Ten chiński SUV chce namieszać. Klucz? Bateria
Leapmotor D19 to SUV mierzący 5252 mm długości z opcją akumulatora 80,3 kWh — największą pojemnością baterii wśród chińskich samochodów z wydłużaczem zasięgu. Jest o 71 mm dłuższy niż BMW X7, oferuje trzy rzędy siedzeń i standardowe 21-calowe felgi. W wersji EREV deklarowany zasięg na prądzie to 400–500 km (CLTC), a ładowanie od 30 do 80 procent zajmuje 15 minut. Poniżej szczegóły dotyczące wymiarów, wnętrza, napędów i wyposażenia.
W praktyce oznacza to próbę połączenia zalet dużego, rodzinnego SUV-a z elastycznością napędu EREV, który ogranicza stres związany z ładowaniem na długich trasach. Kluczowe będzie jednak, jak deklaracje przełożą się na realne warunki — szczególnie różnica między cyklem CLTC a europejskim WLTP może istotnie wpłynąć na odbiór zasięgu. Istotnym elementem będzie też cena i pozycjonowanie modelu poza Chinami. Jeśli Leapmotor utrzyma agresyjną politykę cenową i jednocześnie zapewni odpowiednią jakość wykonania oraz sieć serwisową, D19 może stać się poważnym konkurentem dla dużych SUV-ów premium — zwłaszcza dla klientów, którzy oczekują maksymalnej przestrzeni i nowoczesnego napędu bez pełnego przejścia na klasyczne EV.
Leapmotor D19 większy od BMW X7 - wymiary i rozstaw osi
Flagowy Leapmotor wjeżdża do segmentu największych liczbami, które nie pozostawiają wątpliwości. D19 mierzy 5252 mm długości, 1995 mm szerokości i 1780 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 3110 mm. Na tle europejskiego punktu odniesienia wypada imponująco: jest dłuższy od BMW X7 o 71 mm. To największy SUV w dotychczasowej historii marki, co widać w każdym wymiarze.
Takie gabaryty przekładają się na trzy rzędy foteli i możliwość wyboru układu siedmiomiejscowego lub sześciomiejscowego z fotelami zero gravity. Masę optyczną dodatkowo podkreślają 21-calowe felgi montowane w standardzie we wszystkich wariantach. Projekt nadwozia wpisuje się w aktualny język stylistyczny marki z dzielonymi reflektorami, gładkimi powierzchniami i chowanymi klamkami.
D19 ma także dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne. Zawieszenie umożliwia regulację wysokości w zakresie 55 mm i pozostaje standardem niezależnie od napędu i wersji wyposażenia. Już same liczby mówią wszystko, a zestawienie z BMW X7 najlepiej podkreśla skalę D19.
Kabina z ekranami do 60 cali 23 głośniki i lodówka
Kabina D19 została skrojona z myślą o dalekich podróżach w dużym składzie. Do wyboru są dwa układy miejsc: siedem lub sześć foteli, przy czym te drugie mają profil zero gravity. Przestrzeń jest imponująca, a aranżacja nastawiona na wygodę pasażerów w każdym rzędzie.
Na pierwszym planie stoi ściana ekranów. Centralny panel ma 17,3 cala i wspiera go 10,25-calowy zestaw wskaźników. Całość domyka 60-calowy wyświetlacz rzeczywistości rozszerzonej, który przenosi kluczowe informacje bliżej pola widzenia kierowcy. Razem tworzą układ przypominający cyfrowe centrum dowodzenia, bez przytłaczania nadmiarem detali.
Drugi rząd także nie został pominięty. Pod sufitem znalazł się 21,4-calowy ekran do multimediów, a obsługuje go dodatkowy 6-calowy panel sterujący. O dźwięk dba zestaw 23 głośników, więc seans filmowy na pokładzie nie powinien brzmieć jak kompromis. Na długich trasach przyda się system generowania tlenu oraz wbudowana lodówka o pojemności 8,1 litra.
Stylistycznie wnętrze trzyma się najnowszego, oszczędnego języka marki. Minimalistyczna deska rozdzielcza porządkuje przestrzeń i eksponuje ekrany, choć może odbierać nieco poczucia prestiżu, jakiego oczekuje się w tak dużym i komfortowym aucie. W zamian kabina tworzy funkcjonalny, cyfrowy salon, który odpowiada aktualnym trendom w chińskich SUV-ach klasy wyższej.
Przeczytaj: Leapmotor C10 z nową funkcją. Komfort na progach zmieni wymiar motoryzacji?
EREV z największą baterią w Chinach 63,7 lub 80,3 kWh i szybkie ładowanie
Leapmotor D19 w wersji EREV stawia na duet: dwa silniki elektryczne o mocy szczytowej 403 KM i 1,5-litrowy, turbodoładowany przedłużacz zasięgu. Prawdziwym magnesem są jednak akumulatory: 63,7 kWh lub aż 80,3 kWh. Na rynku chińskim żaden samochód elektryczny z wydłużaczem zasięgu nie oferuje takiej pojemności, co znacząco podnosi poprzeczkę w tej klasie.
Na prądzie D19 pokona 400–500 km według normy CLTC bez angażowania generatora. Dla pełnowymiarowego, 5,25-metrowego SUV-a to wynik, który pozwala traktować EREV jak elektryka w codziennej eksploatacji, z jednostką spalinową w roli zabezpieczenia na dłuższe przeloty.
Ładowanie także zapowiada się sprawnie: od 30 do 80 procent w 15 minut. Krótkie postoje wystarczą na szybkie uzupełnianie energii, więc korzystanie z benzynowego generatora można ograniczyć do minimum.
