Chińska marka wchodzi do Australii. Ma limuzynę za ponad 4 mln zł
Hongqi chce rozpocząć sprzedaż samochodów w Australii już w pierwszej połowie 2027 roku. Na początek chińska marka pokaże trzy SUV-y, ale jej plany mogą być znacznie ambitniejsze.
Jeśli nowe modele spotkają się z dobrym przyjęciem, do Australii może trafić także Golden Sunflower Guoli – niemal sześciometrowa limuzyna z doładowanym V8, której cena w Chinach odpowiada około 1,07 mln dolarów.
Hongqi wchodzi do Australii. Na początek trzy SUV-y
Hongqi zamierza rozpocząć sprzedaż samochodów w Australii w pierwszej połowie 2027 roku. Chińska marka chce wejść na tamtejszy rynek z trzema SUV-ami, ale już teraz sygnalizuje, że może to być dopiero początek większej ekspansji.
Początkowa oferta ma obejmować dwa modele elektryczne: E-HS9 i EHS5. Trzecim samochodem będzie mniejszy SUV z napędem hybrydowym typu plug-in. Hongqi nie podało jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących australijskiej gamy, ale marka zamierza wykorzystać rosnące zainteresowanie chińskimi samochodami na tamtejszym rynku.
Zobacz: Chiński gigant oficjalnie w Polsce. Hongqi wprowadza sześć nowych modeli
Hongqi Guoli może trafić do Australii
Znacznie ciekawsza od debiutu SUV-ów jest możliwość eksportu modelu Golden Sunflower Guoli. To flagowa limuzyna Hongqi, która ma niemal 6 metrów długości i została zaprojektowana z myślą o najbardziej wymagających klientach.
Pod maską pracuje doładowany silnik V8 o pojemności 4 litrów. Z kolei pasażerowie tylnej części kabiny otrzymują dwa niezależne fotele z wentylacją, podgrzewaniem, funkcją masażu oraz elektrycznie wysuwanymi podnóżkami.
W Chinach Guoli kosztuje równowartość około 1,07 mln dolarów, czyli około 3,95 mln zł. W przypadku eksportu do Australii cena byłaby jeszcze wyższa ze względu na cła i podatki.
To jedna z najbardziej luksusowych chińskich limuzyn
Golden Sunflower Guoli mierzy blisko 6 metrów długości, ponad 2 metry szerokości, a jego rozstaw osi wynosi 3,73 metra. Stylistyka samochodu nawiązuje do klasycznych modeli Hongqi z lat 60. XX wieku, ale pod charakterystycznym nadwoziem znalazły się współczesne rozwiązania techniczne.
Najważniejsza jest jednak tylna część kabiny. Dwa niezależne fotele dla pasażerów oferują elektryczną regulację, podgrzewanie, wentylację, masaż i rozkładane podnóżki. Wnętrze wykończono skórą, a charakterystycznym elementem jest złote logo z motywem słonecznika.
Guoli należy do najdroższych seryjnie produkowanych samochodów w Chinach. Hongqi kieruje go przede wszystkim do bardzo zamożnych klientów oraz przedstawicieli administracji, dlatego model ma na rodzimym rynku status wyjątkowo ekskluzywnego samochodu.
Czy Australijczycy kupią limuzynę za prawie 4 mln zł?
Sprzedaż tak drogiego samochodu poza Chinami byłaby dla Hongqi sporym eksperymentem. Australijski rynek zna już jednak chińskie marki premium, a obecność takich producentów jak Denza czy Zeekr pokazuje, że część klientów jest gotowa zapłacić za luksusowy samochód z Państwa Środka.
Guoli ma przy tym argument, którego nie można łatwo przeliczyć na osiągi czy wyposażenie. Jego największym atutem może być wyjątkowa rzadkość. W segmencie ultraluksusowych samochodów właśnie ekskluzywność często decyduje o wyborze auta.
Sprawdź: Hongqi Tiangong S-Concept. Przyszłość mobilnej rozrywki
Po ewentualnym eksporcie do Australii cena Guoli mogłaby przekroczyć równowartość 1,07 mln dolarów. Oznaczałoby to wejście do ścisłej czołówki najdroższych nowych samochodów oferowanych na tamtejszym rynku.
Jeżeli Hongqi zdecyduje się na taki krok, Guoli będzie dla marki czymś więcej niż kolejnym modelem w gamie. Może stać się testem, czy chiński producent jest w stanie rywalizować z Bentleyem czy Rolls-Royce'em nie tylko technologią, ale również prestiżem i ekskluzywnością.
Na razie priorytetem pozostaje australijski debiut SUV-ów. Jeśli pierwsza faza ekspansji zakończy się sukcesem, eksport Guoli może być kolejnym krokiem w budowaniu globalnego wizerunku Hongqi.