Szukaj

Informacje o ZAZ

Ukraiński producent samochodów z siedzibą w Zaporożu. Obecnie jest częścią koncernu UkrAwto i posiada 19.9% akcji w polskim FSO. Historia firmy sięga 1959 roku – wtedy w Zaporoskiej Fabryce Samochodów rozpoczęto seryjny montaż aut osobowych ZAZ-965. Marka wciąż działa na wschodnich rynkach: w 2012 roku wypuściła na rynek ponad 20 tysięcy pojazdów.

ZAZ – wybierz model

Pokaż modele z silnikiem:

Opinie Kierowców o ZAZ

Sprawdź co kierowcy
myślą o ZAZ

Oceny Aut 196 ocen

4,2
~autopasje
Kombi 1.2 58KM 43kW
ZAZ Tavria
posiadam to auto już 3,5 roku auto kupiłem z przebiegiem 897-898 tyś przebieg ogromny bo prawie milion już mam na liczniku przejechałem ponad 100 tyś kilometrów wymieniałem już pompe wody około 100 zł i filtr powietrza około 70 zł mnie to kosztowało ale z drobnymi usterkami masakra korbka przez ktorą otwiera się szyby się tnie no ale cóż auto ma już 22 lata... podsufitka mi odpadła ale ogólnie auto nie do zajechania i bagażnik nie taki mały dodatkowo ludzie sie patrzą i myślą co to za auto ? polecam ten samochód jak najbardziej nie ma może za dużej mocy ale nie jest to uno tym można śmialej wyprzedzać :) i nie pali za dużo myśle że przy mocnym depnięciu 430 km na baku można przejechać pozdrawiam :)
3,0
~kuba z radomia
Hatchback 1.1 53KM 39kW
ZAZ Tavria
tavria to pierwszy mój samochód . Kupiłem go na targu!!! od ukraińca na początku 1991 roku . Samochód był prawie nowy , miał ze 2 m-ce , na szafie jakieś 2500 km. No i się zaczeło. Miałem kupić wtedy malucha , ale chyba dobrze zrobiłem. Nie będąc mechanikiem zostałem nim bo w tavri psuło się prawie wszystko . Ale dzięki temu nauczyłem się sporo i obecnie samochody dzięki tej szkole śmigają niezawodnie . Na temat tavrii można pisać powieści , co walneło a co nie , generalnie badziewie ,ale się jedziło! . Na początku lat 90 polonez i łada nie mówiąc o skodzie to był autentyczny luksus . Co się psuło?? no to po kolei: -gaźnik , bardzo trudny do regulacji , i faktycznie pasuje od poloneza -mus wymienić , ja zalewałem lakierem do paznokci śruby regulacyjne -zawieszenie - moje nie wiedzieć czemu wpadało w wibracje , okazało się ,że źle wytoczona była piasta !!, ale b. komfortowe i się nie psuło -zawór ogrzewania - ciągle przeciekał , -regulacja zaworów-trzeba było regulować co 10 tys. -moduł alternatora - paliły się diody , można było coś podebrać- już nie pamiętam.... -urywające się plastiki itp -słabe hamulce! trzeba uważać ... no i korozja... moja rdzewiała , pomimo że konserwowałem ją regularnie . Może polskie tavrie były lepsze > 95 , bo podobno damis wysyłał swoich pracowników na ukrainę i dawał polskie lakiery , ale moja niestety korodowała . Przejechałem bezpiecznie 4 lata ( 64 tyś) i spyliłem . Do 100 km/h w miarę cicha . To samochód dla hobbystów , ale po modyfikacjach ( opony , konserwacja , gaźnik ). Ja pomimo ,że cały samochód dosłownie znałem od każdej śrubki miło wspominam. Zresztą jak pierwszy swój własny samochód .....
4,2
~dumny posiadacz:)
Hatchback 1.1 53KM 39kW
ZAZ Tavria
„Natasza” jest u mnie 16 lat; przebieg 100.000 km. W porównaniu z maluchem wypada o niebo lepiej: choćby z racji możliwości założenia instalacji LPG – spalanie kształtuje się w granicach 6,5-7l / 100km. Zawieszeniu też nie mogę za wiele zarzucić: przy stanie naszych dróg na razie wymieniłem przedni amortyzator + końcówki drążków kierowniczych +tuleje metalowo-gumowe z tylnego wahacza . Osiągi samochodu można określić, delikatnie mówiąc, jako „symboliczne” ale to akurat dla mnie nie ma zbyt dużego znaczenia. Znakomita widoczność – nieporównanie lepsza niż np. w Oplu Astrze II (sic!). Bardzo polecam dla początkujących kierowców i początkujących mechaników – mając jako takie pojęcie o budowie samochodu można wiele napraw wykonać przy użyciu kompletu kluczy, śrubokręta i kombinerek. Czasem nieźle wk…wi, ale ogólnie mam do niej niesamowity sentyment – trochę o nią dbając, potrafi się odwdzięczyć.