Koniec Volkswagena Tourana. Po 23 latach legendarny minivan znika z rynku
Ostatni Volkswagen Touran zjechał z taśmy w Wolfsburgu 29 kwietnia 2026, zamykając 23 lata produkcji jednego z ostatnich klasycznych kompaktowych minivanów. Wymagania regulacji ONZ GSR II, Stage C, które wejdą w życie 6 lipca 2026, przyspieszyły decyzję i bez zwolnienia zablokowałyby dalszą rejestrację modelu. Dla klientów nie ma bezpośredniego następcy: marka kieruje rodzinnych nabywców ku większemu Multivanowi i wyraźnie większemu Tayronowi z konfiguracją siedmiu miejsc.
Touran odchodzi w momencie, gdy rynek praktycznie porzucił klasyczne minivany na rzecz SUV-ów i crossoverów. Przez ponad dwie dekady model Volkswagena był jednym z najbardziej racjonalnych wyborów dla rodzin: oferował siedem miejsc, ogromną funkcjonalność i kompaktowe wymiary, które w codziennym użytkowaniu często okazywały się wygodniejsze niż modne SUV-y. Dziś jednak nawet tak ugruntowane konstrukcje przegrywają z nowymi regulacjami i zmianą preferencji klientów.
Koniec Volkswagena Tourana po 23 latach
Volkswagen Touran debiutował w 2003 roku i szybko stał się jednym z najważniejszych modeli rodzinnych marki. Druga generacja, produkowana od 2015 roku, do końca pozostała wierna klasycznej formule minivana: przestronne wnętrze, trzy rzędy siedzeń i maksymalna funkcjonalność zamiast modnej sylwetki SUV-a.
Produkcję zakończono 29 kwietnia 2026 roku w Wolfsburgu. W ciągu 23 lat powstało około 2,3 mln egzemplarzy, z czego ponad milion trafił na rynek niemiecki. Najlepszy wynik sprzedaży Touran osiągnął już w 2004 roku — wtedy w Niemczech zarejestrowano 95 408 sztuk. W 2025 roku było to już tylko około 14 tys. aut, co dobrze pokazuje skalę odwrotu klientów od minivanów na rzecz SUV-ów.
GSR II Stage C zatrzymało dalszą sprzedaż
Bezpośrednim powodem wycofania Tourana są nowe wymogi bezpieczeństwa ONZ General Safety Regulation II Stage C. Regulacje zaczną obowiązywać 6 lipca 2026 roku i obejmują kolejne systemy bezpieczeństwa oraz nowe wymagania homologacyjne.
Volkswagen przyznał, że Touran nie został dostosowany do nowych przepisów. Bez specjalnego zwolnienia model nie mógłby być dalej rejestrowany, dlatego marka zdecydowała się zakończyć produkcję wcześniej, zamiast inwestować w kosztowną modernizację schyłkowego modelu.
Nowe regulacje zbiegły się z malejącym zainteresowaniem segmentem minivanów, co praktycznie przesądziło o losie Tourana.
Przeczytaj: Nowy Golf GTI Edition 50 wyprzedał się w Polsce. I to przed premierą
Za co kierowcy cenili Volkswagena Tourana?
Touran do końca przyciągał klientów prostą, racjonalną konstrukcją. Największym atutem pozostawała przestrzeń: w wersji pięcioosobowej bagażnik oferował aż 834 litry pojemności, a opcjonalny trzeci rząd siedzeń pozwalał przewieźć siedem osób.
Pod maską dostępne były klasyczne jednostki 1.5 TSI oraz 2.0 TDI, bez skomplikowanej elektryfikacji. Dla wielu rodzin właśnie taka przewidywalność była dziś największą zaletą modelu.
Touran pozostawał też relatywnie rozsądnie wyceniony. Ceny startowały od około 132 tys. zł, a bogatsze odmiany kosztowały od 146,5 do 167 tys. zł w zależności od silnika i wyposażenia.
Co zastąpi Tourana? Volkswagen stawia na SUV-y i Multivana
Volkswagen nie przygotował bezpośredniego następcy Tourana. Marka wyraźnie przesuwa ofertę rodzinnych modeli w stronę SUV-ów oraz większych vanów.
Najbliżej Touranowi rozmiarowo pozostaje Tiguan, jednak siedmiomiejscową konfigurację Volkswagen oferuje dopiero w wyraźnie większym Tayronie. Alternatywą dla dużych rodzin ma być również Multivan, który przejął rolę najbardziej praktycznego modelu osobowego w gamie.
To symboliczny moment dla całego rynku. Koniec Tourana oznacza praktyczne zamknięcie ery kompaktowych minivanów w Volkswagenie i kolejny dowód na to, że SUV-y całkowicie przejęły segment rodzinnych aut.
Sprawdź: Volkswagen tnie produkcję o milion aut rocznie. Blume reaguje na spadek popytu
Touran był ważny także dla samego Volkswagena
Touran odegrał istotną rolę nie tylko rynkowo. Pierwsza generacja była produkowana w ramach projektu Auto 5000 GmbH — eksperymentalnego programu Volkswagena, który miał pokazać, że nowoczesne auta można produkować w Niemczech przy konkurencyjnych kosztach.
Model montowano od końca 2002 roku w specjalnie przygotowanych halach, a część pracowników szkolono wyłącznie pod produkcję Tourana. Projekt stał się jednym z najważniejszych organizacyjnych eksperymentów w historii marki.
Dziś Touran odchodzi jako jeden z ostatnich przedstawicieli klasycznych rodzinnych minivanów. Jego miejsce zajmują większe SUV-y i vany, ale dla wielu kierowców żadna z tych konstrukcji nie oferuje już tak prostego połączenia przestrzeni, ergonomii i codziennej funkcjonalności.