i płatnych opcji.
Škoda Superb z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz samochody dostępne od ręki
BYD Seal 6 DM-i 2026
Alternatywą dla Toyoty Camry jest też BYD Seal 6 DM-i z napędem hybrydowym plug-in o mocy 218 KM. Chiński rywal oferuje możliwość jazdy wyłącznie na prądzie do 105 km oraz imponujący sumaryczny zasięg na poziomie 1455 km (dane producenta). Do tego jest tańszy (kosztuje 180 600 zł za wersję Comfort), ma podobny bagażnik (491 l) i ma dłuższą gwarancję, siegającą 6 lat lub 150 000 km. BYD oferuje jednak gorsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 8,5 s), uboższe wyposażenie i trudniejszą obsługę za sprawą digitalizacji kabiny. Kolejną kwestią jest ryzyko większej utraty wartości. Najbardziej zbliżona do BYDa będzie Camry Prestige za 196 500 zł, a wówczas już przewaga cenowa chińskiego sedana nie jest tak duża jak można by się spodziewać.
BYD Seal 6 DM-i dostępny od ręki: Przejdź do oferty
Lexus ES 2026
Teraz czas na dość nieoczywisty wybór. Jest nim krewny Camry w postaci Lexusa ES VIII generacji, który właśnie powoli ustępuje miejsca następcy, stąd też można go dostać za naprawdę rozsądne pieniądze. Za 208 800 zł otrzymamy bogato wyposażoną wersję Business Edition, która jednak nie jest aż tak "dopchana" co testowana Camry. Mamy jednak pełnoprawny produkt marki premium, a zatem i lepsze materiały wykończeniowe oraz bardziej wyszukaną stylistykę nadwozia i kabiny. Sama wartość rezydualna również powinna być wyższa. Co jednak istotne, Lexus ma lepsze zabezpieczenie antykorozyjne. Lexus ma jednak układ napędowy poprzedniej generacji, rozwija 218 KM i oferuje gorsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 8,9 s) oraz mniejszy bagażnik (454 l), w dodatku bez możliwości składania oparć w żadnej wersji.
Lexus ES z rabatami do 25%: Poznaj ofertę
Podsumowanie
Zawsze zastanawiałem się, na czym polega fenomen Toyoty Camry i co mnie w tym aucie pociąga, skoro miałem świadomość, że jest to auto niedające jakiś emocji podczas jazdy. Już wiem - po prostu w obecnych czasach coraz więcej producentów zgubiło własną tożsamość i próbuje szukać dziury w całym, udając zaawanowane komputery na kołach i uczestnicząc w technologicznym wyścigu szczurów, co odbija się często na samym użytkowniku, który jest po prostu przytłoczony wszechobecną elektroniką. Tymczasem Toyota Camry pozostała sobą - prostą, komfortową limuzyną, która nie usiłuje być wypchanym po brzegi delikatną elektroniką tworem, lecz stawia na ewolucję sprawdzonych rozwiązań i komfort użytkownika. Świetna ergonomia, dynamiczny i wyjątkowo oszczędny napęd hybrydowy, komfort i niezawodność to tylko niektóre z licznych zalet Toyoty Camry - może i nie ma tylu bajerów co niemieccy rywale ani tak bogatej oferty, ale ma własną tożsamość i nie odkrywa koła na nowo. Brawo, Toyota!