Nissan Pixo powraca. Ma być małym elektrykiem i zadebiutuje już 23 września
Nissan wraca do europejskiego segmentu A z nazwą, którą marka już kiedyś wykorzystywała. Nowy Pixo będzie małym samochodem elektrycznym opracowanym we współpracy z Renault, ale otrzyma własny, wyraźnie odmienny wygląd.
Japońska marka zaplanowała jego oficjalny debiut na 23 września. O powodzeniu modelu może jednak zdecydować przede wszystkim jego cena.
Nissan Pixo wraca do europejskiej gamy
Nowy Nissan Pixo ma zostać podstawowym elektrykiem w europejskiej ofercie marki. Dołączy do Micry i Leafa, a także nadchodzącego Juke’a. Tym samym Nissan chce wrócić do segmentu A, w którym przez ostatnie lata nie miał własnego modelu.
Samochód powstaje we współpracy z Renault i bazuje na nowym Twingo. Oba modele będą więc spokrewnione technicznie, ale Nissan nie zamierza ograniczyć się do zmiany znaczków.
Pixo otrzyma własny przód i charakterystyczną stylistykę inspirowaną japońskimi Pike Cars. To niewielkie modele Nissana, które wyróżniały się odważnym, nieco retro-wzornictwem. Dzięki temu Pixo ma być łatwo rozpoznawalny na tle swojego francuskiego odpowiednika.
Zobacz: Nissan Qashqai mocno potaniał. Kosztuje tyle co chiński SUV
Małe Twingo z japońskim charakterem
Pod względem technicznym Nissan Pixo prawdopodobnie pozostanie blisko Renault Twingo. Według dotychczasowych informacji samochód może otrzymać silnik elektryczny o mocy 82 KM oraz akumulator LFP o pojemności 27,5 kWh.
Taki zestaw ma zapewnić około 250–260 km zasięgu. Prędkość maksymalna powinna wynosić około 130 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h może zajmować około 12,1 s.
Są to parametry typowe dla niewielkiego samochodu miejskiego. Pixo ma być przede wszystkim autem do codziennej jazdy po mieście, gdzie niewielka bateria nie powinna stanowić dużego problemu. Na dłuższych trasach ograniczony zasięg może jednak stać się bardziej odczuwalny.
Wnętrze Nissana Pixo będzie spokrewnione z Twingo
We wnętrzu można spodziewać się rozwiązań technicznych znanych z Renault Twingo. Nissan powinien jednak zastosować własne elementy wykończenia, tapicerkę i konfiguracje wyposażenia.
W kabinie mogą pojawić się cyfrowe wskaźniki oraz nowoczesny system multimedialny, choć szczegółowa specyfikacja będzie zależeć od wersji i zostanie potwierdzona przez producenta.
Podobieństwa między oboma samochodami będą prawdopodobnie najbardziej widoczne w układzie kabiny i rozwiązaniach technicznych. O charakterze Pixo mają decydować przede wszystkim stylistyka nadwozia i elementy przygotowane przez Nissana.
Nissan Pixo zadebiutuje 23 września
Oficjalna premiera Nissana Pixo została zaplanowana na 23 września. Wtedy powinniśmy poznać ostateczny wygląd samochodu, pełną specyfikację oraz przede wszystkim jego cenę.
To właśnie cena może mieć największe znaczenie dla powodzenia nowego Nissana. Segment małych samochodów elektrycznych jest mocno uzależniony od kosztów zakupu, dlatego atrakcyjna cena w połączeniu z charakterystycznym wyglądem może być największym atutem Pixo.
Sprawdź: Nissan mocno obniża ceny aut. Na Qashqaiu można zaoszczędzić nawet 53 tys. zł
Nissan nie zaczyna jednak od zupełnie nowej konstrukcji. Wspólna technologia z Renault pozwala ograniczyć koszty opracowania modelu, a własna stylistyka ma nadać mu bardziej wyrazisty charakter. Jeżeli producent odpowiednio wyceni Pixo, jego powrót do europejskiego segmentu A może okazać się bardzo ciekawym ruchem.