Benzyna kosztuje już ponad 8 zł. Ceny na stacjach rosną szybciej od prognoz
Na wybranych stacjach paliw ceny już przekroczyły poziomy zapowiadane przez analityków na najbliższe dni. Na stacji Orlenu w Kosakowie kierowcy płacą 8,19 zł za litr benzyny Pb95, podczas gdy średnia prognoza dla rynku wynosi 7,97 zł.
Droższy jest również diesel, a podobne stawki pojawiają się także w Warszawie. To oznacza, że podwyżki nie dotyczą wyłącznie jednej lokalizacji.
Benzyna Pb95 przebiła 8 zł za litr
Na stacji Orlenu w Kosakowie litr benzyny Pb95 kosztuje już 8,19 zł. To o 22 grosze więcej niż średnia prognozowana przez biuro Reflex na okres od 28 września do 2 października.
Podobne ceny można znaleźć również na wybranych stacjach w Warszawie. Nie jest to więc wyłącznie problem jednej lokalizacji, choć średnia krajowa nadal pozostaje niższa od stawek obserwowanych na najdroższych stacjach.
Przeczytaj: Koniec dominacji diesla w Polsce? URE przewiduje zmianę na rynku paliw
Diesel jest jeszcze droższy
Jeszcze wyższe ceny dotyczą oleju napędowego. W Kosakowie litr diesla kosztuje 9,14 zł, podczas gdy prognozowana średnia rynkowa wynosi 9 zł.
Na tym samym pylonie Orlen sprzedaje benzynę Verva 98 po 8,99 zł za litr, a litr oleju napędowego Verva kosztuje 9,34 zł.
Prognozy Reflexu nie zakładają jednak gwałtownego wzrostu cen na wszystkich stacjach w Polsce. Średnie ceny na okres od 28 września do 2 października mają wynieść:
- Pb95: 7,97 zł/l
- Pb98: 8,84 zł/l
- Diesel: 9,00 zł/l
- Autogaz: 3,29 zł/l
W przypadku LPG analitycy przewidują wzrost średniej ceny o około 10 groszy za litr, do 3,29 zł.
Ceny paliw zależą od sytuacji na rynku ropy
Jednym z głównych powodów niepewności pozostaje sytuacja na rynku ropy. Notowania Brent, które w połowie tygodnia spadły poniżej 100 dolarów za baryłkę, przed weekendem ponownie przekroczyły 105 dolarów.
Na ceny wpływają również napięcia na Bliskim Wschodzie, obawy dotyczące transportu surowca przez Cieśninę Ormuz oraz możliwe ograniczenie eksportu diesla ze Stanów Zjednoczonych.
Prognozy przedstawiają średnią dla całego rynku, dlatego ceny na konkretnych stacjach mogą być wyraźnie wyższe lub niższe. Kierowcy w części Polski już płacą więcej, niż wynikałoby to z najnowszych średnich wyliczeń.
Ropa powyżej 100 dolarów może oznaczać dalsze podwyżki
Jeżeli notowania ropy pozostaną powyżej 100 dolarów za baryłkę, presja na ceny paliw może utrzymać się również w kolejnych tygodniach. W takiej sytuacji lokalne ceny mogą coraz mocniej odchylać się od średniej krajowej.
Zobacz również: Nowoczesny diesel może przestać działać. Wszystkiemu winny ten dodatek
Dla kierowców oznacza to, że sama średnia cena paliwa może nie oddawać rzeczywistych stawek na stacjach. Różnice między regionami i poszczególnymi punktami sprzedaży mogą być coraz bardziej odczuwalne.