Sumując, rekordowa bateria w D19 nie jest tylko liczbą w tabelce. W zestawieniu z dwoma silnikami elektrycznymi i wsparciem 1.5 turbo definiuje nowy punkt odniesienia dla chińskich EREV, zwłaszcza w segmencie dużych, rodzinnych SUV-ów.
Wersje BEV na 1000 V do 724 KM 0-100 km/h w 3,9 s i nawet 720 km CLTC
Oferta czysto elektryczna opiera się na architekturze 1000 V. Standard obejmuje dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 550 KM oraz akumulatory 99,6 kWh lub 115 kWh. Zasięg według normy CLTC sięga odpowiednio 620 lub 720 km, co plasuje wersje BEV wyraźnie powyżej odmian EREV deklarujących 400–500 km bez wsparcia generatora. Konkretne liczby robią wrażenie, zwłaszcza w samochodzie tej wielkości.
Dla żądnych maksymalnych osiągów marka oferuje wariant z trzema silnikami. Łączna moc rośnie wtedy do 724 KM, a zestaw akumulatorów to wyłącznie większe 115 kWh. Topowa odmiana przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,9 s i pozostaje najszybszą w gamie. To klarowna hierarchia: dwa silniki i 550 KM jako punkt wyjścia, trzy silniki i 724 KM dla tych, którzy chcą wszystkiego.
W praktyce klient wybiera między 99,6 a 115 kWh oraz 550 a 724 KM. Większy akumulator daje 720 km CLTC i jest jedyną bazą dla wersji z trzema silnikami, mniejszy zapewnia nadal solidne 620 km CLTC. Każde D19 ma w standardzie dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne z regulacją wysokości w zakresie 55 mm, co w takim gabarycie ma znaczenie nie tylko dla komfortu, ale i stabilności.
Zobacz również: Leapmotor szykuje następcę modelu T03. To będzie metamorfoza w stylu europejskim
Asysty i komfort 28 czujników lidar NOA oraz pneumatyczne zawieszenie
Elektroniczne asysty w D19 nie są dodatkiem, tylko fundamentem. Samochód korzysta z 28 czujników wspomagających jazdę, w tym z umieszczonego na dachu lidaru, i obsługuje funkcję Navigate On Autopilot zarówno w mieście, jak i na autostradach. To wpisuje się w chiński trend nasycania dużych SUV-ów zaawansowaną automatyką prowadzenia.
Konkrety z bezpieczeństwa robią wrażenie. Awaryjne hamowanie działa od 4 do 150 km/h, a system omijania przeszkód potrafi interweniować przy 80–130 km/h. Przy gabarytach większych niż BMW X7 takie zakresy pracy elektroniki mają realne znaczenie w codziennym ruchu, zwłaszcza na szybkich trasach.
Komfort wspiera dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne w standardzie, bez względu na wersję napędu czy wyposażenia. Skok regulacji wynosi 55 mm, co pomaga zapanować nad 21-calowymi kołami i dopasować prześwit do warunków: podjazdu pod krawężnik, wygładzania autostradowych kilometrów czy zjazdu z asfaltu.
Reszta wnętrza też gra w tej lidze wygody. W drugim rzędzie czeka 21,4-calowy ekran pod sufitem ze zdalnym sterowaniem, a dźwięk dostarcza łącznie 23 głośników. Dopełnieniem są fotele zero gravity w konfiguracji 6- lub 7-miejscowej, system generowania tlenu oraz wbudowana lodówka o pojemności 8,1 litra. To zestaw, który sprzyja długim podróżom bez zmęczenia kierowcy i pasażerów.
Sprawdź: Leapmotor przyspiesza ekspansję w Europie. Trzy nowości na Brussels Motor Show 2026
Cena w Chinach i perspektywa Europy
Ceny w Chinach startują od 219 800 juanów, czyli około 116 tys. zł. Jak na 5,25-metrowego SUV-a większego od BMW X7 i z 21-calowymi felgami w standardzie, to wycena zaskakująco przystępna jak na ten segment. D19 pełni przy tym rolę flagowca, co tylko wzmacnia efekt kosztu do gabarytu i wyposażenia.
W ofercie znajdą się zarówno odmiany z przedłużaczem zasięgu, jak i w pełni elektryczne. Wariant EREV wyróżnia się największą baterią wśród chińskich aut tego typu, a szybkie ładowanie z 30 do 80 procent w 15 minut dodaje mu atrakcyjności użytkowej. Do tego dochodzi dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne w standardzie, niezależnie od rodzaju napędu i wersji wyposażenia, co w tej klasie zazwyczaj jest kosztowną pozycją na liście opcji. W takim zestawieniu cena wejścia wygląda po prostu sensownie.
Perspektywa Europy pozostaje niejasna. Marka jest już obecna w Polsce i oferuje tu swoje SUV-y, ale w przypadku D19 producent nie zdradza żadnych planów dotyczących naszego rynku. Na dziś pozostaje tajemnicą, czy i kiedy największy model Leapmotora trafi na Stary Kontynent. Na razie pewne jest jedno: to przede wszystkim propozycja skrojona pod szybko rosnący i niezwykle konkurencyjny rynek chiński.
Ceny i wyposażenie D19 stawiają go w pozycji, która może realnie zmienić postrzeganie marki na rodzimym rynku. Ten model podnosi poprzeczkę w segmencie dużych, rodzinnych SUV-ów i pokazuje, że chińscy producenci nie boją się konkurować wymiarami, zasięgiem i technologią. Czy to początek ekspansji na Stary Kontynent — pozostaje pytaniem otwartym.