Brytyjska motoryzacja w pułapce IAA. SMMT żąda równego traktowania w Made in Europe
Brytyjskie SMMT w Brukseli zderza dwie wizje: zintegrowanego rynku motoryzacyjnego albo Europy z nową barierą na Kanale La Manche. Stawką są łańcuchy dostaw, które przez dekady budowały konkurencyjność producentów po obu stronach, oraz partnerstwo handlowe warte około 80 mld euro rocznie. Wykluczenie Wielkiej Brytanii z zachęt IAA i ram Made in Europe grozi cofnięciem inwestycji w elektromobilność, ograniczeniem wyboru i podniesieniem cen. Artykuł omawia mechanikę IAA, kluczowe liczby handlu, wpływ na rynek EV i scenariusze przed letnim szczytem.
W praktyce rozstrzygnięcie tego sporu zdecyduje, czy producenci będą dalej optymalizować produkcję w skali całej Europy, czy zaczną ją dzielić na dwa równoległe systemy — unijny i brytyjski. To z kolei może oznaczać większe koszty logistyki, dłuższe czasy dostaw i mniej efektywne wykorzystanie fabryk. Dla rynku aut elektrycznych konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze: rozdzielenie systemów wsparcia i regulacji utrudni skalowanie produkcji baterii oraz modeli EV, co przełoży się na ceny i dostępność. Najbliższe miesiące pokażą, czy Bruksela i Londyn znajdą kompromis, czy też sektor motoryzacyjny stanie się jednym z głównych „kosztów ubocznych” nowej rzeczywistości po Brexicie.
Dlaczego SMMT apeluje do UE i co to oznacza dla przemysłu motoryzacyjnego?
Brytyjska organizacja branżowa SMMT podczas spotkań w Brukseli podkreśla strategiczne znaczenie motoryzacji w Zjednoczonym Królestwie dla europejskiego przemysłu i gospodarki w warunkach rosnącej konkurencji globalnej oraz niepewności geopolitycznej. Apel dotyczy przyznania równorzędnego traktowania pojazdom, częściom i bateriom produkowanym w Wielkiej Brytanii we wszystkich przepisach IAA związanych z motoryzacją.
Według SMMT takie rozwiązanie utrzyma wieloletnią, wzajemnie korzystną relację handlową, wspierając wzrost, miejsca pracy, transformację przemysłową i dekarbonizację. Organizacja ostrzega, że wykluczenie brytyjskiego sektora motoryzacyjnego z polityki Made in Europe zaszkodzi nie tylko Zjednoczonemu Królestwu, ale także zdolnościom produkcyjnym UE, odporności łańcuchów dostaw i celom samej ustawy.
Skala wymiany - wartość handlu samochodami i częściami między UE a Wielką Brytanią
Partnerstwo motoryzacyjne UE–Wielka Brytania, rozwijane od ponad 40 lat, ma wartość około 80 mld euro rocznie z dodatnim bilansem dla UE. Wielka Brytania pozostaje największym rynkiem eksportowym dla samochodów osobowych z UE, generując rocznie 39,7 mld euro dla unijnych producentów. Dodatkowo Unia sprzedaje do Wielkiej Brytanii komponenty motoryzacyjne o wartości 9,1 mld euro rocznie, więcej niż na jakikolwiek inny rynek, w tym USA i Chiny. Skala i wzajemność tej wymiany pokazują, że każda zmiana warunków dostępu czy zachęt szybko przełoży się na wolumeny po obu stronach.
Przeczytaj również: 15 mld aut na prąd. Czy to koniec obaw o surowce?
Mechanika IAA i zasad Made in Europe - kto może zostać wykluczony?
Polityka Made in Europe w ramach IAA przewiduje pakiet zachęt dla producentów z UE. W obecnym kształcie wyklucza ona produkty motoryzacyjne z Wielkiej Brytanii z tych instrumentów, szczególnie związanych z elektryfikacją flot firmowych, które odpowiadają za około 60 proc. rynku nowych aut w UE, oraz z tzw. superkredytów CO2.
