BYD i Geely pod lupą władz. Chińczycy wykryli niezgodności w autach
Chińskie władze sprawdziły, czy samochody z seryjnej produkcji odpowiadają pojazdom opisanym w dokumentacji homologacyjnej. Kontrola objęła między innymi wymiary nadwozia, parametry techniczne, zużycie paliwa, zastosowane podzespoły oraz wyposażenie związane z bezpieczeństwem.
Wśród producentów, u których wykryto niezgodności, znalazły się spółki powiązane z Geely i BYD. W jednym przypadku zakwestionowano rozstaw osi, a w drugim wyższe od deklarowanego zużycie paliwa.
Chińskie władze sprawdzają seryjne auta
Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych sprawdziło, czy samochody opuszczające fabryki odpowiadają wersjom opisanym w dokumentacji homologacyjnej. Nie był to typowy test konsumencki. Inspektorzy porównywali między innymi wymiary nadwozia, parametry techniczne, zużycie paliwa, zastosowane podzespoły oraz wyposażenie związane z bezpieczeństwem.
Celem takich kontroli jest wykrywanie sytuacji, w których samochód produkowany seryjnie różni się od wersji, dla której producent uzyskał homologację. Niezgodność może wynikać między innymi ze zmiany dostawcy, zastosowania innego komponentu, zmian konstrukcyjnych albo niewystarczającego nadzoru nad produkcją.
Sprawdź: Chińskie auta powstają w 18 miesięcy. Europa potrzebuje nawet 5 lat
Ma to szczególne znaczenie na szybko rozwijającym się chińskim rynku. Producenci wprowadzają nowe modele i kolejne wersje w bardzo krótkim czasie, dlatego zgodność rzeczywistego samochodu z zatwierdzoną dokumentacją staje się coraz ważniejsza.
Geely ma problem z rozstawem osi
W wynikach kontroli za 2025 rok znalazły się między innymi spółki powiązane z Geely i BYD. W przypadku elektrycznego Geely Xingyuan, znanego na rynkach eksportowych jako Geely E2 lub EX2, kontrolerzy stwierdzili niezgodność dotyczącą rozstawu osi.
Zmierzona wartość przekroczyła dopuszczalną tolerancję wynoszącą 1 proc. Chińskie ministerstwo nie podało jednak dokładnej różnicy ani nie wskazało, aby wykryta niezgodność miała wpływ na bezpieczeństwo samochodu.
Samo przekroczenie dopuszczalnej tolerancji wystarczyło jednak, aby pojazd został zakwalifikowany jako niespełniający określonych wymagań. Nie oznacza to przy tym, że każdy egzemplarz Geely Xingyuan ma niewłaściwy rozstaw osi.
BYD Qin L DM-i zużył więcej paliwa od deklarowanego
Drugi przypadek dotyczy hybrydy plug-in BYD Qin L DM-i. Podczas kontroli samochód zużył więcej paliwa, niż producent zadeklarował w dokumentacji.
Pomiar przeprowadzono w trybie Charge Sustaining, czyli przy pracy układu napędowego w sposób mający utrzymywać poziom naładowania akumulatora. Chińskie władze nie ujawniły jednak wyniku pomiaru ani tego, o ile przekroczono deklarowaną wartość.
Dlatego na podstawie dostępnych informacji nie można stwierdzić, że problem dotyczy wszystkich egzemplarzy Qin L DM-i. Kontrola wykazała jedynie, że konkretny sprawdzany samochód nie zmieścił się w wymaganej tolerancji względem deklarowanych parametrów.
Kontrole mają pilnować jakości chińskich samochodów
Przypadki Geely i BYD nie oznaczają automatycznie poważnych problemów z tymi markami ani wszystkimi ich samochodami. Pokazują jednak, że chińskie władze coraz dokładniej porównują samochody z seryjnej produkcji z dokumentacją homologacyjną.
Przeczytaj: Chińskie auta zdobywają 5 gwiazdek Euro NCAP. Trzy modele pokonały test bez problemu
Dla producentów oznacza to większą presję na kontrolę jakości, nadzór nad dostawcami i pilnowanie zgodności poszczególnych wersji z zatwierdzonymi parametrami. Przy tak szybkim tempie rozwoju chińskiego rynku może to być coraz ważniejszy element nadzoru nad branżą.