Letnie szaleństwo, wiatr we włosach, młodość! Tak beztroskie cechy w tak szałowym aucie wręcz trzeba uzupełnić odpowiednią grupką koni mechanicznych. Dlatego najlepiej wsadzić pod maskę 2-litrowy motor benzynowy o mocy 160KM. Japońskie silniki zazwyczaj trzeba „kręcić”, żeby pchnęły auto do przodu. Tutaj nie musicie szukać wysokiego momentu obrotowego na końcu obrotomierza, bo MX-5 waży tyle, co nic i łatwo wprawić ją w ruch. Do tego od 2000 obr./min. silnik ma tak dobraną charakterystykę, że pozostaje tylko delektowanie się jazdą. Dźwięk, przyspieszenie, łatwość prowadzenia – o to chodzi w roadsterze. Mniejszy motor ma 1.8l i niecałe 130KM. I tak pozwala zejść w sprincie do „setki” poniżej 10 sekund, ale to nie to samo, co w mocniejszej wersji. Warto go wziąć, jeśli preferujecie spokojną jazdę po miejskich uliczkach. W razie czego i tak potrafi pojechać szybciej.
czytaj więcej
Dzięki swojej renomie i kultowym statusie, MX5 to wizytówka i najważniejszy ambasador japońskiej marki. A ponieważ Mazda projektuje ostatnio wyjątkowo piękne samochody, jej kultowy roadster wygląda dziś jeszcze lepiej niż wygląda. Kiedykolwiek.
~Powagosław
Gdyby James Bond, w całej swojej playboyowatej szykowności, nabrał trochę hipsterskiego luzu, przesiadłby się z Aston Martina do MX5. Szczególnie, że nowa MX5 wygląda tak, jak powinien wyglądać mały sportowy Jaguar.
Dzięki swojej renomie i kultowym statusie, MX5 to wizytówka i najważniejszy ambasador japońskiej marki. A ponieważ Mazda projektuje ostatnio wyjątkowo piękne samochody, jej kultowy roadster wygląda dziś jeszcze lepiej niż wygląda. Kiedykolwiek.
~PowagosławGdyby James Bond, w całej swojej playboyowatej szykowności, nabrał trochę hipsterskiego luzu, przesiadłby się z Aston Martina do MX5. Szczególnie, że nowa MX5 wygląda tak, jak powinien wyglądać mały sportowy Jaguar.
~Luzacjusz