BMW iX4 ma przyciągać wyglądem. Cena może jednak ostudzić entuzjazm
BMW iX4 nie będzie po prostu kolejnym elektrycznym SUV-em w gamie marki. Opadająca linia dachu nadaje mu bardziej sportową sylwetkę, a przy okazji pomaga poprawić aerodynamikę. Za ten charakterystyczny wygląd trzeba jednak zapłacić więcej niż za porównywalne BMW iX3.
Różnica w cenie pokazuje, że nowy model ma przyciągać przede wszystkim klientów, dla których samochód jest nie tylko środkiem transportu, ale również elementem wizerunku.
BMW iX4 stawia na styl i aerodynamikę
BMW iX4 pokazuje, jak producent chce połączyć efektowną sylwetkę z korzyściami aerodynamicznymi. Opadająca tylna część nadwozia, mocniej pochylone słupki A i niższa linia dachu pomagają ograniczyć opór powietrza. W samochodzie elektrycznym ma to szczególne znaczenie, ponieważ aerodynamika wpływa na zużycie energii, a w konsekwencji także na zasięg.
Nie oznacza to jednak, że klienci wybiorą iX4 wyłącznie ze względu na jego właściwości aerodynamiczne. Największą różnicą w porównaniu z klasycznym SUV-em pozostaje wygląd. BMW kieruje ten model do osób, które wolą bardziej dynamiczną sylwetkę i są gotowe zaakceptować pewne kompromisy typowe dla nadwozia w stylu coupe.
Podobny pomysł marka wykorzystała już w przypadku BMW X6, które stało się bardziej wyrazistą alternatywą dla X5. iX4 korzysta z tej samej filozofii, przeniesionej do świata samochodów elektrycznych. Praktyczność nadal ma znaczenie, ale równie ważne jest to, jak samochód prezentuje się na drodze.
Przeczytaj: BMW szykuje system, który sam poprowadzi auto przez miasto. Znamy termin debiutu
Za BMW iX4 trzeba dopłacić ponad 20 tys. zł
Charakterystyczny tył iX4 z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Opadająca linia dachu nadaje nadwoziu indywidualny charakter, a całość uzupełniają między innymi aerodynamiczne felgi. BMW stara się przy tym zachować funkcjonalność, której oczekuje się od samochodu tej klasy.
Na tylnej kanapie ma pozostać odpowiednio dużo miejsca nad głową, a bagażnik oferuje niecałe 500 litrów pojemności. Do dyspozycji kierowcy jest również przedni schowek, czyli frunk, przydatny między innymi do przewożenia kabli do ładowania.
Najważniejszym argumentem w dyskusji o iX4 pozostaje jednak cena. Wersja xDrive 40 kosztuje od 310 000 zł. Dla porównania BMW iX3 40 xDrive wyceniono na 287 500 zł. Oznacza to, że za iX4 trzeba zapłacić o 22 500 zł więcej.
Różnica nie wynika wyłącznie z możliwości technicznych samochodu. Istotną rolę odgrywa również odmienna forma nadwozia. Klient dopłaca więc za bardziej sportową sylwetkę i stylistykę, która ma wyróżniać auto na tle klasycznych SUV-ów.
BMW iX4 trafi do klientów, którzy chcą się wyróżnić
iX4 może powtórzyć część historii BMW X6. Tamten model pokazał, że istnieje grupa klientów gotowych zapłacić więcej za samochód o bardziej efektownej sylwetce, nawet jeśli klasyczny SUV oferuje bardziej tradycyjne proporcje. Teraz BMW chce wykorzystać podobny pomysł w segmencie elektryków.
Wyższa cena może ograniczyć zainteresowanie iX4 w porównaniu z iX3, ale jednocześnie pozwala wyraźniej pozycjonować nowy model. To propozycja dla osób, które poza elektrycznym napędem i osiągami zwracają uwagę na wygląd samochodu. W tym przypadku dopłata ma więc dotyczyć nie tylko samego auta, ale również jego charakteru.
Sprawdź: BMW szykuje wyjątkową serię 7. Alpina z V8 zadebiutuje w 2027 roku
BMW iX4 nie musi przekonać wszystkich klientów. Wystarczy, że znajdzie odbiorców, dla których bardziej dynamiczna sylwetka będzie warta dodatkowych 22 500 zł. Marka dobrze zna ten mechanizm i teraz sprawdza, czy zadziała on również w przypadku elektrycznego SUV-a.