Te narzędzia zapewniają wsparcie finansowe firmom wdrażającym nisko- i zeroemisyjne floty oraz ułatwiają producentom sprzedaż na rynku unijnym. Pozbawienie brytyjskich pojazdów i komponentów dostępu do systemu zachęt stawiałoby sektor w trudnej sytuacji, wpływając na wolumeny produkcji, popyt w łańcuchach dostaw, wybór modeli i ceny dla konsumentów.
Elektryki na linii Londyn-Bruksela - dopłaty, superkredyty CO2 i ryzyko zatrzymania inwestycji
Mimo perturbacji po Brexicie handel elektrykami między UE a Wielką Brytanią rośnie, wspierany przez bezcłowe warunki umowy o handlu i współpracy TCA. Wartość importu aut elektrycznych z UE do Wielkiej Brytanii wzrosła dziesięciokrotnie od 2019 r., a 61,6 proc. elektryków sprzedawanych w Wielkiej Brytanii pochodzi z unijnych fabryk. Dziewięć na dziesięć modeli kwalifikujących się do brytyjskich dopłat do aut elektrycznych jest produkowanych w UE. Przyjęcie IAA w obecnym kształcie grozi odwróceniem tego postępu, podważeniem mechanizmów TCA, osłabieniem konkurencyjności oraz zahamowaniem inwestycji, ze skutkami dla zatrudnienia i innowacji.
Wpływ wyłączenia na łańcuchy dostaw, zatrudnienie i konkurencyjność przemysłu
Sektory motoryzacyjne UE i Wielkiej Brytanii są głęboko zintegrowane, a zakłócenia w dostępie do zachęt szybko przeszłyby przez europejskie łańcuchy dostaw. Stawka po stronie brytyjskiej jest wysoka: branża generuje 92 mld funtów obrotu i 25 mld funtów wartości dodanej, inwestując 5 mld funtów rocznie w B+R, zatrudnia 183 tys. osób w produkcji i około 796 tys. w całym łańcuchu wartości, z wynagrodzeniami o 8 proc. wyższymi niż średnia krajowa.
Motoryzacja odpowiada za 13,4 proc. eksportu towarów z Wielkiej Brytanii, a pojazdy z Wysp trafiają do ponad 140 krajów, generując łączny handel o wartości 108 mld funtów. Ograniczenie dostępu do zachęt w UE mogłoby osłabić skłonność do inwestycji i zmniejszyć zamówienia w europejskiej bazie dostawców.
Sprawdź: Bankructwo Ascend Elements zmienia rynek baterii. Jakie skutki dla Polski?
Scenariusze polityczne przed letnim szczytem - możliwości integracji w ramach TCA i dalsze kroki
SMMT apeluje o formalne włączenie Wielkiej Brytanii do ram Made in Europe, tak aby pojazdy i komponenty z Wysp były traktowane na równi z unijnymi w całym zakresie IAA. Organizacja wskazuje też możliwość analogicznego podejścia wobec innych partnerów handlowych o zbliżonych wartościach. Zamiast tworzyć nowe bariery, obie strony mogą pogłębiać ubiegłoroczne Partnerstwo Strategiczne, wzmacniając współpracę przemysłową i odporność dostaw w zgodzie z umowami międzynarodowymi i TCA. Nadchodzący bilateralny szczyt tego lata to moment, w którym strony mogą umocnić konkurencyjność europejskiej motoryzacji i ochronę miejsc pracy decyzjami o praktycznej integracji mechanizmów IAA.
Jeśli Bruksela i Londyn zasypią luki w IAA, europejska motoryzacja przyspieszy transformację bez strat po drodze. Brak porozumienia zmusi koncerny do korekty mapy inwestycji i logistyki, co odczują także konsumenci. To zwrot, który może przestawić tor całej branży na lata.