Polak szuka nowego auta nawet 3 miesiące
Wybór nowego samochodu to długi proces, trwający zwykle od 30 do 90 dni – ujawniła platforma Superauto.pl. Osoba poszukująca auta rozpoczyna ścieżkę zakupową w internecie, sprawdzając różne oferty i porównując ceny, po czym trafia albo do stacjonarnego salonu, albo do sklepu internetowego i tam finalizuje transakcję. Formalności związane z uzyskaniem finansowania, podpisaniem umowy oraz rejestracją auta zajmują zwykle ok. 10 dni.
W lutym 2026 r. zarejestrowano w Polsce niemal 53 tysiące nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t, o 6,4% więcej niż rok wcześniej i o 15,9 % więcej niż w styczniu – wynika z danych IBRM Samar. W pierwszej piątce najpopularniejszych modeli znalazły się: Toyota Corolla, Skoda Octavia, Hyundai Tucson, Volvo XC60 oraz Toyota Yaris Cross.
Poszukiwania: od 30 do 90 dni
-Rejestracja auta w lutym, może oznaczać, że jego nabywca rozpoczął swoją ścieżkę zakupową, w grudniu, a uwzględniając czas potrzebny na załatwienie formalności związanych z uzyskaniem finansowania, być może nawet w listopadzie. Dotyczy to samochodów dostępnych od ręki, jeśli bowiem nabywca zamówił auto według indywidulanej konfiguracji, na które czeka się kilka miesięcy, mógł rozpocząć swoje przygotowania do transakcji nawet w wakacje – wyjaśnia Marek Srębowaty, dyrektor e-commerce w Superauto.pl, firmie posiadającej ekosystem portali motoryzacyjnych, które miesięcznie odwiedza 3,5 miliona użytkowników.
Wybór samochodu zajmuje zwykle od 30 do 90 dni. - Momentem, w którym użytkownik się za to zabiera, jest najczęściej końcówka obecnego kontraktu leasingowego. Poszukując idealnego lub po prostu optymalnego pojazdu, nabywca odwiedza średnio kilkanaście stron internetowych, na których składa kilkadziesiąt wizyt, korzystając z 3 do 5 różnych urządzeń. Sprawdza oferty różnych pojazdów, porównuje ceny i parametry techniczne, ogląda testy, śledzi rankingi i opinie użytkowników, a także szacuje wysokość raty na internetowych kalkulatorach. Po tym czasie jest już mniej więcej zorientowany, jakie auto chce kupić – wylicza ekspert. Jego zdaniem, wartość samochodu, nie ma w tym wypadku znaczenia, ponieważ, niezależnie od tego, czy budżet nabywcy wynosi 100 czy 500 tys. zł, koszty związane z użytkowaniem pojazdu zazwyczaj stanowią istotną pozycję w domowych czy firmowych wydatkach, dlatego decyzja jest zwykle wielowymiarowa i czasochłonna.
Salon lub sklep internetowy
W Polsce dominuje tzw. model hybrydowy zakupu auta, dlatego po etapie resaerchu internetowego, nabywca samochodu trafia zwykle do stacjonarnego salonu. – Ten nie ma wiedzy, co z jego klientem działo się wcześniej, jakiego samochodu szuka i jakie są jego preferencje. W takie dane są natomiast wyposażone platformy online, które mogą wspierać tradycyjnych sprzedawców - zauważa Marek Srębowaty. Sprzedaż online rozwija się w Polsce dynamicznie, znacznie szybciej od tej stacjonarnej. – Nasi użytkownicy kupili w 2025 roku pojazdy o wartości przekraczającej miliard złotych brutto, o ponad 30% więcej niż w 2024 roku – informuje dyrektor ds. e-commerce Superauto.pl. Dokończenie transakcji w sklepie internetowym, daje możliwość wyboru najlepszej spośród nawet kilkunastu tysięcy ofert, znaczącą oszczędność czasu dzięki zawarciu transakcji bez wychodzenia z domu, a także możliwość skorzystania z pomocy telefonicznego doradcy, który przeprowadzi użytkownika przez niezbędne formalności.
10 dni na zdobycie finansowania
Te trwają już znacznie krócej niż wybór samochodu. W przypadku leasingu, który jest najpopularniejszą forma finansowania nowych aut w Polsce (42% transakcji), trzeba zarezerwować na to średnio od tygodnia do dwóch. - Formalności zajmują zwykle około 10 dni, natomiast oczywiście mogą zdarzyć się sytuacje, w których ten czas się wydłuży – informuje Marzena Polaczek-Gierczak, dyrektorka operacyjna Superauto.pl. - Wniosek składamy elektronicznie, a następnie oczekujemy na decyzję leasingodawcy. Jeśli jest ona pozytywna, w kolejnym kroku przygotowywana jest umowa leasingu, którą można podpisać np. przez Autenti. Następnie leasingobiorca uiszcza opłatę wstępną, po której sprzedawca wystawia fakturę VAT za pojazd. Na jej podstawie auto jest rejestrowane. Po opłaceniu ubezpieczenia samochód jest przygotowywany do wydania nabywcy – wylicza specjalistka.